Od kwietnia stolica uruchamia system automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych, który ma egzekwować przepisy Strefy Czystego Transportu i zakończyć okres symbolicznych kontroli. Miasto zapowiada, że dzięki pełnej automatyzacji wykrywanie naruszeń stanie się porównywalne z rozwiązaniami funkcjonującymi już w Berlinie czy Londynie, a kierowcy niespełniających norm pojazdów zostaną realnie odsunięci od wjazdu do centralnych dzielnic.
Nowe narzędzie w rękach miasta: jak działa system ANPR
Rozwiązanie opiera się na kamerach typu ANPR (Automatic Number Plate Recognition), które w ułamku sekundy skanują tablice, a następnie komunikują się z bazą Centralnej Ewidencji Pojazdów i lokalnym rejestrem pojazdów dopuszczonych do strefy. Kamery pojawią się przy głównych wlotach do miasta, na mostach oraz na skrzyżowaniach o największym natężeniu ruchu. Oprogramowanie agreguje dane w czasie rzeczywistym, pozwalając służbom miejskim analizować przepływ pojazdów, planować patrole i tworzyć statystyki emisji. Dzięki modułowi analitycznemu magistrat będzie mógł nie tylko wystawiać mandaty, ale także oceniać skuteczność polityki transportowej i korygować ją w kolejnych latach.
Dlaczego potrzebne były zmiany w kontroli strefy
Dotąd egzekwowanie przepisów sprowadzało się do patroli z mobilnymi kamerami zamontowanymi na radiowozach. Cztery zestawy urządzeń pozwalały na kilkaset inspekcji dziennie, co – przy ruchu szacowanym na kilkaset tysięcy przejazdów – oznaczało, że większość niezgodnych z normami samochodów poruszała się bez ryzyka sankcji. Według danych europejskich organizacji ekologicznych, przy braku rzetelnych kontroli skuteczność podobnych stref spada nawet o 40%. Warszawa zdecydowała się więc na pełną automatyzację, wzorując się na londyńskiej ULEZ, gdzie po instalacji kamer liczba pojazdów niespełniających wymogów spadła w pierwszym roku o blisko 60%.
Wymogi emisyjne, wyjątki i sankcje
Aktualny etap regulacji przewiduje: benzynowe minimum Euro 3 (rok produkcji od 2000) oraz diesle minimum Euro 5 (rok produkcji od 2009). Kierowca, którego auto nie spełnia kryteriów, może skorzystać z czterech bezpłatnych wjazdów w roku; każdy kolejny narusza art. 96c Kodeksu wykroczeń i grozi mandatem do 500 zł. Zwolnienia obejmują mieszkańców strefy dysponujących autami zarejestrowanymi przed 2024 r., osoby z niepełnosprawnościami, autobusy szkolne oraz pojazdy historyczne. Miasto przypomina, że od 2028 r. preferencje dla części grup stopniowo zanikną, a normy będą dalej zaostrzane, co ma zbliżyć Warszawę do celu neutralności klimatycznej.
Bezpieczeństwo, prywatność i koszty polityczne
Część radnych i organizacji obywatelskich wskazuje, że masowe gromadzenie danych o ruchu wymaga rygorystycznego przestrzegania RODO. ZDM zapewnia, że numery rejestracyjne będą pseudonimizowane, a informacje o pojazdach zgodnych z wymogami skasowane w ciągu 48 godzin. Spór toczy się także o finansowanie: koszt instalacji i utrzymania sieci kamer oraz oprogramowania szacuje się na kilkadziesiąt milionów złotych, co opozycja uznaje za obciążenie budżetu. Magistrat argumentuje, że wpływy z mandatów i oszczędności zdrowotne – według Europejskiej Agencji Środowiska koszty chorób związanych z zanieczyszczeniem powietrza w Polsce to ponad 100 mld zł rocznie – przewyższą wydatki inwestycyjne już w ciągu paru lat.