Czy Polska sfinansuje autostradę prowadzącą przez zachodnią Ukrainę aż do Lwowa? Pomysł, o którym od kilku tygodni dyskutują politycy i eksperci, miałby przynieść wymierne korzyści gospodarcze obu państw, wesprzeć powojenną odbudowę oraz otworzyć nowe możliwości dla polskiego sektora budowlanego. Poniżej przyglądamy się założeniom projektu, potencjalnym źródłom finansowania i konsekwencjom dla regionu.
Strategiczny kontekst po obu stronach granicy
Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w 2022 r. priorytetem Kijowa stała się modernizacja infrastruktury i przywrócenie korytarzy transportowych łączących kraj z Unią Europejską. Według szacunków Banku Światowego koszt odbudowy Ukrainy przekroczy bilion dolarów, a sieć dróg ekspresowych uznano za jeden z filarów planu odbudowy.
Dla Polski projekt ma wymiar zarówno bezpieczeństwa, jak i gospodarki. Drożny korytarz drogowy usprawni transport pomocy humanitarnej, skróci czas przewozu towarów oraz wzmocni rolę Polski jako kluczowego hubu logistycznego Europy Środkowo-Wschodniej. Warszawa od lat zabiega także o rozwój Trójmorza, a szybkie połączenie z Lwowem uzupełniłoby sieć łączącą Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym.
Parametry planowanej trasy
Rozważany odcinek liczyłby około 80 km i stanowiłby naturalne przedłużenie autostrady A4, kończącej się dziś w Korczowej po stronie polskiej. Po przekroczeniu granicy droga miałaby status ukraińskiej autostrady M10 i prowadzić bezpośrednio do południowo-zachodnich obrzeży Lwowa, gdzie łączyłaby się z istniejącą obwodnicą miasta.
Projektanci zakładają dwie jezdnie po trzy pasy ruchu, systemy zarządzania ruchem w standardzie ITS oraz pełną infrastrukturę serwisową odpowiadającą regulacjom Unii Europejskiej. Takie parametry pozwolą utrzymać spójność z siecią TEN-T, co w przyszłości ułatwi pozyskiwanie środków z międzynarodowych instrumentów finansowych.
Kto odpowiada za decyzje i harmonogram
Po stronie polskiej koordynację miałaby objąć Agencja Rozwoju Przemysłu, wspierana przez Ministerstwo Infrastruktury. Kijów rozważa przekazanie praw do budowy w formule koncesji, co pozwoliłoby przyspieszyć procedury środowiskowe i własnościowe. Według informacji z resortów infrastruktury obu państw list intencyjny może zostać podpisany podczas tegorocznej konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy.
Jeśli terminarz zostanie dotrzymany, prace przygotowawcze wystartują jeszcze w 2024 r., a roboty budowlane ruszą w następnym sezonie. Optymistyczny scenariusz przewiduje oddanie trasy do ruchu w ciągu pięciu lat, co byłoby jednym z najszybciej zrealizowanych projektów autostradowych w regionie.
Model finansowania i rentowność
Warszawa deklaruje, że inwestycja nie obciąży nadmiernie polskiego budżetu. Rozważany jest mechanizm partnerstwa publiczno-prywatnego, w którym konsorcjum polskich firm budowlanych sfinansuje prace w zamian za prawo do poboru opłat na wyznaczony okres — wstępnie mówi się o 20–25 latach. Dzięki temu ryzyko fiskalne ogranicza się głównie do gwarancji państwowych i wsparcia ubezpieczeniowego.
Dodatkowe środki mogą pochodzić z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i wielostronnego Funduszu Odbudowy Ukrainy. Rentowność projektu podnosi przewidywany wysoki potok pojazdów: według analiz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ruch ciężarowy na przejściach z Ukrainą wzrósł od początku wojny o ponad 40%, a prognozy wskazują dalszy wzrost w miarę liberalizacji handlu z UE.
Skala korzyści i ryzyka
Dla polskich przedsiębiorstw budowlanych kontrakt oznaczałby wieloletni portfel zamówień, dostęp do nowych rynków i możliwość ekspansji na Wschód. Zyskaliby także eksporterzy: szybszy przewóz towarów obniży koszty logistyczne, a jednolite przepisy drogowe ułatwią planowanie łańcuchów dostaw. Ukraina liczy natomiast na przyspieszenie integracji z unijnym rynkiem i stworzenie nowych miejsc pracy w regionach dotkniętych wojną.
Ryzykiem pozostaje niepewna sytuacja bezpieczeństwa oraz konieczność dostosowania ukraińskiego prawa do standardów koncesyjnych stosowanych w UE. Istotne będą gwarancje polityczne i finansowe międzynarodowych instytucji, które w razie eskalacji konfliktu zmniejszą ryzyko inwestorów. Zdaniem analityków, przy odpowiednim podziale ryzyka projekt może stać się wzorcowym przykładem współpracy transgranicznej w Europie Środkowo-Wschodniej.
Szersze znaczenie dla regionu
Jeżeli autostrada Korczowa–Lwów powstanie zgodnie z planem, będzie to pierwszy wysokiej klasy korytarz drogowy łączący Ukrainę z Unią od czasu uzyskania przez Kijów statusu kraju kandydującego. Z punktu widzenia Brukseli inwestycja wpisuje się w politykę zwiększania odporności infrastrukturalnej wschodniej flanki oraz dywersyfikacji tras handlowych omijających porty czarnomorskie.
Długoterminowo projekt może pobudzić powstawanie centrów logistycznych, parków magazynowych i zakładów przemysłowych w pasie od Rzeszowa po Lwów. Rozbudowana sieć transportowa przyciągnie też inwestorów z branży motoryzacyjnej i AGD, które już dziś korzystają z przewagi kosztowej i wykwalifikowanej siły roboczej po stronie ukraińskiej. Wszystko to sprawia, że planowana autostrada ma szansę stać się katalizatorem rozwoju gospodarczego, a nie jedynie kolejną linią na mapie drogowej.