Policja Śląska poinformowała o zdarzeniu z 12 września 2026 roku, do którego doszło około godziny 3.40 na autostradzie A1 w kierunku Gorzyczek. Kierujący Audi 24-letni mieszkaniec Rybnika najechał na przyczepkę sygnalizacyjną ustawioną na skrajnym lewym pasie przy prowadzonych pracach drogowych.
Przewrócona przyczepka i ranna pasażerka
Przyczepka wskazywała konieczność zmiany pasa ruchu. Po zderzeniu przewróciła się, a Audi uderzyło także w bariery. Podróżująca samochodem 29-letnia pasażerka odniosła obrażenia i została przewieziona do szpitala.
Badanie kierowcy wykazało prawie 2 promile alkoholu. Funkcjonariusze ustalili też, że samochód nie miał aktualnego badania technicznego. Z powodu uszkodzeń pojazdu zatrzymali jego dowód rejestracyjny.
Trzy z czterech zakazów były dożywotnie
Sprawdzenie kierującego w policyjnych systemach ujawniło cztery obowiązujące sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, w tym trzy dożywotnie. Jak podaje Policja, mężczyzna dopuścił się zarzucanego czynu niespełna dwa miesiące po odbyciu rocznej kary pozbawienia wolności za przestępstwo związane z prowadzeniem w stanie nietrzeźwości.
24-latek usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym poprzez kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenia pomimo zakazów sądowych. Śledczy wskazali także warunki powrotu do przestępstwa.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. To środek zapobiegawczy na czas postępowania, nie informacja o prawomocnym skazaniu w tej sprawie. O dalszej odpowiedzialności podejrzanego rozstrzygnie sąd.