1 lutego przyniósł jedną z największych w ostatnich latach zmian w polskim systemie opłat drogowych dla pojazdów ciężkich: sieć odcinków objętych elektronicznym poborem opłat wydłużyła się o 645 km, a stawki dla aut o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t oraz autobusów wzrosły średnio o 41 %. W rezultacie niemal 5,9 tys. km autostrad, dróg ekspresowych i wybranych tras krajowych wymaga już korzystania z systemu e-TOLL. Według danych Ministerstwa Finansów dodatkowe wpływy do Krajowego Funduszu Drogowego mają sięgnąć w 2024 r. około 6,6 mld zł, co ma sfinansować utrzymanie i budowę nowych arterii, a jednocześnie wpisać polski system w unijne wytyczne dotyczące „użytkownik płaci – zanieczyszczający płaci”.

Nowe płatne odcinki i skala rozszerzenia sieci

Rozporządzenie z końca stycznia objęło opłatami przede wszystkim fragmenty dróg ekspresowych, które w ostatnich miesiącach oddano do ruchu. Na mapie systemu pojawiły się m.in.:

• autostrada A2 Kałuszyn – Siedlce (37 km); • S1 w woj. śląskim: Podwarpie – Dąbrowa Górnicza Pogoria oraz Żywiec – Węgierska Górka (ok. 45 km łącznie); • kolejne kilometry S3 między Kamienną Górą a Lubawką (granica z Czechami); • odcinki S5 koło Bydgoszczy i Ostrowa Wlkp.; • fragmenty S7, S11, S12, S14, S16, S17, S52 i S61, a także dróg krajowych DK8, DK12, DK50 i DK91.

Łącznie sieć płatnych tras zwiększyła się z 5 224 km do 5 869 km, co stanowi przyrost o 12 %. To druga co do wielkości jednorazowa ekspansja po listopadzie 2024 r., gdy do systemu włączono ok. 1 600 km.

Struktura opłat po lutowej podwyżce

Podniesienie stawek o 40–42% dotyczy wszystkich klas masowych i emisyjnych, przy czym wysokość taryfy pozostaje zróżnicowana według normy Euro. Przykładowo za każdy kilometr autostrady pojazd Euro VI o DMC 12 t zapłaci 46 gr, a analogiczny pojazd spełniający wyłącznie normę Euro III – 72 gr. Podobny skok zanotowano na drogach ekspresowych oraz na odcinkach klasy GP i G, gdzie obowiązuje niższa stawka bazowa.

Resort finansów argumentuje, że zmiana przybliża polskie opłaty do średniej notowanej w Niemczech, Austrii i Czechach (około 19 eurocentów za kilometr w segmencie >12 t). Jednocześnie wprowadzono dodatkowe zachęty: pojazdy zeroemisyjne (BEV i FCEV) nadal korzystają ze stawki obniżonej o 50 %, co jest zgodne z nowelizacją unijnej dyrektywy Eurovignette.

Technologia e-TOLL: rejestracja, urządzenia, kontrola

e-TOLL bazuje na satelitarnym pozycjonowaniu GNSS i transmisji danych komórkowych, dlatego – w przeciwieństwie do dawnych bramownic viaTOLL – nie wymaga infrastruktury nad jezdnią. Użytkownik ma trzy równorzędne sposoby przekazywania danych:

• bezpłatna aplikacja e-TOLL PL na smartfonie; • zewnętrzny system lokalizacji (ZSL) zintegrowany np. z firmowym telematem; • klasyczne urządzenie pokładowe OBU.

Warunkiem jest założenie Internetowego Konta Klienta oraz zasilenie przedpłaconego salda. Jeśli sygnał zostanie przerwany lub dane zostaną wprowadzone błędnie, Krajowa Administracja Skarbowa naliczy karę: od 250 zł za brak opłaty na pojedynczym odcinku do 1 500 zł za nieprawidłowe parametry pojazdu. Kontrolerzy mogą skorzystać z mobilnych systemów ANPRS lub stacjonarnych kamer analizujących tablice rejestracyjne.

Wpływ na branżę transportową i środowisko

Podwyżka zbiegła się z rekordowymi kosztami paliwa i niedoborami kierowców, co wywołało krytyczną reakcję części przewoźników. Organizacje branżowe szacują, że 41% wzrost stawek podniesie całkowite koszty operacyjne firm transportowych średnio o 3–4 %. Wyższe ceny usług mogą przełożyć się na detaliczne ceny towarów, choć skala efektu inflacyjnego zależy od siły negocjacyjnej sieci handlowych.

Z punktu widzenia polityki klimatycznej rząd wskazuje jednak na długofalowe korzyści: zachętę do wymiany floty na bardziej ekologiczne pojazdy, a także na przesunięcie części ładunków na kolej. Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad roczny spadek emisji CO2 z tytułu preferencyjnych stawek dla aut zeroemisyjnych może sięgnąć 60 tys. t, o ile tempo elektryfikacji ciężkiego transportu utrzyma obecną dynamikę.

Kierunki dalszych zmian legislacyjnych

Na poziomie Unii Europejskiej trwają prace nad rozszerzeniem obowiązku różnicowania opłat także o ślad węglowy i koszty zatorów komunikacyjnych. Polska deklaruje gotowość wprowadzenia takich rozwiązań od 2026 r., co oznacza kolejną aktualizację stawek oraz możliwe objęcie systemem lżejszych pojazdów dostawczych. Branża postuluje jednocześnie rozbudowę sieci MOP-ów z infrastrukturą ładowania i miejscami do ważenia pojazdów, tak aby wzrost kosztów szedł w parze z lepszą jakością usług drogowych.