Gdy na bawarskim odcinku autostrady A9 w polu widzenia nagle pojawia się biały okrąg przecięty czarno-białym motywem przypominającym klepsydrę, większość kierowców z Polski instynktownie szuka na liczniku właściwej prędkości lub wypatruje dodatkowych tabliczek. Po chwili niektórzy orientują się, że tablica nie ma nic wspólnego z tradycyjnymi znakami regulującymi ruch. Tę „klepsydrę” zaprojektowano z myślą o pojazdach, które — przynajmniej w teorii — poruszają się bez udziału człowieka.
Niecodzienny wzór na poboczu
Znak ma postać białego koła z dwoma trójkątnymi polami schodzącymi się w środku, tworzącymi graficzną sylwetkę klepsydry. Brak cyfr, brak koloru czerwonego i brak dodatkowych piktogramów sprawiają, że z perspektywy kierowców wygląda jak rekwizyt filmowy ustawiony na pasie awaryjnym. Tymczasem wzór, inspirowany kodami kalibracyjnymi wykorzystywanymi w robotyce, jest łatwo rozpoznawalny dla kamer wysokiej rozdzielczości montowanych w pojazdach autonomicznych. Dzięki jednoznacznemu kształtowi, kontrastowi i stałej pozycji przy jezdni może pełnić rolę punktu odniesienia przy określaniu położenia auta z dokładnością do kilku centymetrów.
Skaner punktowy dla sztucznej inteligencji
Tradycyjny GPS potrafi pomylić się nawet o kilka metrów, co przy samodzielnie jadącym samochodzie nie jest akceptowalne. „Klepsydra” jest więc wizualnym majakiem, z którego pojazd autonomiczny natychmiast odczytuje, że algorytmy lokalizacji działają prawidłowo. Znak współpracuje z inną infrastrukturą drogową: czujnikami radarowymi w barierach, masztami 5G służącymi do wymiany danych V2X oraz cyfrowymi mapami HD.
Najważniejsze fakty o znaku:
– nie występuje w oficjalnym katalogu niemieckich znaków, bo należy do infrastruktury badawczej;
– nie nakłada żadnych obowiązków na ludzi, a zignorowanie go nie grozi mandatem;
– wzór został opracowany tak, aby był niewrażliwy na zmienną pogodę i oświetlenie;
– obok tablicy umieszczono znacznik RFID, który umożliwia dokładną triangulację także pojazdom wyposażonym w odpowiedni czytnik;
– odstęp między znakami wynosi ok. 2,5 km, co wystarcza do ciągłej kalibracji sensorów przy prędkościach autostradowych.
Lokalizacja i partnerzy testu
Znaki można spotkać jedynie na 35-kilometrowym fragmencie A9 między Ingolstadt a węzłem Holledau oraz na krótkim odcinku sąsiedniej A93. Łącznie ustawiono zaledwie kilkanaście tablic, co czyni je jednymi z najrzadszych znaków drogowych w kraju. Obszar ten stanowi trzon projektu „Digitales Testfeld Autobahn”, uruchomionego w 2015 r. przez Federalne Ministerstwo Cyfryzacji i Transportu. Do konsorcjum dołączyły m.in. Audi, BMW, Continental, Bosch, MAN, Deutsche Telekom, a za koordynację odpowiada Federalny Instytut Badawczy Dróg (BASt) oraz bawarski urząd autostrad.
Infrastruktura testowa kosztowała dziesiątki milionów euro i obejmuje kilkaset punktów pomiarowych, stacje pogodowe, kamery rejestrujące ruch w czasie rzeczywistym i sieć światłowodową. Stworzono tu warunki do badań nad systemami ADAS poziomu 3 i 4 (zgodnie z klasyfikacją SAE), komunikacją pojazd-pojazd (C-V2X) oraz nad integracją pojazdów ciężarowych w platooning.
Co musi wiedzieć zwykły kierowca
Dla prowadzących samochody z kierownicą znak nie niesie żadnych konsekwencji prawnych. Nie wymaga ograniczenia prędkości, nie sygnalizuje zagrożenia ani nie zapowiada zmiany organizacji ruchu. Jeżeli w pobliżu znajduje się pojazd testowy, przepisy nakazują, aby w kabinie znajdował się operator zdolny do natychmiastowego przejęcia kontroli. Niemieckie ustawodawstwo, znowelizowane w 2021 r., obliguje również firmy badawcze do posiadania ubezpieczenia OC na wypadek szkód spowodowanych przez system jazdy autonomicznej.
Najważniejsza rada jest więc prosta: gdy zobaczysz czarną klepsydrę, zachowuj się tak, jakby jej nie było. Znak służy komputerom, a nie ludziom. Jeżeli jednak należysz do grona pasjonatów motoryzacji, możesz potraktować go jak łagodną zapowiedź nadchodzącej rewolucji, w której tablice drogowe będą czytelne przede wszystkim dla kamer i algorytmów.
A Ty? Czy podczas podróży po Niemczech natknąłeś się już na ten rzadki znak i jakie były Twoje pierwsze skojarzenia? Podziel się doświadczeniami z innymi kierowcami.