Czas na rewolucję? Rząd szykuje nowy centralny elektroniczny rejestr kierowców

Polski rynek usług przewozu osób od lat funkcjonuje w dwóch równoległych światach: z jednej strony tradycyjne korporacje taksówkarskie, z drugiej – platformy mobilne umożliwiające zamówienie przejazdu kilkoma kliknięciami. Choć dla pasażera różnice bywają niewidoczne, prawo rozróżniało dotąd obie formy działalności, co prowadziło do sporów o warunki dostępu do zawodu i stopień kontroli państwa. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że sytuację uporządkuje uruchomienie ogólnopolskiej, cyfrowej bazy wszystkich kierowców świadczących przewóz osób.

Najważniejsze założenia projektu

– zintegrowana ewidencja obejmie zarówno licencjonowane taksówki, jak i pojazdy zamawiane przez aplikacje; – w systemie znajdą się informacje o badaniach lekarskich i psychologicznych, liczbie punktów karnych, dokumentach pojazdu oraz aktualności ubezpieczenia; – algorytm będzie automatycznie sygnalizował służbom przypadki przekroczenia dopuszczalnego limitu punktów, utraty uprawnień czy wygaśnięcia badań; – policja, Inspekcja Transportu Drogowego oraz samorządy uzyskają natychmiastowy podgląd danych, co ma skrócić kontrole drogowe; – przewidywana jest obligatoryjna weryfikacja niekaralności kierowcy w kraju pochodzenia, tłumaczona na język polski przez tłumacza przysięgłego.

Dlaczego dotychczasowe przepisy zawodzą

Obowiązująca od 2020 r. nowelizacja „lex Uber” wprowadziła jednolite ramy prawne dla przewozu osób, lecz nie rozwiązała problemu rozproszonej kontroli. Samorządy prowadzą własne rejestry licencji, policja korzysta z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, a firmy przewozowe bazują na wewnętrznych bazach. Brak spójnego systemu powoduje, że wykrycie kierowcy z zawieszonym prawem jazdy lub fałszywym zaświadczeniem o niekaralności bywa kwestią przypadku. Według danych Komendy Głównej Policji w 2023 r. odnotowano ponad 1,2 tys. sytuacji, w których prowadzący pojazdy zarobkowe nie spełniali wymagań ustawowych.

Techniczne serce systemu: dane, algorytmy, bezpieczeństwo

Centralny Rejestr Kierowców Przewozu Osób (robocza nazwa) ma zostać zaprojektowany jako usługa państwowa w modelu „platform as a service”, korzystająca z chmury obliczeniowej nadzorowanej przez Centralny Ośrodek Informatyki. Każdy wpis otrzyma unikalny identyfikator kierowcy, powiązany z numerem prawa jazdy i PESEL-em lub numerem paszportu. Aktualizacja danych nastąpi na dwa sposoby: automatycznie – przez integrację z Centralną Ewidencją Kierowców, oraz ręcznie – poprzez moduł e-Urząd, w którym licencjodawcy uzupełnią wyniki badań czy skan polisy OC. Kluczową rolę odegrają mikroserwisy monitorujące ważność dokumentów i uruchamiające powiadomienia SMS lub e-mail do zainteresowanych podmiotów. Resort deklaruje zgodność z RODO: pełen wgląd otrzymają tylko uprawnione służby, a firmy przewozowe zobaczą wyłącznie status „spełnia/nie spełnia wymogów”.

Otwarte kwestie i reakcje branży

Najgorętsze dyskusje toczą się wokół dwóch wymogów planowanych do przywrócenia: egzaminu z topografii miasta oraz minimalnego poziomu znajomości języka polskiego. Zwolennicy argumentują, że test terenowy poprawi orientację kierowców i komfort pasażerów niesłyszących lub osób starszych. Przeciwnicy wskazują, że w dobie nawigacji GPS i tłumaczy głosowych to zbędna bariera dla cudzoziemców. Organizacje branżowe, takie jak Związek Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, popierają centralizację danych, lecz apelują o utrzymanie „cyfrowej neutralności”, aby nie faworyzować dużych korporacji taksówkarskich. Z kolei Federacja Przedsiębiorców Polskich obawia się, że zbyt restrykcyjne kryteria doprowadzą do odpływu kierowców w małych miastach.

Wyzwania wdrożeniowe i możliwe terminy

Ministerstwo zakłada, że prace legislacyjne zakończą się w pierwszym półroczu 2025 r., a pierwsza wersja systemu ruszy pilotażowo w Warszawie, Krakowie i Trójmieście. Największe wyzwania to: migracja danych z ponad 300 samorządowych baz licencji, zapewnienie cyberbezpieczeństwa oraz opracowanie interfejsu API dla platform przewozowych. Środowisko IT zwraca uwagę, że sukces projektu zależy od spójnych standardów wymiany informacji i jasno określonej odpowiedzialności za ich aktualność. Jeżeli harmonogram zostanie dotrzymany, pasażerowie mogą spodziewać się pełnej ochrony i jednolitych zasad w całej Polsce najpóźniej na początku 2027 r., a kierowcy – klarownej ścieżki dostępu do zawodu niezależnie od wybranej formy działalności.