Ten samochód pozwala realnie obniżyć koszty paliwa. Powód jest prosty

Galopujące ceny benzyny i oleju napędowego sprawiają, że każda wizyta na stacji staje się małym testem odporności finansowej. Wielu kierowców poszukuje więc rozwiązań, które pozwolą zachować mobilność bez drastycznego uszczuplania portfela. Producenci aut reagują błyskawicznie, oferując coraz więcej modeli przygotowanych do możliwie taniej eksploatacji – jednym z najciekawszych przykładów jest popularny crossover z fabryczną instalacją LPG.

Drożyzna przy dystrybutorach zmienia nawyki kierowców

Według analiz Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ceny paliw w ostatnich trzech latach wzrosły średnio o ponad 30 proc. Ta tendencja wywołała zauważalną zmianę w zachowaniach konsumentów: zamiast skupiać się wyłącznie na cenie zakupu, coraz częściej liczą oni pełny koszt użytkowania (TCO). Na pierwszy plan wysuwają się: realne zużycie paliwa, emisja CO₂ powiązana z opłatami drogowymi oraz późniejsza wartość rezydualna. W efekcie rośnie popularność napędów alternatywnych – od hybryd przez instalacje gazowe aż po samochody elektryczne – a nawet niewielkie crossovery muszą dziś udowodnić, że potrafią przejechać setki kilometrów za ułamek kwoty płaconej dotąd przy dystrybutorze.

Dacia Sandero Stepway Eco-G – przepis na tanie kilometry

Bohaterem tej zmiany jest miejski crossover wyposażony w litrowy, turbodoładowany silnik z fabryczną instalacją LPG. W trybie gazowym jednostka potrzebuje średnio 7,1 l/100 km (WLTP), co przy aktualnych cenach autogazu przekłada się na koszt przejechania 100 km rzędu 20–24 zł. Pojemność dwóch zbiorników – 50 l benzyny i 40 l LPG – zapewnia łączny zasięg dochodzący do ok. 1 400 km, a kierowca może płynnie przełączać tryby z kabiny. Co istotne, podczas jazdy na gazie emisja CO₂ spada o około 11 proc. względem pracy na benzynie, co ułatwia spełnienie restrykcyjnych norm środowiskowych bez drogiej skrzyni baterii czy skomplikowanego układu hybrydowego.

Alternatywnie oferowany silnik TCe 110, również o pojemności 1,0 l, zużywa średnio 5,3 l/100 km benzyny, pozostając jedną z najoszczędniejszych jednostek w segmencie. Kluczowa zaleta Stepwaya leży jednak w prostocie: brak skomplikowanych modułów wysokiego napięcia oznacza niższe koszty serwisu i tanie części eksploatacyjne, co doceniają właściciele planujący długofalowe użytkowanie.

Hybryda, LPG czy kilowatogodzina – co jeszcze obniża rachunki?

Choć Stepway kusi niskim kosztem gazu, rynek oferuje kilka innych dróg do taniej jazdy. W warunkach miejskich niezrównane są układy hybrydowe Toyoty: Yaris zużywa średnio 3,8 l/100 km, a większa Corolla około 4,2 l/100 km, co zmniejsza wydatki zwłaszcza na krótkich, częstych trasach z korkami i częstym hamowaniem. Z kolei południowokoreańscy producenci – Kia i Hyundai – rozwijają pełne hybrydy plug-in z zasięgiem elektrycznym do 60 km, dzięki czemu kierowca może codziennie dojeżdżać do pracy, nie zużywając ani kropli paliwa.

Entuzjastów taniego zasilania przyciągają też modele z fabrycznym LPG innych marek: Hyundai i20, Kia Rio czy Renault Clio w wersjach bi-fuel notują porównywalne koszty przejazdów do Dacii, a dzięki długim gwarancjom redukują ryzyko dodatkowych wydatków. Coraz istotniejszą rolę odgrywają również samochody elektryczne – choć droższe w zakupie, potrafią ładować się za 0,80–1,20 zł/kWh w tarifach nocnych, co dla kompaktowego hatchbacka oznacza nawet 7–8 zł za 100 km. W kontekście programu dopłat oraz zwolnienia z akcyzy, elektryki stają się realną alternatywą, zwłaszcza w centrów miast objętych strefami czystego transportu.

Kierunek: efektywność dostępna dla każdego kierowcy

Wspólny mianownik wszystkich rozwiązań to maksymalna redukcja kosztów bez rezygnacji z komfortu, bezpieczeństwa i przestrzeni. Niezależnie od tego, czy wybór padnie na crossovera z LPG, miejską hybrydę czy auto elektryczne, producenci udowadniają, że nowoczesna technologia może iść w parze z oszczędnością. A że paliwo raczej nie stanieje w najbliższym czasie, kierowcy mają dziś wyjątkowo silny argument, by już przy następnym zakupie samochodu postawić na niskie spalanie – lub w ogóle na tańszy w eksploatacji rodzaj napędu.