Obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej kierowców ma chronić zarówno sprawcę wypadku, jak i poszkodowanego. Gdy jednak polisa okazuje się jedynie tanią obietnicą, a wypłata świadczenia przeciąga się w nieskończoność, nerwy i koszty rosną lawinowo. Z taką właśnie sytuacją mierzą się właściciele pojazdów oraz ofiary kolizji, w których stroną odpowiedzialną jest bułgarski zakład ubezpieczeń DallBogg.

Niższa składka, większe ryzyko – geneza bułgarskiej ofensywy

DallBogg: Life and Health AD wszedł na polski rynek w 2023 r., korzystając z unijnych przepisów o swobodzie świadczenia usług. Strategia była prosta: zaistnieć w porównywarkach i u agentów dzięki składce OC niższej od średniej nawet o kilkadziesiąt procent. W warunkach rekordowej inflacji i drożejących napraw wiele gospodarstw domowych nie zastanawiało się długo, czy warto dopłacić do polisy krajowego ubezpieczyciela. Efekt był błyskawiczny – według danych Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych szacunkowo kilkadziesiąt tysięcy pojazdów w Polsce zyskało naklejkę DallBogga na szybie już w pierwszym roku.

Szybkie zdobywanie rynku nie szło jednak w parze z równie sprawnym zapleczem operacyjnym. W modelu transgranicznym zakład musi utrzymywać w państwie przyjmującym przedstawiciela do spraw roszczeń oraz sieć rzeczoznawców. To właśnie na tym etapie pojawiły się pierwsze zgrzyty – ograniczona kadra, częste zmiany adresów korespondencyjnych i brak elektronicznej skrzynki podawczej zaczęły utrudniać zgłaszanie szkód już kilka miesięcy po starcie sprzedaży.

Statystyki skarg ujawniają skalę problemu

W 2025 r. do Biura Rzecznika Finansowego wpłynęło 410 wniosków o interwencję dotyczących polis OC wystawionych przez DallBogg, co oznacza ponad 150-procentowy wzrost względem roku wcześniejszego. Największą grupę stanowiły zarzuty przewlekłości likwidacji szkód – 41%. zgłoszeń. Kolejne miejsca zajęły spory o wysokość wypłaconego świadczenia (37%.) i całkowite odmowy wypłaty (16%.), a 6%. skarg dotyczyło braku jakiejkolwiek odpowiedzi na reklamację. Dla porównania, średni czas obsługi szkody komunikacyjnej w polskich towarzystwach wynosi według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń około 30 dni, natomiast część klientów DallBogga czekała na decyzję nawet trzy-, czterokrotnie dłużej.

Problemy nie kończyły się na terminach. Poszkodowani wskazywali na trudności w ustaleniu, kto faktycznie prowadzi ich sprawę – bułgarski ubezpieczyciel, polski przedstawiciel czy zewnętrzna kancelaria. Brak klarownego łańcucha odpowiedzialności skutkował znikaniem dokumentów, koniecznością wielokrotnego przesyłania kosztorysów i dodatkowych oględzin, co przekładało się na kolejne tygodnie bezgotówkowego postoju pojazdu w warsztacie.

Sankcje nadzoru i bariery prawne

Komisja Nadzoru Finansowego, korzystając z uprawnień wynikających z ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, zapowiedziała zakaz oferowania nowych polis OC przez DallBogg na terytorium Polski od stycznia 2025 r. Jednocześnie nałożono obowiązek zachowania rezerw na dotychczasowe zobowiązania oraz przedstawienia planu naprawczego. Niezależnie od decyzji KNF, Rzecznik Finansowy przeprowadził własne postępowania, które zakończyły się karami administracyjnymi w łącznej wysokości 1,1 mln zł za systematyczne naruszanie terminów reklamacyjnych.

Sprawa ma również wymiar międzynarodowy: nadzór bułgarski (Financial Supervision Commission) prowadzi obecnie przegląd wypłacalności spółki, a polskie instytucje – w tym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny – monitorują, czy portfel OC DallBogga nie wymaga uruchomienia środków z funduszu gwarancyjnego. Jeśli zakład zacząłby mieć trudności finansowe, wypłata roszczeń mogłaby zostać przeniesiona na PBUK, co obciążyłoby pośrednio wszystkich ubezpieczycieli działających w Polsce.

Perspektywy dla kierowców i poszkodowanych

Zakaz sprzedaży nie unieważnia istniejących umów – polisy DallBogga zachowują ważność do końca okresu wskazanego na certyfikacie. Kierowcy powinni jednak rozważyć wcześniejszą zmianę ubezpieczyciela, ponieważ po szkodzie mogą czekać na odszkodowanie znacznie dłużej niż u konkurencji. Poszkodowani w wypadkach z winy klientów DallBogga mają prawo domagać się odszkodowania na podstawie przepisów krajowych i unijnych; jeśli postępowanie przekroczy ustawowy termin 30 dni, mogą zgłosić skargę do Rzecznika Finansowego lub w ostateczności skierować roszczenie do sądu.

Sytuacja wokół bułgarskiego ubezpieczyciela pokazuje, że kryterium najniższej ceny w ubezpieczeniach komunikacyjnych może przełożyć się na najwyższy koszt w momencie likwidacji szkody. Dla rynku to sygnał, że agresywny dumping cenowy bez zaplecza serwisowego nie jest długotrwałą strategią, a dla kierowców – przestroga, by przed zakupem polisy sprawdzać kondycję i reputację zakładu, nie tylko wysokość składki.