Nowy gracz z Chin stawia pierwsze kroki nad Wisłą, celując w segment, w którym królują dziś niemieccy producenci. Marka Exlantix – należąca do koncernu Chery – zaczyna od dwóch w pełni elektrycznych modeli, oferując łączną moc 480 KM, architekturę 800 V i wysokie wyposażenie już w standardzie. Czy to wystarczy, by przekonać polskiego klienta, który do tej pory wybierał raczej znane emblematy premium? Odpowiedź kryje się w strategii, technologii i atrakcyjnej wycenie chińskiej nowości.
Geneza marki i globalne ambicje
Chery Automobile, dziesiąty co do wielkości chiński producent samochodów, od kilku lat buduje portfolio marek skierowanych do różnych odbiorców. Exlantix to najmłodszy, stricte premium filar grupy, powstały na fundamentach projektów roboczo rozwijanych pod marką Exeed. Dynamiczny start – od zarejestrowania nazwy w 2022 r. do europejskiego debiutu w 2024 r. – pokazuje tempo, z jakim chińscy producenci chcą zagospodarować lukę w elektromobilnej ofercie klasy wyższej. Korporacja zapowiedziała, że do końca przyszłego roku uruchomi w Europie siedem reprezentacyjnych salonów oraz czternaście certyfikowanych punktów serwisowych. Polska, obok Niemiec i Hiszpanii, znalazła się w pierwszej turze ekspansji – przede wszystkim z uwagi na rosnący popyt na elektryki w segmencie biznesowym.
Design i wymiary: co wyróżnia ES i ET
Exlantix ES to sedan mierzący blisko 4,95 m długości, 1,98 m szerokości i 1,47 m wysokości. Proporcje – długa maska, łagodnie opadający dach oraz krótki tył bez tradycyjnej klapy liftbacka – przywodzą na myśl sportowe limuzyny z Zuffenhausen. Drugi model, ET, rozciąga się do 4,98 m i jest wyższy o ponad 22 cm, co przekłada się na bardziej przestronny kokpit i możliwość złożenia tylnej kanapy do zupełnie płaskiej podłogi; wtedy pojemność bagażową SUV-a można zwiększyć do 1835 l. Obie karoserie osadzono na tej samej aluminiowo-stalowej platformie, co uprościło proces homologacji i obniżyło koszt produkcji. W kabinie zwraca uwagę cyfrowy kokpit z 15,6-calowym ekranem centralnym i projekcyjnym wyświetlaczem o przekątnej 21 cali, a materiały – w tym skóra Nappa i frezowane aluminium – mają odpowiadać standardom klasy biznes.
Architektura elektryczna, osiągi i ładowanie
Zarówno ES, jak i ET korzystają z bliźniaczego układu dwóch silników synchronicznych: przedniego o mocy 167 KM i tylnego rozwijającego 313 KM. Wypadkowa 480 KM oraz 663 Nm trafia na wszystkie koła, pozwalając sedanowi przyspieszyć do 100 km/h w 4,2 s, a SUV-owi w 4,4 s; prędkość maksymalna ograniczona jest elektronicznie do 200 km/h. Energię magazynuje 100-kWh akumulator litowo-jonowy NMC, chłodzony cieczą i współpracujący z instalacją 800 V. Na szybkiej ładowarce DC o mocy 290 kW bateria uzupełnia 30–80% energii w kwadrans, co w praktyce przekłada się na około 260 km zasięgu odzyskanego podczas przerwy na kawę. Według normy WLTP pełny zasięg wynosi 525 km w sedanie i 510 km w SUV-ie. Dodatkowo ET oferuje regulowany prześwit do 180 mm oraz możliwość brodzenia do 70 cm, co czyni go jednym z bardziej wszechstronnych elektrycznych crossoverów na rynku.
Wyposażenie, cennik i pozycjonowanie rynkowe
Strategia sprzedażowa Exlantix jest prosta: jeden bogaty poziom wyposażenia, niewiele opcji, transparentna cena. W Polsce ES wyceniono na 329 900 zł, a ET na 349 900 zł. W standardzie kupujący otrzymuje m.in. matrycowe reflektory LED, 21-calowe felgi, trzy-strefową klimatyzację, podgrzewane i wentylowane fotele z pamięcią, szesnaście funkcji systemów ADAS odpowiadających poziomowi jazdy autonomicznej 2+, a także kamerę 540° ułatwiającą parkowanie. Sedan wyróżnia aktywny spoiler poprawiający docisk przy wyższych prędkościach, natomiast SUV może pochwalić się panoramicznym dachem o powierzchni 2,4 m². Na tle konkurencji – choćby Mercedesa EQE czy BMW i5 – cennik prezentuje się agresywnie; podobnie skonfigurowane wersje niemieckich rywali potrafią być droższe o 20–25%.
Następne kroki: hybrydy plug-in i rozwój sieci
Katalog Exlantix nie zamyka się na rozwiązania czysto elektryczne. Producent potwierdził, że jeszcze przed końcem roku do oferty dołączy hybryda plug-in oparta na tym samym nadwoziu, ale z czterocylindrowym silnikiem spalinowym pełniącym rolę generatora oraz baterią ok. 28 kWh. Według wstępnych deklaracji układ pozwoli na 160 km jazdy bezemisyjnej i ponad 1000 km łącznego zasięgu, co może szczególnie zainteresować flotowych klientów z ograniczonym dostępem do infrastruktury DC. Równolegle Chery inwestuje w centrum części zamiennych w Europie Środkowej i zapowiada program aktualizacji oprogramowania OTA, który co kwartał ma dodawać nowe funkcje systemom wsparcia kierowcy. Jeśli plan zostanie zrealizowany, Exlantix może stać się realną alternatywą dla klasycznych marek premium, łącząc niską barierę wejścia z wysokim poziomem technologicznym.