127 415 zł za rodzinnego SUV-a rozwijającego 262 KM i zdolnego przejechać do 83 km wyłącznie na energii elektrycznej brzmi jak kusząca propozycja – zwłaszcza na rynku, na którym ceny podobnie wyposażonych hybryd plug-in wciąż szybują w górę. Najnowszy model Geely, noszący nazwę Starray EM-i, celuje właśnie w tę niszę i ma ambicje przekonać polskich nabywców, że pojazd z chińskim rodowodem potrafi łączyć solidną technikę, kompletne wyposażenie oraz atrakcyjną cenę.
Krajobraz rynkowy i wsparcie globalnego koncernu
Polska jest dziś jednym z najszybciej rozwijających się rynków zbytu dla producentów z Państwa Środka. W samym 2023 r. udział marek chińskich w europejskich rejestracjach BEV i PHEV przekroczył 8%, a według danych JATO Dynamics w roku bieżącym dynamika wzrostu sięga dwucyfrowych wartości. Geely przybywa nad Wisłę z silnym zapleczem: to ten sam konglomerat, do którego należą Volvo, Polestar, Lotus czy producent londyńskich taksówek LEVC. Synergia w obrębie grupy jest zauważalna przede wszystkim w obszarze oprogramowania, architektury elektrycznej i zarządzania energią, choć Starray EM-i korzysta z autorskiej platformy CMA rozwijanej pierwotnie z myślą o rynkach azjatyckich. Koncern podchodzi ostrożnie do europejskiej ekspansji, wprowadzając auta etapu po etapie i oferując pięcioletnią gwarancję z możliwością przedłużenia do ośmiu lat na układ wysokonapięciowy.
Strategia cenowa również odgrywa kluczową rolę. Przy kwocie niewiele przekraczającej 127 tys. zł konkurentami stają się bazowe wersje takich modeli jak Hyundai Tucson PHEV, Ford Kuga PHEV czy Volkswagen Tiguan eHybrid, które jednak w zbliżonej specyfikacji są zwykle o kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy złotych droższe. Geely liczy, że ta różnica pozwoli przełamać bariery uprzedzeń wobec nieeuropejskiego pochodzenia samochodu.
Wymiary, układ napędowy i osiągi
Nadwozie ma 4 740 mm długości, 1 905 mm szerokości i 1 685 mm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 2 820 mm. W praktyce plasuje to Starraya pomiędzy segmentem C a D SUV-ów – jest dłuższy niż Nissan X-Trail i nieznacznie krótszy od Toyoty Highlander. Przestrzeń bagażowa, w zależności od położenia tylnej kanapy, mieści od 520 do 1 680 l.
Sercem odmiany EM-i jest turbodoładowany silnik benzynowy 1,5 l współpracujący z jednostką elektryczną zasilaną akumulatorem litowo-jonowym 18,4 kWh brutto. Systemowa moc 193 kW (262 KM) oraz 262 Nm momentu obrotowego trafia na przednie koła poprzez wielotrybową przekładnię 1DHT o dwóch przełożeniach stałych i jednej przekładni bezpośredniej dla jazdy EV. Auto waży 1 730 kg, co pozwala osiągnąć 100 km/h w 8,1 s i rozpędzić się do elektronicznie ograniczonych 170 km/h. Deklarowane zużycie paliwa wg WLTP w cyklu mieszanym przy w pełni naładowanej baterii to 1,3 l/100 km, a emisja CO₂ wynosi 30 g/km.
Akumulator trakcyjny wspiera ładowanie prądem przemiennym do 7,2 kW, więc uzupełnienie energii z domowej ładowarki ściennej zajmuje około 3 h. Przy wykorzystaniu wyłącznie energii z baterii samochód pokonuje do 83 km (WLTP), co dla wielu kierowców oznacza bezemisyjne dojazdy do pracy przez cały tydzień. Łączny zasięg hybrydowy przekracza 940 km, a układ odzysku energii oferuje trzy programy rekuperacji sterowane manetkami przy kierownicy.
Wyposażenie i konfiguracje cenowe
Egzemplarz za 127 415 zł dotyczy wersji Pro w wyprzedaży rocznika 2025 i obejmuje następujące elementy: – cyfrowe zegary 10,2 "; – wyświetlacz head-up; – centralny ekran dotykowy 15,4 "; – system kamer 360°; – adaptacyjny tempomat z funkcją Stop & Go; – pełny pakiet asystentów L2+ (utrzymanie pasa, monitorowanie martwego pola, asystent przejazdu przez skrzyżowanie); – reflektory Full LED z automatycznymi światłami drogowymi; – 18-calowe obręcze aluminiowe; – tapicerkę z perforowanej skóry ekologicznej; – elektryczną regulację foteli i pokrywy bagażnika; – dwustrefową klimatyzację automatyczną; – nawigację offline z aktualizacjami OTA oraz relingi dachowe przygotowane pod bagażniki typu box.
W gamie znajdują się również odmiany Comfort oraz Flagship. Ta ostatnia dodaje nagłośnienie marki Infinity, dach panoramiczny z elektryczną roletą, podgrzewane i wentylowane siedzenia oraz matrycowe światła LED. Różnica cenowa między wariantem Pro a Flagship wynosi około 18 tys. zł, co wciąż plasuje topową wersję poniżej granicy 150 tys. zł.
Perspektywy modelu na rynku polskim
Kluczowym atutem Starraya jest stosunek wyposażenia do ceny, ale równie ważna okazuje się sieć serwisowa. Geely podpisało umowy z kilkunastoma autoryzowanymi punktami obsługi w największych miastach w kraju i deklaruje dostępność części w czasie krótszym niż 48 h. Producent planuje ponadto wprowadzić program barteringowy, w ramach którego klient przy odbiorze nowego auta bezpłatnie otrzyma domową stację ładowania o mocy 7,4 kW.
Sceptycy mogą wskazywać na wciąż ograniczoną liczbę punktów dealerskich oraz nie do końca jeszcze zweryfikowaną trwałość samochodu. Z drugiej strony, doświadczenia właścicieli hybryd plug-in Geely na rynku chińskim pokazują, że żywotność baterii przekracza 2 000 pełnych cykli ładowania, a degradacja po przebiegu 150 tys. km mieści się w przedziale 8–10%, co jest zbliżone do wyników uzyskiwanych przez konkurentów z Japonii i Korei. Jeśli te deklaracje potwierdzą się w warunkach europejskich, Starray EM-i ma realną szansę stać się pierwszym masowo akceptowanym SUV-em plug-in z Chin w segmencie poniżej 150 tys. zł.