Zima potrafi zaskoczyć kierowców nie tylko opadami śniegu, lecz także częstymi kontrolami drogowymi. Dla funkcjonariuszy stan ogumienia to priorytet, bo właśnie opony decydują o przyczepności na mokrej, śliskiej czy oblodzonej nawierzchni. Szacuje się, że w Polsce około 17–20 proc. pojazdów uczestniczących w wypadkach poruszało się na zużytych lub niewłaściwie dobranych oponach. Mandat za takie zaniedbanie może wynieść od symbolicznych 20 zł do nawet 3 000 zł, a w skrajnych przypadkach kończy się zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.

Jesienno-zimowa aura dodatkowo obnaża słabości ogumienia: płytki bieżnik łatwo traci kontakt z mokrym asfaltem, a stara guma twardnieje w niskiej temperaturze. Dlatego zanim temperatury spadną poniżej zera, warto poświęcić kilka chwil na dokładną kontrolę kół. Pozwoli to uniknąć stresu podczas policyjnego zatrzymania, ale przede wszystkim poprawi bezpieczeństwo własne i innych użytkowników drogi.

Najczęstsze przyczyny policyjnych uwag do ogumienia

– Zbyt mała głębokość bieżnika. Prawo wymaga minimum 1,6 mm, lecz specjaliści zalecają wymianę letnich opon przy 3 mm, a zimowych już przy 4 mm, aby uchronić się przed aquaplaningiem i wydłużoną drogą hamowania.

– Niewłaściwy rozmiar lub wystające brzegi. Ogumienie nie może wychodzić poza obrys nadkola; takie niedopasowanie grozi nie tylko mandatem, ale i uszkodzeniem karoserii przy większym ugięciu zawieszenia.

– Pęknięcia, wybrzuszenia, przecięcia kordów. Widoczne uszkodzenia ściany bocznej są dla policjanta wystarczającym powodem do natychmiastowego wyłączenia pojazdu z ruchu.

– Mieszanie różnych modeli na jednej osi. Na każdej osi muszą znajdować się identyczne rozmiarem i konstrukcją opony, inaczej auto może nieprzewidywalnie reagować w zakręcie lub podczas hamowania.

– Zaawansowany wiek ogumienia. Po 8–10 latach mieszanka traci elastyczność, nawet jeśli rzeźba bieżnika wydaje się głęboka. Data produkcji zapisana jest w czterocyfrowym kodzie DOT, np. 2218 oznacza 22. tydzień 2018 r.

Co mówią przepisy i jakie mandaty grożą kierowcy

Podstawą prawną w Polsce jest art. 66 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym, który nakłada obowiązek utrzymania pojazdu w stanie nie stwarzającym zagrożenia, oraz art. 97 Kodeksu wykroczeń, pozwalający nałożyć karę do 3 000 zł za ogólne uchybienia. Szczegółowy taryfikator przewiduje:

– do 500 zł i 2 punktów karnych za bieżnik płytszy niż ustawowe 1,6 mm,

– 200–500 zł za różne opony na jednej osi lub za oponę z widocznymi uszkodzeniami osnowy,

– zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, jeśli guma ma wybrzuszenia, rozcięcia lub jeśli zamontowano opony z kolcami bądź sportowe slicki przeznaczone wyłącznie na tor.

Jeśli kierowca zostanie zatrzymany w trudnych warunkach pogodowych, funkcjonariusz może uznać, że samochód stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo. Wówczas, oprócz mandatu, kierujący musi zorganizować odholowanie pojazdu lub wymianę koła na miejscu.

Jak samodzielnie ocenić stan opon przed zimą

Regularne kontrole można przeprowadzić bez specjalistycznego sprzętu. Mała latarka i suwmiarka wystarczą do pomiaru minimalnej głębokości bieżnika w kilku punktach wokół obwodu koła. Warto odczytać wskaźniki TWI – małe mostki gumowe pojawiające się w rowkach bieżnika, gdy guma zbliża się do granicy zużycia.

Kolejnym krokiem jest obserwacja ciśnień. Spadek temperatury o 10°C oznacza ubytek około 0,1 bar, dlatego w okresie jesiennym wskazania trzeba korygować częściej. Zbyt niskie ciśnienie nie tylko podnosi zużycie paliwa, ale także prowadzi do przegrzewania i odkształceń karkasu.

Nie można pominąć dokładnych oględzin boków opony oraz felgi. Wszelkie pęcherze, srebrzysta siateczka pęknięć lub przetarte kordy to sygnał do natychmiastowej wymiany. Takie uszkodzenia często powstają po uderzeniu w krawężnik lub wjechaniu w głęboką dziurę.

Technologia i ewolucja ogumienia a bezpieczeństwo

Producenci intensywnie rozwijają mieszanki z wysoką zawartością krzemionki, mikrolamelki poprawiające trakcję na lodzie czy asymetryczne rzeźby odprowadzające wodę z prędkością kilkudziesięciu litrów na sekundę. W efekcie nowoczesne zimówki potrafią skrócić drogę hamowania o kilkanaście metrów w porównaniu z oponą starszej generacji.

Od 2021 r. obowiązuje zaktualizowana etykieta UE zawierająca klasy przyczepności na mokrym, efektywności paliwowej oraz emisji hałasu, a w przypadku opon zimowych dodatkowo piktogram górskiej śnieżynki 3PMSF. Choć etykieta nie zastąpi testów, pozwala szybko porównać ogumienie i wybrać model najlepiej pasujący do stylu jazdy.

Coraz popularniejsze są też opony całoroczne ze zmodyfikowaną mieszanką krzemionkowo-polimerową. Sprawdzają się w łagodniejszych klimatach, ale przy dłuższych, ostrzejszych zimach wciąż rekomenduje się sezonową zmianę na pełnoprawne opony zimowe, które zachowują elastyczność nawet przy –20°C.