Producent samochodów Stellantis rozpoczął szeroko zakrojoną kampanię serwisową, obejmującą ponad 70 tys. lekkich pojazdów użytkowych z silnikami wysokoprężnymi, w tym popularne furgony i wersje osobowe marek Citroën, Opel i Fiat. Powodem jest nieprawidłowe działanie układu selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) z wtryskiem roztworu mocznika AdBlue, które prowadzi do przekroczenia europejskich limitów emisji tlenków azotu. Akcja dotyczy aut wyprodukowanych między połową 2022 r. a początkiem 2024 r., a właściciele zostaną wezwani do autoryzowanych serwisów w celu bezpłatnej aktualizacji oprogramowania sterującego.
Dlaczego układ AdBlue ma kluczowe znaczenie dla norm Euro 6
We współczesnych silnikach Diesla system SCR odpowiada za przekształcanie szkodliwych tlenków azotu (NOx) w nieszkodliwy azot i parę wodną. Sterownik silnika dawkuje wodny roztwór mocznika AdBlue do strumienia spalin, a reakcja zachodzi w katalizatorze przy wysokiej temperaturze. W zakwestionowanych pojazdach oprogramowanie ECU nieprawidłowo monitoruje ciśnienie w obwodzie AdBlue, przez co nie włącza trybu awaryjnego ani komunikatu o usterce. Samochód kontynuuje pracę z ograniczoną lub zerową dawką roztworu, co skutkuje wzrostem emisji NOx i naruszeniem homologacji Euro 6d-ISC-FCM oraz obowiązujących od 2020 r. przepisów RDE (Real Driving Emissions). Kwestia ta ma znaczenie nie tylko dla środowiska – zbyt wysoki poziom NOx może prowadzić do niezaliczenia okresowego badania technicznego, a w niektórych krajach nawet do mandatów podczas kontroli drogowej.
Zakres kampanii i kody referencyjne
Z danych przekazanych przez Federalny Urząd Transportu Samochodowego (KBA) wynika, że do serwisów trafi 73 204 pojazdy. Najliczniejszą grupę stanowią Citroëny Jumpy i Spacetourer (ponad 43 tys. egzemplarzy), oznaczone w bazie KBA numerem 15831R i wewnętrznym kodem producenta GJ4. Opel musi przyjąć do naprawy niemal 30 tys. modeli Vivaro i Zafira Life z serii 15829R (kod KUS), natomiast w przypadku Fiata akcja obejmuje niewielką partię Ulysse. Wszystkie auta zjechały z linii montażowych między lipcem 2022 r. a styczniem 2024 r. Aby upewnić się, czy konkretny samochód został objęty wezwaniem, właściciel może skorzystać z wyszukiwarki VIN na stronach poszczególnych marek lub zadzwonić do najbliższego dealera.
Etap serwisowy: 25 minut aktualizacji i bez dodatkowych kosztów
Naprawa polega wyłącznie na wgraniu nowej mapy sterującej do jednostki ECU oraz kalibracji pompy mocznika. Cała operacja trwa około 25 minut, nie wymaga demontażu elementów mechanicznych i jest finansowana przez producenta. Po aktualizacji oprogramowania system potrafi już prawidłowo zdiagnozować nadciśnienie w przewodach AdBlue, a w razie usterki zapali kontrolkę ostrzegawczą lub ograniczy moment obrotowy silnika. KBA podkreśla, że dotychczas nie odnotowano zdarzeń drogowych związanych z opisanym błędem, jednak wykonanie akcji jest warunkiem zachowania gwarancji i dalszego respektowania świadectwa homologacji.
Co powinni zrobić kierowcy i zarządcy flot
Użytkownicy prywatni oraz firmy transportowe, które eksploatują wymienione modele, powinni w pierwszej kolejności zweryfikować numer VIN i umówić termin wizyty, zwłaszcza jeśli pojazd intensywnie pokonuje trasy międzynarodowe lub wkrótce czeka go przegląd rejestracyjny. Terminowa aktualizacja pozwoli uniknąć ryzyka przekroczenia dopuszczalnych limitów NOx, a w szerszej skali przyczyni się do ograniczenia smogu komunikacyjnego w centrach miast. Dodatkową korzyścią jest zabezpieczenie się przed ewentualnymi kosztami mandatów i postojem auta w przypadku negatywnego wyniku kontroli drogowej. Krótki pobyt w serwisie to inwestycja w sprawność techniczną, wyższą wartość rezydualną i dalsze bezproblemowe użytkowanie samochodu.