Sąd Rejonowy w Myślenicach 14 września uznał trzech mężczyzn za winnych znęcania się nad końmi podczas transportu. Każdy otrzymał karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na dwa lata. O rozstrzygnięciu poinformowała 15 września małopolska policja w komunikacie opublikowanym na Policja.pl.

Samochód miał 460 kg ładowności

Dwa konie były klaczami, trzeci ogierem. Wszystkie należały do dorosłych koni zimnokrwistych. Ich łączną masę policja oszacowała na blisko 3 tony, a dopuszczalna ładowność dostawczaka wynosiła zaledwie 460 kg. Przy takim oszacowaniu sama masa zwierząt przekraczałaby ładowność ponad sześciokrotnie.

Ładowność określa dopuszczalne obciążenie samochodu, a nie jego masę własną czy wielkość przestrzeni załadunkowej. Art. 61 Prawa o ruchu drogowym zabrania przewozu ładunku powodującego przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej albo ładowności. W tej sprawie nieprawidłowości dotyczyły również przystosowania pojazdu do przewozu żywych zwierząt.

Konie przeładowano do specjalistycznego transportu

W samochodzie brakowało właściwej wentylacji, przegród oraz barierek bocznych. Zwierzęta nie miały pożywienia ani wody i były trzymane na bardzo krótkiej uwięzi. Jednemu z koni związano kopyta tak, że nie mógł swobodnie się poruszać. Policja wskazała także brak elektronicznego świadectwa zdrowia.

Mężczyźni prowadzili gospodarstwo w Rumunii i przyjechali do Polski po konie, które zamierzali wywieźć za granicę. Jeden z nich, 38-latek, przyznał się do ich zakupu, ale nie miał dokumentów potwierdzających transakcję. Policjanci zatrzymali mężczyzn, wezwali odpowiedni transport i odholowali dostawczak.

Konie przewieziono na przechowanie do stadniny w powiecie limanowskim. Sąd orzekł przepadek wszystkich trzech zwierząt na rzecz Skarbu Państwa. Komunikat policji nie określa, czy wyrok jest prawomocny.