Choć moda na SUV-y wydaje się nie do zatrzymania, polscy kierowcy wciąż darzą tradycyjne kombi wyjątkową sympatią. Przykładem jest zupełnie nowa Kia K4, która już na etapie przedprodukcyjnym zgromadziła ponad 850 rezerwacji w odmianie kombi i przekroczyła 2000 zamówień łącznie z hatchbackiem – jeszcze zanim pierwszy egzemplarz trafił do salonu.
Geneza i pozycjonowanie na rynku
Następca popularnego w Europie modelu Ceed powstał jako projekt globalny, aby móc rywalizować zarówno na rynkach Starego Kontynentu, jak i Ameryki Północnej. W przeciwieństwie do poprzednika nie jest już wytwarzany w Europie: produkcję powierzono nowoczesnej fabryce w Pesquería w Meksyku, co pozwala na elastyczną logistykę i korzystniejsze koszty transportu do różnych części świata. Założeniem konstruktorów było stworzenie samochodu segmentu C, który wielkością i funkcjonalnością ociera się o klasę średnią, wypełniając lukę pomiędzy kompaktami a większymi SUV-ami. Dzięki temu K4 mierzy się dziś bezpośrednio z takimi modelami jak Toyota Corolla TS, Škoda Octavia Combi czy Ford Focus Wagon, ale dzięki rozmiarom i wyposażeniu aspiruje do grona większych kombi klasy D.
Strategia producenta zakłada, że auto będzie atrakcyjną propozycją flotową – m.in. dla firm taksówkowych i służb mundurowych – a jednocześnie zachowa konkurencyjną cenę dla klientów prywatnych. Polski importer podkreśla też siedmioletnią gwarancję, która nadal pozostaje jedną z najdłuższych na rynku i obniża przewidywany koszt eksploatacji.
Wymiary i design nadwozia
Nadwozie kombi ma 4695 mm długości, 1825 mm szerokości i 1470 mm wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym 2720 mm. Dla porównania Corolla Touring Sports jest krótsza o 35 mm, a Octavia Combi dłuższa jedynie o kilkanaście milimetrów. W praktyce K4 oferuje zatem przestrzeń typową raczej dla klasy średniej sprzed dekady – jest dłuższa choćby od Volkswagena Passata B5 kombi.
Stylistycznie auto kontynuuje język projektowy „Opposites United”. Przednie reflektory LED z charakterystycznym motywem świetlnym w kształcie gwiezdnych punktów płynnie łączą się z szerokim grillem, a boczna linia szyb unosi się delikatnie ku tyłowi, podkreślając dynamiczną sylwetkę. Cienkie słupki A poprawiają widoczność, natomiast relingi dachowe i mocno pochylona tylna szyba zdradzają ambicje sportowe – projektanci chcieli uniknąć typowo „pakownego” wizerunku rodzinnego wozu.
Przestrzeń i wyposażenie wnętrza
Rozstaw osi powiększony do 2,72 m przynosi wymierne korzyści w kabinie. Na obu rzędach siedzeń jest więcej miejsca na kolana niż w przeciętnej limuzynie klasy D sprzed kilku lat. Nisko umieszczone fotele pozwoliły wygospodarować dodatkową przestrzeń nad głowami, przy zachowaniu komfortowej pozycji za kierownicą.
Centralnym punktem kokpitu jest zestaw trzech wyświetlaczy: dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala odpowiadają za zegary i multimedia, a pomiędzy nimi umieszczono wąski panel 5,3 cala do obsługi klimatyzacji. Producent, słuchając opinii użytkowników, pozostawił jednak fizyczne przyciski do najczęściej używanych funkcji – dzięki temu zmiana temperatury czy poziomu głośności nie wymaga odrywania wzroku od drogi. System infotainment obsługuje bezprzewodowo Android Auto i Apple CarPlay, a aktualizacje oprogramowania odbywają się zdalnie (OTA).
Lista systemów wsparcia kierowcy obejmuje m.in. aktywny tempomat z funkcją uczenia się stylu jazdy, asystenta jazdy autostradowej HDA2 z utrzymywaniem pasa i adaptacyjną regulacją prędkości, monitor martwego pola z obrazem z kamer w zegarach oraz automatyczne hamowanie awaryjne z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów. W standardzie znajdziemy też centralną poduszkę chroniącą przed wzajemnym uderzeniem pasażerów podczas zderzenia bocznego.
Pojemność bagażnika i ładowność
K4 kombi oferuje 604 l pojemności przy ustawionych oparciach tylnej kanapy, co plasuje ją w ścisłej czołówce segmentu. Po złożeniu oparć otrzymujemy niemal płaską podłogę i ponad 1700 l przestrzeni ładunkowej mierzonej do linii dachu. Pod główną podłogą znajduje się dodatkowy zestaw schowków na drobiazgi lub przewody do opcjonalnej wersji miękkohybrydowej, a dzięki niskiej krawędzi załadunku pakowanie ciężkich walizek nie wymaga dużego wysiłku. Dopuszczalna ładowność wynosi 530 kg, co pozwoli zabrać rodzinę i bagaże bez ryzyka przekroczenia DMC.
Wrażenia z jazdy i układ napędowy
Podstawę polskiej oferty stanowi trzycylindrowy 1.0 T-GDi o mocy 115 KM, łączony z sześciobiegową skrzynią manualną. Dla klientów oczekujących lepszej elastyczności przygotowano czterocylindrowy 1.6 T-GDi w dwóch konfiguracjach: 150 KM oraz 180 KM. Obie wersje współpracują z siedmiobiegowym automatem DCT, choć słabszy wariant można zamówić również z manualem. Topowe 180 KM rozpędza auto do setki w około osiem sekund i pozwala osiągnąć prędkość maksymalną 210 km/h.
Podczas krótkiej prezentacji drogowej K4 pokazała zaskakująco dojrzałe właściwości jezdne. Wielowahaczowe zawieszenie tylne skutecznie filtruje nierówności, a jednocześnie ogranicza przechyły w szybko pokonywanych łukach. Układ kierowniczy jest precyzyjny, choć w trybach Normal i Eco wspomaganie ustawiono dość lekko; po przełączeniu na Sport wzmacniacz elektryczny nieco twardnieje, a reakcja skrzyni na gaz staje się wyraźnie szybsza.
Średnie zużycie paliwa uzyskane podczas jazd testowych (trasa mieszana, około 120 km) wyniosło 8,3 l/100 km w odmianie 180-konnej, co pozostaje akceptowalnym wynikiem biorąc pod uwagę osiągi i masę własną przekraczającą 1400 kg. Zbiornik 47 l gwarantuje realny zasięg rzędu 560–600 km bez konieczności częstych wizyt na stacji.
Gama wersji, ceny i wyposażenie
Importer przygotował trzy poziomy wyposażenia: M, L oraz sportowo stylizowane GT Line. Cennik otwiera kwota 115 490 zł za 1.0 T-GDi w wersji M z manualem. Dopłata do 1.6 T-GDi 150 KM z dwusprzęgłowym automatem wynosi 9000 zł, a najmocniejszy wariant 180 KM startuje od 143 990 zł w specyfikacji L. Za pełne wyposażenie GT Line z pakietem stylistycznym, 18-calowymi felgami i bogatszym zestawem systemów bezpieczeństwa trzeba zapłacić co najmniej 164 990 zł.
Już podstawowa odmiana oferuje reflektory LED, dwustrefową klimatyzację, elektryczny hamulec postojowy z funkcją auto-hold, kamerę cofania, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, a także komplet systemów bezpieczeństwa czynnego. Wersje wyższe dokładają m.in. tapicerkę z ekologicznej skóry, audio premium Harman Kardon, asystenta parkowania zdalnego oraz wyświetlacz head-up. Standardem pozostaje siedmioletnia gwarancja z limitem 150 000 km.
Materiał powstał podczas prezentacji prasowej sfinansowanej przez polski oddział Kia. Producent nie miał wpływu na treść ani możliwość autoryzacji niniejszego tekstu.