Policja Świętokrzyska poinformowała o zatrzymaniu kierowcy, którego tor jazdy zwrócił uwagę patrolu w Radoszycach. Funkcjonariusze włączyli sygnały w oznakowanym radiowozie i wydali polecenie zatrzymania, ale prowadzący Volkswagena Passata je zignorował.
Pościg zakończył się kontrolą
Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali samochód. Badanie wykazało, że 29-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze pobrali mu także krew do badań laboratoryjnych, ponieważ jego zachowanie mogło wskazywać na działanie środków odurzających. Wyniku tych badań w komunikacie nie podano.
Po sprawdzeniu danych kierowcy okazało się, że obowiązuje go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury.
Trzy zarzuty i dwa miesiące aresztu
Według policji 29-latek usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, kierowania w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na dwa miesiące.
W samochodzie podróżował także 26-letni pasażer. Policjanci znaleźli przy nim blisko 8 gramów substancji wstępnie zidentyfikowanej jako 2C-B. Komunikat zaznacza, że pasażer również odpowie w związku z tym znaleziskiem, ale nie podaje szczegółów dalszej decyzji procesowej.
Sprawa pozostaje na etapie postępowania karnego. Wynik laboratoryjnego badania krwi kierowcy nie został jeszcze oficjalnie przedstawiony.