Policja Opolska poinformowała 14 września o weekendowym zdarzeniu na drodze między Unieszowem a Smardami. Na miejscu funkcjonariusze zastali rozbite Renault, dwóch mężczyzn i wezwany przez nich holownik.
Renault wypadło z drogi i dachowało
Z policyjnych ustaleń wynika, że 36-letni mieszkaniec powiatu kluczborskiego stracił panowanie nad samochodem, który zjechał z jezdni i dachował. Pasażerem był 42-latek z tego samego powiatu. Badanie wykazało u domniemanego kierowcy prawie 2,5 promila alkoholu, a u pasażera 3 promile.
Mężczyźni początkowo nie wskazali, kto prowadził auto. Twierdzili, że kierowcy nie ma na miejscu, a przyczyną utraty panowania nad Renault miała być sarna, która wybiegła na drogę. Policjanci ustalili również, że holownik został wezwany jeszcze przed ich przyjazdem, aby usunąć skutki zdarzenia.
36-latek przyznał się do kierowania
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili do kluczborskiej jednostki, a samochód odholowano na parking strzeżony. Po wytrzeźwieniu policjanci wykonali z nimi dalsze czynności. Ostatecznie 36-latek przyznał się, że to on kierował Renault.
Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Prawo jazdy zatrzymano mu już wcześniej w związku z kierowaniem po alkoholu. Policja podaje, że obecnie grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.