Rachunki za ogrzewanie wzrosły o 48% przez nowe taryfy prądu
Agnieszka i Tomasz, właściciele parterowego domu pod Krakowem, postawili trzy lata temu na gruntową pompę ciepła. Dotychczas ich zimowe wydatki na energię mieściły się w założonym budżecie, więc styczniowa faktura niemal dwukrotnie wyższa niż grudniowa była dla nich zaskoczeniem. Przyglądamy się, skąd tak gwałtowny skok kosztów i czy w obliczu nowych taryf pompa ciepła wciąż jest opłacalna.
Dotychczasowe zużycie i koszty – stabilna końcówka 2025 roku
W grudniu 2025 r. dom o powierzchni 210 m² zużył 942 kWh energii elektrycznej. Cena energii czynnej wynosiła wówczas 0,55 zł netto za kWh, a po doliczeniu podatków i stałych opłat średni koszt jednostkowy sięgał 1,17 zł/kWh. Łączny rachunek zamknął się kwotą 1 103 zł. Taki poziom wydatków był zgodny z wyliczeniami inwestorów, którzy planowali roczny koszt ogrzewania na poziomie 6–7 tys. zł.
Styczniowy rachunek: większe zużycie i nowe stawki
Styczeń 2026 r. przyniósł kilkunastodniowe mrozy sięgające –24°C, co spowodowało wzrost zużycia do 1 496 kWh. Kluczowa okazała się jednak zmiana taryfy G12w, w której cena energii czynnej skoczyła do 0,79 zł netto/kWh. Po uwzględnieniu wyższej stawki akcyzy, opłaty handlowej (18 zł netto) oraz rosnącej opłaty mocowej średni koszt 1 kWh podniósł się do 1,43 zł. Faktura opiewała na 1 637 zł – o 534 zł więcej niż miesiąc wcześniej, co odpowiada wzrostowi o 48%.
Źródła podwyżki: nowe taryfy, rekordowe mrozy i wyższa opłata mocowa
Operatorzy wprowadzili od stycznia 2026 r. odblokowane stawki taryfowe – z perspektywy gospodarstw domowych oznaczało to koniec czasowego mrożenia cen obowiązującego przez cały 2025 r. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki średnia taryfa dla gospodarstw wzrosła o 28–32% w części zmiennej. Do rachunków doszły też skorygowane opłaty systemowe: mocowa wzrosła z 14,90 do 19,60 zł miesięcznie, a handlowa pojawiła się w wielu ofertach po raz pierwszy od 2021 r. W połączeniu z silnymi mrozami, które obniżyły sezonowy współczynnik COP pomp ciepła nawet do 2,2, całość przełożyła się na skok faktur.
Czy pompa ciepła wciąż się opłaca przy wyższych cenach energii?
Analizy Instytutu OZE wskazują, że mimo wyższych taryf pompa ciepła nadal jest jednym z tańszych sposobów ogrzewania nowo budowanych domów, zwłaszcza przy dobrej izolacji i niskotemperaturowym ogrzewaniu podłogowym. W 2026 r. przeciętny koszt produkcji 1 kWh ciepła z pompy ciepła typu powietrze–woda szacuje się na 0,27–0,32 zł, podczas gdy kocioł gazowy generuje koszt 0,34–0,39 zł, a pellet 0,38–0,43 zł. Kluczowa staje się jednak jakość wykonania instalacji, regularny serwis oraz możliwość korzystania z tańszej, dwustrefowej taryfy lub własnej fotowoltaiki. Dla słabo docieplonych, starszych budynków poziom opłacalności maleje – przy współczynniku COP spadającym zimą poniżej 2,0 koszt ciepła z pompy może zrównać się z gazem ziemnym.
Jak optymalizować koszty przy zmiennych taryfach?
Specjaliści radzą, aby właściciele pomp ciepła po pierwsze zweryfikowali, czy ich taryfa odpowiada realnemu profilowi zużycia – przy intensywnej pracy urządzenia w nocy plan dwustrefowy nadal bywa korzystny. Po drugie, warto zainwestować w bufor ciepła i inteligentne sterowanie, które przesuwa cykl pracy pompy na godziny niższej ceny. Kolejną strategią jest integracja z fotowoltaiką i magazynem energii; w szczytowym słońcu zimą można pokryć do 20% bieżącego zapotrzebowania na prąd, a latem nadprodukować energię do wykorzystania w chłodniejszych miesiącach dzięki systemowi net-billing. Wreszcie, istotne jest regularne sprawdzanie izolacji budynku i krzywych grzewczych, bo każdy obniżony o 1°C parametr wody zasilającej podnosi efektywność pompy nawet o 3–4%.
Wnioski dla inwestorów i użytkowników
Nowe taryfy prądu pokazały, że poziom miesięcznych rachunków za ogrzewanie może zmienić się nagle i znacząco. Tam, gdzie pompa ciepła współpracuje z dobrze ocieplonym domem i nowoczesnym systemem sterowania, jej przewaga nad tradycyjnymi źródłami ciepła została podtrzymana. Jednak użytkownicy budynków o słabszej charakterystyce energetycznej, pozbawieni alternatywnych źródeł prądu, powinni przygotować się na wyższe koszty i rozważyć dodatkowe działania optymalizacyjne.