Zatrzymanie pistoletu dystrybutora przy pierwszym odcięciu wiele osób traktuje jak irytujące utrudnienie, a nie sygnał ostrzegawczy. W praktyce to krótka pauza chroniąca układ paliwowy przed kosztownymi awariami, które mogą wystąpić, gdy bak jest przelewany „pod korek”. Poniżej wyjaśniamy mechanizmy stojące za tym zjawiskiem oraz finansowe i eksploatacyjne skutki zbyt gorliwego tankowania.

Dlaczego nadmiar paliwa szkodzi układowi paliwowemu

Nowoczesne samochody muszą spełniać restrykcyjne normy emisji lotnych związków organicznych. Z tego powodu wprowadzono hermetyczne zbiorniki paliwa oraz systemy odzysku oparów (EVAP/ORVR). Zadaniem tych układów jest magazynowanie par paliwa w pochłaniaczu węglowym i okresowe kierowanie ich do silnika w celu dopalenia. Kiedy bak zostaje przepełniony, faza ciekła zamiast gazowej przemieszcza się przewodami wentylacyjnymi do komponentów układu EVAP. Paliwo wypłukuje granulat węgla aktywnego, ogranicza jego chłonność, a czasem powoduje zablokowanie zaworów sterujących. Dodatkowo nadciśnienie w zbiorniku może wypchnąć paliwo przez odpowietrzniki, co nasila straty paliwa i ryzyko wycieku.

Anatomia systemu EVAP: jak pracuje i dlaczego łatwo go uszkodzić

Typowy układ EVAP składa się z trzech kluczowych elementów:

– pochłaniacza z węglem aktywnym, który kumuluje opary;

– zaworu odpowietrzającego zbiornik, dopuszczającego pary do pochłaniacza przy rosnącym ciśnieniu;

– zaworu dławiącego (purge valve) umieszczonego w komorze silnika, otwieranego okresowo przez sterownik, aby opary zostały zassane do kolektora dolotowego.

Producent projektuje cały układ z marginesem bezpieczeństwa przewidzianym do pierwszego odcięcia dystrybutora. Po przekroczeniu tego punktu wewnętrzne kanały i komory są już wypełnione cieczą, dlatego nawet niewielka ilość dodatkowego paliwa trafia tam, gdzie powinna znajdować się tylko para. Elektronika reaguje wzrostem ciśnienia lub nieprawidłowym przepływem – na desce rozdzielczej pojawia się komunikat „check engine”, a w sterowniku zapisują się kody błędów dotyczące zbyt bogatej mieszanki lub wadliwego działania EVAP.

Konsekwencje finansowe i objawy usterek

Nadmierne tankowanie to pozorne oszczędności. W praktyce koszty napraw często wielokrotnie przewyższają cenę „dolanego” paliwa:

– pochłaniacz węglowy: 100–2 000 zł w zależności od marki;

– zawór purge: 150–800 zł;

– czujniki ciśnienia par: 200–600 zł;

– demontaż zbiornika przy poważnym zalaniu: 500–1 500 zł robocizny.

Do objawów należy nierówna praca silnika na biegu jałowym, charakterystyczny zapach benzyny przy aucie, trudności z uruchomieniem po krótkim postoju oraz spadek kultury pracy jednostki napędowej. W skrajnych wypadkach wypłukany węgiel aktywny przedostaje się do przewodów podciśnieniowych, co wymaga ich czyszczenia lub wymiany.

Benzyna kontra olej napędowy: różne ryzyka tego samego nawyku

Samochody z silnikiem Diesla są wyposażone w prostszy układ odpowietrzania, ponieważ olej napędowy ma mniejszą lotność. Ryzyko zalania pochłaniacza jest więc niższe, ale przepełnienie baku nadal potrafi wywołać problemy:

– węższe przewody powrotne nie radzą sobie z nadmiarem paliwa, co skutkuje niekontrolowanym wypływem przy wlewie;

– czujniki poziomu paliwa ulegają uszkodzeniu przez nadciśnienie hydrostatyczne;

– gdy zbiornik nie ma przestrzeni powietrznej, wysokie temperatury powodują rozprężanie paliwa i wycieki spod korka.

Koszt wymiany czujnika poziomu w układzie wysokoprężnym potrafi sięgać 1 000 zł, a uszkodzony filtr wstępny w obudowie pompy to kolejne kilkaset złotych.

Praktyczne wskazówki dla kierowcy

– Przerywaj tankowanie przy pierwszym odcięciu pistoletu; producenci kalibrują układ właśnie na tę chwilę.

– Unikaj „dobijania” do równej kwoty lub konkretnej liczby kilometrów zasięgu – w nowszych autach komputer podróżny i tak precyzyjnie wylicza pozostały dystans.

– Jeśli wyjątkowo potrzebujesz maksymalnie dużego zasięgu (np. w terenie bez stacji), uzupełnij paliwo do odcięcia, odczekaj kilkanaście sekund, a następnie delikatnie dolej nie więcej niż 0,5 l; zapewni to poduszkę powietrzną w zbiorniku.

– Gdy lampka „check engine” zapali się po przepełnieniu, nie ignoruj jej – szybka diagnostyka zapobiega większym uszkodzeniom.