Ponad 1200 zł mandatu za chwilę nieuwagi – czy potrafisz rozpoznać niemiecki znak 277.1? Kierowcy podróżujący po Niemczech od 2022 r. muszą pamiętać o nowej tablicy, której zignorowanie grozi dotkliwą karą. Okrągły znak z czerwonym symbolem samochodu obok czarnego roweru i motocykla wprowadza ważne ograniczenie, a jego nieznajomość może słono kosztować.

Jak powstał znak 277.1 i co symbolizuje?

Niemiecki resort transportu już w 2020 r. znowelizował rozporządzenie o znakach drogowych (StVO), aby skuteczniej chronić niechronionych uczestników ruchu. Jednym z efektów reformy jest właśnie tablica 277.1, która zaczęła pojawiać się na ulicach w 2022 r. Graficznie przedstawia ona czerwone sylwetki pojazdu wielośladowego oraz czarne kontury roweru i motocykla – to wizualne zestawienie wskazuje na relacje pomiędzy tymi środkami transportu. Intencją ustawodawcy było ograniczenie ryzykownych manewrów wyprzedzania na wąskich jezdniach, zwłaszcza w centrach miast i na odcinkach o ograniczonej widoczności.

Gdzie obowiązuje i jaki manewr blokuje?

Znak 277.1 ustanawia bezwzględny zakaz wyprzedzania jednośladów – zarówno rowerów, motorowerów, jak i motocykli – przez pojazdy wielośladowe. Obowiązuje od miejsca ustawienia do najbliższego skrzyżowania lub do odwołania znakiem 277.2. Stosuje się go przede wszystkim na:

– wąskich ulicach osiedlowych,

– dojazdach do skrzyżowań, rond i przejść dla pieszych,

– odcinkach z licznymi zakrętami lub zabudową ograniczającą pole widzenia,

– stromych podjazdach, gdzie różnica prędkości między samochodem a rowerem jest szczególnie odczuwalna.

Kierujący samochodem, vanem czy ciężarówką musi więc pozostać za jednośladem aż do końca obowiązywania zakazu. Co ważne, rowerzyści i motocykliści wciąż mogą wyprzedzać siebie nawzajem, o ile przestrzegają pozostałych przepisów.

Ile kosztuje naruszenie – taryfikator w praktyce

Niepodporządkowanie się zakazowi to wykroczenie zagrożone mandatem w wysokości 70 € (ok. 300 zł przy średnim kursie z marca 2024 r.). Jeżeli podczas manewru kierowca stworzy zagrożenie lub dojdzie do kolizji, kara wzrasta do 300 € – czyli do niemal 1300 zł – i wiąże się z jednym punktem karnym w rejestrze prowadzonego przez Kraftfahrt-Bundesamt. W skrajnych sytuacjach sąd może ponadto orzec czasowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Zasady w pigułce: obowiązki kierowców i przywileje jednośladów

– Samochody osobowe, dostawcze i ciężarowe NIE mogą wyprzedzać rowerów, motorowerów ani motocykli.

– Motocykle z wózkiem bocznym są traktowane jak pojazdy wielośladowe – również muszą pozostać za jednośladem.

– Jednoślady mogą wyprzedzać się nawzajem przy zachowaniu ogólnej zasady szczególnej ostrożności.

– Zakaz często współwystępuje z oznaczeniem strefy bez postoju, aby zapewnić rowerom cargo przestrzeń do załadunku lub krótkiego postoju.

– Po minięciu znaku odwołującego 277.2 lub pierwszego skrzyżowania wracają standardowe przepisy, w tym minimalny odstęp 1,5 m (2 m poza terenem zabudowanym) przy wyprzedzaniu jednośladów.

Czy podobne rozwiązanie miałoby sens nad Wisłą?

Według danych Komendy Głównej Policji w Polsce co dziesiąty wypadek z udziałem rowerzysty powstaje podczas nieprawidłowego wyprzedzania. Dlatego pojawia się pytanie, czy wprowadzenie wyraźnego zakazu tego manewru na niektórych ulicach mogłoby ograniczyć liczbę takich zdarzeń. Jedni kierowcy obawiają się spowolnienia ruchu, inni eksperci podkreślają potencjalną poprawę bezpieczeństwa i komfortu cyklistów. A jakie jest Twoje zdanie? Czy zakaz wyprzedzania jednośladów przez samochody przydałby się w najbardziej niebezpiecznych miejscach naszych miast? Podziel się opinią w komentarzu lub weź udział w sondzie.