3 czerwca 2026 r. wejdzie w życie pakiet przepisów, który ma trwale zniechęcić kierowców do łamania ograniczeń prędkości i innych kluczowych reguł ruchu drogowego. Nowelizacja obejmie zarówno liczbę punktów karnych przypisywanych za przewinienia, jak i możliwość ich późniejszego kasowania, a także wprowadzi dodatkowe obowiązki dla małoletnich rowerzystów i użytkowników urządzeń transportu osobistego.

Zmiany wpisują się w długofalową strategię Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, której celem jest osiągnięcie poziomu bezpieczeństwa zbliżonego do średniej Unii Europejskiej. Według danych Komisji Europejskiej w 2022 r. na polskich drogach ginęło 77 osób na milion mieszkańców, podczas gdy unijna średnia wynosiła 45. Najczęstszą przyczyną śmiertelnych zdarzeń pozostaje nadmierna prędkość – to właśnie dlatego ustawodawca kieruje najostrzejsze środki właśnie w tę sferę.

Mocniejsze sankcje – koniec „kursowego” czyszczenia konta przy poważnych naruszeniach

Obowiązujące dziś szkolenia organizowane przez Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego (WORD) pozwalają usunąć jednorazowo sześć punktów karnych – skorzystało z nich w ubiegłym roku ponad 70 tysięcy kierowców. Od czerwca 2026 r. ta furtka zostanie jednak zamknięta dla osób, które dopuściły się najcięższych wykroczeń. Lista obejmuje m.in. spowodowanie wypadku, nieustąpienie pierwszeństwa pieszym, jazdę na czerwonym świetle, ucieczkę przed kontrolą drogową czy rażące przekroczenie prędkości.

Jeżeli do takich naruszeń dojdzie, przypisane punkty pozostaną w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców przez pełne dwanaście miesięcy od dnia opłacenia mandatu. Ustalony okres nie będzie mógł zostać skrócony w żaden sposób – nawet poprzez ponowne ukończenie kursu doszkalającego lub udział w programach profilaktycznych. Resort podkreśla, że dotychczasowy system pozwalał „odpracować” karę zbyt szybko, a tym samym nie spełniał funkcji prewencyjnej.

Nowy taryfikator prędkości: 13 punktów już przy +41 km/h, 15 punktów powyżej +50 km/h

Druga kluczowa zmiana dotyczy samych stawek punktowych. Dziś przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 41–50 km/h kończy się 11 punktami, natomiast za jazdę szybszą o ponad 50 km/h kierowca otrzymuje 13 punktów. Po nowelizacji będzie to odpowiednio 13 i 15 punktów, czyli maksymalna możliwa liczba w polskim systemie.

W praktyce oznacza to, że jeden poważny incydent na ograniczeniu do 50 km/h – np. przejazd z prędkością 102 km/h – może pochłonąć ponad połowę dopuszczalnego limitu 24 punktów (lub pełen limit 20 punktów w przypadku kierowców posiadających prawo jazdy krócej niż rok). Projekt ustawy przewiduje ponadto ujednolicenie sposobu sumowania punktów przy kilku wykroczeniach stwierdzonych w trakcie jednej kontroli, tak aby łączna kara odpowiadała ciężarowi naruszeń, a nie przypadkowemu układowi taryfikatora.

Egzamin sprawdzający i utrata prawa jazdy – kiedy ryzyko staje się realne

Po przekroczeniu ustawowego limitu punktów starosta obligatoryjnie kieruje kierowcę na egzamin sprawdzający w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Od 2026 r. o tym, czy limit został osiągnięty, decydować będzie stan ewidencji z dnia wykroczenia, a nie data administracyjnej decyzji. Oznacza to, że spóźnione księgowanie mandatu nie uratuje kierującego przed dodatkowymi obowiązkami.

Sam egzamin ma charakter kompleksowy i obejmuje zarówno teorię, jak i praktykę. Jego niezdanie wiąże się z koniecznością przejścia pełnego kursu na prawo jazdy. Statystyki WORD-ów pokazują, że jedynie około połowa osób zdaje takie testy za pierwszym podejściem, dlatego nowe przepisy realnie zwiększają ryzyko utraty uprawnień przez najbardziej agresywnych uczestników ruchu.

Kask obowiązkowy dla osób do 16 lat na rowerach, e-rowerach i hulajnogach

Choć uwaga opinii publicznej skupia się na punktach karnych, pakiet czerwcowy zawiera też zapisy dotyczące tak zwanych niechronionych uczestników ruchu. Od 3 czerwca 2026 r. wszystkie osoby poniżej 16. roku życia będą musiały zakładać kask ochronny, korzystając z roweru, roweru elektrycznego czy hulajnogi. Polska dołącza tym samym do grona państw – takich jak Hiszpania, Finlandia czy Szwecja – które wprowadziły podobny obowiązek w ostatnich latach.

Eksperci powołują się na badania instytutów biomechaniki, według których dobrze dobrany kask redukuje ryzyko poważnego urazu głowy nawet o 60 proc. Wdrożenie nakazu ma wesprzeć towarzysząca mu kampania informacyjna finansowana z Krajowego Funduszu Drogowego, a egzekwowaniem przepisów zajmie się policja oraz straże gminne.