Podczas gdy unijne regulacje dotyczące emisji stają się coraz bardziej restrykcyjne, fani sportowych hatchbacków obawiali się, że GR Yaris zniknie z salonów równie szybko, jak zdobył serca kierowców. Toyota postanowiła jednak pójść o krok dalej i na sezon 2026 przygotowała gruntownie odświeżoną wersję swojego najmniejszego modelu z linii Gazoo Racing – stworzoną w dużej mierze na podstawie ankiet oraz danych z jazd testowych klientów.
Nowa kierownica i poprawiona ergonomia
Jednym z najczęściej powtarzanych zastrzeżeń właścicieli dotychczasowej wersji GR Yarisa była zbyt duża średnica koła kierownicy oraz niewygodne rozmieszczenie przycisków. Inżynierowie z Gazoo Racing przeprojektowali więc cały moduł. W rezultacie obręcz jest o 10 mm mniejsza, zauważalnie grubsza na godzinach „3–9”, a jej profil dopasowano do naturalnego ułożenia dłoni. Przyciski systemów multimedialnych i tempomatu przesunięto bliżej piasty, co pozwala obsługiwać je kciukiem bez przekładania dłoni. Wokół przełączników dodano delikatne podświetlenie LED, które ułatwia korzystanie z nich po zmroku i przy okazji nadaje sportowy akcent. Centralne miejsce na poduszce powietrznej zajmuje emblemat GR, a dla kierowców mieszkających w chłodniejszych strefach klimatycznych przygotowano opcjonalne podgrzewanie. Zmiany te idą w parze z nowym wzorem sportowych foteli oraz subtelnym odświeżeniem grafiki cyfrowego zestawu wskaźników.
Lepsze prowadzenie dzięki nowym oponom i zawieszeniu
U podstaw sukcesu GR Yarisa zawsze leżało jego mechaniczne DNA – napęd na cztery koła GR-Four i lekka karoseria z domieszką aluminium oraz kompozytów. W wersji po liftingu zespół projektowy skupił się jednak na detalach, które decydują o setnych częściach sekundy na torze i o komforcie w codziennym ruchu. Samochód wyjeżdża teraz na ogumieniu Bridgestone Potenza Race, opracowanym specjalnie z myślą o małych samochodach klasy R-B. Zmieniona mieszanka gumy oraz nowa rzeźba barków pozwalają osiągnąć o 8%. wyższy współczynnik przyczepności bocznej w porównaniu z poprzednimi oponami.
Równocześnie zmodernizowano amortyzatory – ich charakterystyka jest progresywna, a dzięki zastosowaniu nowego zaworu kontrolującego przepływ oleju szybkie, gwałtowne ruchy zawieszenia zostały lepiej wytłumione. Układ wspomagania elektrycznego otrzymał świeże oprogramowanie, które ogranicza tarcie sztuczne w środkowym położeniu i przyspiesza reakcję na pierwszy ruch kierownicą. Podczas testów na torze Fuji Speedway i na krętych górskich drogach w prefekturze Shizuoka udało się skrócić czas okrążenia fabrycznej załogi testowej o 0,6 sekundy.
Sprawdzone serce i osiągi bez kompromisów
Pod maską pozostał ceniony, trzycylindrowy turbodoładowany silnik G16-E-GTS o pojemności 1,6 l. W najnowszej odsłonie jednostka generuje 280 KM przy 6500 obr./min oraz 370 Nm dostępne w szerokim zakresie od 3000 do 5500 obr./min. Moment trafia na wszystkie koła poprzez skrzynię manualną i – po raz pierwszy w europejskiej specyfikacji – ośmiobiegowy automat planetarny z łopatkami przy kierownicy. Sprint od zera do 100 km/h zajmuje 5,2 s, a elektroniczny ogranicznik prędkości zatrzymuje wskazówkę na 230 km/h. Pomimo wyśrubowanych osiągów model spełnia normę Euro 7, między innymi dzięki filtracji cząstek GPF i nowemu oprogramowaniu sterującemu wtryskiem wielopunktowym i bezpośrednim.
Wyposażenie i ceny na polskim rynku
Importer przewiduje trzy linie konfiguracji. Podstawowa już w standardzie obejmuje dwustrefową klimatyzację, matrycowe reflektory LED i pełny zestaw systemów bezpieczeństwa Toyota T-Mate. Dla entuzjastów torowej jazdy przygotowano pakiet Circuit, zawierający między innymi mechaniczne szpery Torsena na obu osiach oraz karbonowy spojler dachowy. Osobno można zamówić pakiet aerodynamiczny, w ramach którego klient otrzymuje poszerzone dokładki zderzaków i większy splitter. Cennik otwiera kwota 199 900 zł, a dopłata do pakietu Aero wynosi 15 000 zł. Na rynku niemieckim z kolei wyjściowa cena to 37 490 euro, co plasuje model bezpośrednio pomiędzy Hyundaiem i20 N a Hondą Civic Type R.
Dlaczego GR Yaris wciąż rozpala wyobraźnię?
Mały hot-hatch Toyoty zadebiutował w 2020 roku jako drogowa homologacja samochodu rajdowego WRC. Konstrukcja z trójdrzwiowym nadwoziem, szerokim rozstawem kół i dedykowaną tylnią belką była od początku projektowana pod kątem sportu, a nie adaptacją miejskiego auta. W ciągu czterech lat produkcji zdobył liczne nagrody – od tytułu Performance Car of the Year brytyjskiego magazynu motoryzacyjnego po zwycięstwa w rankingach niezawodności J.D. Power. Co ważne, Toyota konsekwentnie udostępnia klientom aktualizacje oprogramowania, a w autoryzowanych serwisach można dokupić części przygotowane specjalnie w programie GR Parts, co zwiększa rynkową trwałość modelu.
Czego spodziewać się za kierownicą?
Pierwsze jazdy prototypem wskazują, że najnowsza odsłona GR Yarisa łączy dwa, pozornie wykluczające się światy. Na torze auto wciąż oferuje klasyczną, lekko nadsterowną charakterystykę, którą łatwo kontrolować gazem, natomiast podczas miejskich dojazdów zauważalnie cichsze wyciszenie kabiny i łagodniejsza reakcja zawieszenia na krótkie poprzeczne nierówności przekładają się na wyższy komfort. W efekcie kierowca zyskuje maszynę zdolną każdego dnia zapewniać radość z jazdy bez konieczności rezygnowania z praktyczności i ekonomii.