Niewielkie przewinienie drogowe może uruchomić lawinę znacznie poważniejszych konsekwencji, zwłaszcza odkąd w życie weszły przepisy umożliwiające obligatoryjną konfiskatę pojazdu wobec kierowców rażąco łamiących prawo. Przekonał się o tym 65-latek zatrzymany w Zakroczymiu za jazdę bez włączonych świateł, który – jak ustaliła policja – miał na koncie aż pięć dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. Rutynowa kontrola zakończyła się nie tylko kolejnym zakazem, lecz także wyrokiem bezwzględnego więzienia i utratą samochodu na rzecz Skarbu Państwa. Poniżej omawiamy przebieg zdarzenia, podstawy prawne nowej konfiskaty oraz szerszy kontekst bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce.
Rutynowa kontrola, która ujawniła wieloletnią recydywę
Do zatrzymania doszło 16 marca na ulicy Ostrzykowizna w Zakroczymiu. Patrol drogówki zwrócił uwagę na kierującego Citroenem C4, który poruszał się bez obowiązkowych świateł mijania. Dokumentacja tożsamości szybko ujawniła, że mężczyzna nie powinien w ogóle siadać za kierownicą: od lat ciążyło na nim pięć dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów, wydanych przez różne wydziały sądów rejonowych. Policjanci odholowali auto na parking depozytowy, a podejrzany trafił do policyjnej celi z zarzutem niestosowania się do prawomocnego orzeczenia sądu, za co grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Wyrok sądu: kara więzienia, kolejny zakaz i konfiskata pojazdu
Sprawa trafiła w trybie przyspieszonym do sądu okręgowego właściwego dla powiatu nowodworskiego. Sędzia orzekł rok bezwzględnego pozbawienia wolności, szósty już dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne w wysokości 10 000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kluczowe z punktu widzenia nowych regulacji było jednak postanowienie o przepadku Citroena C4. Sąd powołał się na znowelizowane przepisy części ogólnej Kodeksu karnego, które od marca 2024 r. przewidują obowiązkową lub fakultatywną konfiskatę pojazdu w razie szczególnie rażącego naruszenia zakazu prowadzenia lub w sytuacji popełnienia przestępstwa drogowego pod wpływem alkoholu powyżej 1,5‰.
Nowe narzędzie ustawodawcy: kiedy auto przechodzi na własność państwa
Podstawą wprowadzonych rozwiązań jest art. 44 § 7 Kodeksu karnego w nowym brzmieniu. Regulacja nakazuje sądowi orzeczenie przepadku pojazdu w trzech głównych przypadkach: (1) prowadzenia pod wpływem alkoholu lub środków odurzających z zawartością powyżej 1,5‰; (2) spowodowania katastrofy w ruchu lądowym lub wypadku ze skutkiem śmiertelnym przy stężeniu co najmniej 0,5‰; (3) kierowania mimo prawomocnego orzeczenia zakazu, jeżeli sprawca był wcześniej karany za podobne przestępstwo lub łamał zakaz wielokrotnie. Konfiskata może objąć zarówno pojazd stanowiący własność sprawcy, jak i równowartość rynkową auta w przypadku leasingu, współwłasności czy użytkowania służbowego. Nowelizacja przewiduje jedynie nieliczne wyjątki, m.in. gdy orzeczenie powodowałoby rażącą nieproporcjonalność wobec osób trzecich.
Bezpieczeństwo na drogach a skala recydywy w Polsce
Z danych Komendy Głównej Policji za 2023 r. wynika, że funkcjonariusze zatrzymali ponad 96 000 osób kierujących w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków, z czego blisko 8% było już wcześniej skazywanych za podobne czyny. Raporty Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu wskazują, że w Unii Europejskiej około 25% ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych ginie w zdarzeniach z udziałem nietrzeźwych kierowców. Polskie Ministerstwo Infrastruktury szacuje, że wprowadzenie obligatoryjnej konfiskaty ma zmniejszyć liczbę groźnych recydywistów o co najmniej jedną czwartą w ciągu pięciu lat.
Kontrowersje i możliwe skutki gospodarcze nowych przepisów
Choć organy ścigania podkreślają prewencyjny charakter konfiskaty, prawnicy zwracają uwagę na potencjalne problemy konstytucyjne dotyczące zasady proporcjonalności kary i ochrony prawa własności. Wątpliwości budzi zwłaszcza obowiązek orzekania przepadku samochodu wykorzystywanego w ramach leasingu lub współwłasności, gdy realnie poszkodowanym może być bank lub członek rodziny, a nie sam sprawca. Przedstawiciele branży leasingowej postulują wprowadzenie dodatkowych klauzul ochronnych, natomiast Rzecznik Praw Obywatelskich zapowiedział monitorowanie praktyki sądowej. Niezależnie od sporów interpretacyjnych, pierwsze orzeczenia – takie jak decyzja sądu w Zakroczymiu – pokazują, że wymiar sprawiedliwości zamierza korzystać z nowego instrumentu równie stanowczo, jak z kar bezwzględnego pozbawienia wolności.