Od poniedziałku zmiana cen paliw. Tyle zapłacimy za benzynę, LPG i diesla w drugim tygodniu czerwca
Kierowcy w całym kraju obserwują od kilku tygodni stopniowy spadek kosztów tankowania, a średnie stawki na pylonach są dziś najniższe od początku wiosny. Mimo wyraźnej ulgi w portfelach, pytanie o trwałość tego zjawiska pozostaje otwarte: na światowym rynku ropy znów przybywa niepewności związanej z napięciami w Zatoce Perskiej, a lokalne regulacje cenowe obowiązują jedynie do końca bieżącego kwartału. Oto, jak prezentują się aktualne maksymalne poziomy cen i jakie czynniki mogą je wkrótce skorygować.
Maksymalne stawki detaliczne a pakiet „Ceny Paliw Niżej”
Od początku maja działa w Polsce mechanizm administracyjnego ograniczania cen, który na mocy rozporządzenia Ministra Energii wyznacza górne granice stawek detalicznych. Od soboty do poniedziałku (6–8 czerwca) limity te kształtują się następująco:
– benzyna 95-oktanowa: 6,00 zł/l – benzyna 98-oktanowa: 6,63 zł/l – olej napędowy: 6,48 zł/l
Wprowadzenie limitów wyhamowało dalsze obniżki widoczne w ostatnich dniach maja, a niektóre sieci już w sobotę podniosły ceny podstawowych paliw o 5–8 gr na litrze, wyrównując je do odgórnych maksymów. Zgodnie z szacunkami Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego przeciętna marża stacji spadła poniżej długoterminowej średniej, co sygnalizuje ograniczony potencjał do kolejnych cięć bez zmian regulacji.
Benzyna i olej napędowy: co dzieje się z ceną w hurcie i na stacjach?
Na rynku hurtowym PKN Orlen i Grupy Lotos pod koniec ubiegłego tygodnia wstrzymały serię przecen, po tym jak notowania ropy Brent powróciły w okolice 90 USD za baryłkę. Zdaniem analityków biura Reflex „wyhamowanie korekty w rafineriach zwiastuje stabilizację, a nawet lekkie podniesienie cen detalicznych w połowie czerwca, jeśli dyskonto wobec Zachodniej Europy zostanie utrzymane na dotychczasowym poziomie”. Średnia cena litra benzyny 95 w kraju wynosi obecnie 5,95 zł, natomiast diesla 6,40 zł, co oznacza, że większość stacji wykorzystuje jeszcze kilka groszy rezerwy do maksymalnych limitów.
Porównując z danymi z początku roku, kierowcy płacą za benzynę o około 35 gr mniej, a za olej napędowy – o blisko 50 gr mniej. Jednocześnie spread cenowy między benzyną a dieslem zacieśnił się do 45 gr, najniższego poziomu od grudnia 2023 r., co odzwierciedla globalną nadpodaż destylatów średnich i większy popyt sezonowy na benzynę.
LPG poza regulacją – dlaczego autogaz drożeje wolniej?
Autogaz nie został objęty mechanizmem maksymalnych stawek, dlatego jego cena jest w pełni kształtowana przez rynek. Średnia notowana przez e-Petrol.pl w pierwszym tygodniu czerwca wyniosła 3,57 zł/l, oscylując w przedziale 3,49–3,58 zł. Choć to poziom wyższy o około 80 gr niż na początku lutego, to jednocześnie zaledwie ułamek skali wzrostu obserwowanej w przypadku paliw silnikowych podczas zeszłorocznych zawirowań naftowych.
Eksperci zwracają uwagę, że struktura importu LPG do Polski jest zdywersyfikowana – blisko połowa wolumenów pochodzi drogą morską z portów bałtyckich i skandynawskich – dzięki czemu rynek jest mniej wrażliwy na wydarzenia w Zatoce Perskiej. Niemniej, dalszy trend będzie zależał od relacji rubla i dolara, a także od zapotrzebowania przemysłu chemicznego w Europie.
Ropa, polityka i zapasy: siła czynników zewnętrznych
Najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej potwierdza, że globalne rezerwy ropy w maju spadły o 6 mln baryłek, głównie wskutek ograniczenia eksportu przez kraje Zatoki Perskiej po incydentach w cieśninie Ormuz. Każde przyblokowanie tego kluczowego szlaku, przez który przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy, natychmiast podbija premię ryzyka w cenie Brent.
Dla Polski znaczenie ma jednak przede wszystkim dostępność surowca z kierunku morza Północnego, Stanów Zjednoczonych i Afryki Zachodniej. „Obecna struktura zaopatrzenia gwarantuje ciągłość dostaw i pozwala utrzymać strategiczne zapasy powyżej wymaganego 90-dniowego poziomu” – ocenia Krajowa Agencja Poszanowania Energii. Mimo to silniejszy dolar, wyższe koszty frachtu i rosnące ceny uprawnień do emisji CO₂ mogą w kolejnych tygodniach podnieść cenę baryłki w złotym, nawet przy stabilnym kursie międzynarodowym.
Scenariusze na najbliższe dni – stabilizacja czy nowa fala podwyżek?
Prognozy Refleksu i e-Petrol.pl wskazują, że w drugim tygodniu czerwca średnie ceny benzyny 95 i diesla prawdopodobnie utrzymają się blisko obecnych pułapów, z możliwym odchyleniem ±5 gr na litrze w zależności od sieci. Wzrost notowań giełdowych ropy powyżej 92 USD za baryłkę mógłby jednak szybko zniwelować efekt dotychczasowych obniżek i sprawić, że administracyjny sufit cen zostanie ponownie osiągnięty lub przekroczony po wygaśnięciu regulacji.
Doświadczenie ostatnich miesięcy pokazuje, że rynek pozostaje zakładnikiem konfliktów geopolitycznych, a korekty – zarówno w górę, jak i w dół – potrafią przekraczać 10 proc. w ciągu kilku dni. Czy najbliższe tygodnie przyniosą utrzymanie obecnej równowagi, czy też kolejną falę podwyżek wymuszoną wydarzeniami w Zatoce Perskiej? Odpowiedź zależy od kombinacji czynników: decyzji OPEC+, zachowania dolara i skali interwencji rządów w Europie. Analitycy są zgodni co do jednego – tak długo, jak globalne napięcia nie zostaną trwale rozładowane, kierowcy muszą liczyć się z koniecznością uważnego śledzenia cen na stacjach każdego dnia.