Autokar czarterowy jadący autostradą A4 w stronę granicy niemiecko-polskiej został w listopadzie zatrzymany po tym, jak system automatycznego pomiaru średniej prędkości zanotował łącznie 52 naruszenia limitu w ciągu zaledwie pięciu miesięcy; rekordowa kumulacja wykroczeń zakończyła się mandatami o łącznej wartości 12,5 tys. zł oraz odebraniem uprawnień obu kierowcom.
Rekordowa seria wykroczeń na jednym odcinku
Według informacji przekazanych przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) autobus prowadzili na zmianę 59-letni kierowca i jego 34-letni syn. Średnia prędkość pojazdu między węzłami Balice a Kraków Południe wielokrotnie przekraczała dozwolone 100 km/h, sięgając nawet 136 km/h. Każde przekroczenie zostało zarejestrowane jako odrębne zdarzenie, co przełożyło się na 26 mandatów dla każdego z mężczyzn. Starszy kierowca uzbierał 98 punktów karnych, młodszy 104 – to czterokrotność progu skutkującego zatrzymaniem prawa jazdy w Polsce.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości i system CANARD
Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) porównuje czas przejazdu między dwiema bramkami wyposażonymi w kamery rozpoznające tablice rejestracyjne. Algorytm, po uwzględnieniu ograniczenia obowiązującego na danym fragmencie drogi, oblicza średnią prędkość pojazdu. Jeśli wynik przekroczy limit, system automatycznie kieruje sprawę do CANARD, komórki Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego odpowiedzialnej za wystawianie mandatów na podstawie materiału dowodowego. Dzięki temu rozwiązaniu niemożliwe jest gwałtowne hamowanie tuż przed urządzeniem pomiarowym, a skuteczność egzekwowania przepisów rośnie – według GITD nawet o 60% w porównaniu z klasycznymi fotoradarami punktowymi.
Skala problemu: kierowcy spoza Unii pod lupą służb
Tylko w 2025 roku CANARD wystawił ponad 4 000 mandatów wobec kierowców z państw nienależących do UE, na łączną kwotę 826 000 zł. Służby wskazują, że egzekucja kar w takich przypadkach bywa utrudniona, ponieważ część państw trzecich nie jest objęta unijną dyrektywą o transgranicznej wymianie informacji w sprawach wykroczeń drogowych. Dlatego coraz częściej stosuje się natychmiastowe pobieranie należności podczas kontroli drogowej lub zabezpieczanie depozytu pieniężnego, co pozwala uniknąć bezkarności obcokrajowców.
Sieć kontrolna rośnie: nowe kamery na autostradach i ekspresówkach
GITD zapowiada instalację 43 dodatkowych odcinkowych pomiarów prędkości rozmieszczonych na około 670 kilometrach tras szybkiego ruchu. Inwestycja o wartości blisko 85 mln zł jest współfinansowana z Krajowego Planu Odbudowy i ma zostać zakończona w 2026 roku. Rozbudowa sieci oznacza, że kierowcy będą monitorowani m.in. na S8 pod Wrocławiem, A2 pomiędzy Koninem a Poznaniem oraz na nowo oddanych odcinkach drogi ekspresowej S17. Eksperci przewidują, że łączna długość dróg objętych OPP przekroczy 1 000 kilometrów.
Kary finansowe i punkty karne: aktualny taryfikator
W Polsce wysokość grzywny zależy od stopnia przekroczenia limitu. Od 1 stycznia 2022 r. obowiązuje zaostrzone rozporządzenie, w myśl którego już 31 km/h ponad limit skutkuje mandatem 800 zł i 9 punktami. Za przekroczenie przekraczające 70 km/h grozi 2 500 zł oraz 15 punktów. Recydywiści – a więc osoby powtarzające wykroczenie w ciągu dwóch lat – płacą podwójną stawkę przy przekroczeniu o ponad 30 km/h. Przekroczenie limitu punktów (24 dla kierowców z pełnym stażem, 20 dla początkujących) oznacza skierowanie na egzamin kontrolny i czasową utratę prawa jazdy.
Co na to specjaliści? Edukacja ważniejsza niż same kary
Nadkom. Agnieszka Nowak z Biura Ruchu Drogowego KGP podkreśla, że automatyzacja nadzoru nie zastąpi odpowiedzialności kierowców. „Kamery i radary są skutecznym straszakiem, ale trwałą poprawę bezpieczeństwa przynosi dopiero zmiana kultury jazdy” – zaznacza. Z kolei dr Tomasz Czuba z Politechniki Lubelskiej wskazuje, że nadmierna prędkość odpowiada za około jedną trzecią wypadków śmiertelnych w Polsce, co potwierdzają dane Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Jego zdaniem rozwój inteligentnych systemów transportowych – takich jak adaptacyjne ograniczenia prędkości czy obligatoryjne inteligentne asystenty (ISA) w nowych pojazdach – może w najbliższej dekadzie obniżyć liczbę ofiar nawet o 20%.