Przed wakacyjnymi wyjazdami kierowców czeka nowość na śląskich fragmentach autostrad: do 30 czerwca mają zostać aktywowane cztery nowe odcinkowe pomiary prędkości, których celem jest wyhamowanie ruchu na trasach o największym natężeniu i zmniejszenie ryzyka groźnych wypadków.
Stan prac i utrudnienia na trasie A1
Na ponad dziesięciokilometrowym fragmencie autostrady A1 pomiędzy węzłami Częstochowa Południe i Woźniki służby drogowe montują ostatnie elementy konstrukcji wsporczych, kamer oraz tablic informacyjnych. W rejonie 460. kilometra trasy w stronę Łodzi obowiązuje zwężenie, a przejazd odbywa się z ograniczoną prędkością. Według harmonogramu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad roboty zakończą się w trzeciej dekadzie czerwca, tak aby przed początkiem wakacji system mógł zostać przekazany inspektorom z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.
Równolegle przygotowywane są trzy kolejne sekcje: Brodowe – Mykanów oraz Zabrze Północ – Zabrze Zachód na tej samej autostradzie, a także Mikołowska – Murckowska na A4. Na każdym z tych odcinków kierowcy muszą liczyć się z chwilowymi przewężeniami i lokalnymi ograniczeniami prędkości do momentu pełnego zakończenia instalacji.
Średnia prędkość zamiast punktowego pomiaru
Odcinkowy pomiar prędkości polega na zarejestrowaniu czasu wjazdu i wyjazdu pojazdu z monitorowanego fragmentu, a następnie wyliczeniu średniej prędkości przejazdu. Jeśli wynik przekracza dopuszczalne 140 km/h dla samochodów osobowych lub 80–90 km/h dla ciężarówek i autobusów, dane trafiają do systemu, który automatycznie generuje mandat. Taka metodologia eliminuje popularny manewr gwałtownego hamowania przed pojedynczą kamerą i, jak pokazują analizy Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu, może ograniczyć liczbę wypadków na danym odcinku nawet o 40 proc.
Systemy montowane na Śląsku wykorzystują kamery wysokiej rozdzielczości, promienniki podczerwieni oraz laserowe czujniki wysokości, dzięki czemu są w stanie rozpoznać tablice rejestracyjne zarówno w dzień, jak i w nocy, niezależnie od warunków atmosferycznych. Każda instalacja ma własne zasilanie awaryjne i łącze światłowodowe do krajowego centrum przetwarzania, co gwarantuje nieprzerwany nadzór oraz szybką weryfikację danych.
Mapa nowych punktów kontroli
Cztery śląskie lokalizacje wybrano na podstawie statystyk natężenia ruchu i liczby zdarzeń drogowych z ostatnich pięciu lat. Pomiary obejmą: Brodowe – Mykanów (A1, ok. 11 km długości), Częstochowa Południe – Woźniki (A1, 13 km), Zabrze Północ – Zabrze Zachód (A1, 8 km) oraz Mikołowska – Murckowska (A4, 6 km). Według danych Komendy Głównej Policji, właśnie na tych odcinkach liczba kolizji przekracza średnią krajową dla autostrad, a nieprzepisowa prędkość jest czynnikiem sprawczym w co trzecim zdarzeniu drogowym.
Połączenie pomiarów z istniejącymi patrolami ma przynieść efekt „sieci bezpieczeństwa”, w którym odległość między urządzeniami utrudnia dynamiczne przyspieszanie i hamowanie, co stabilizuje płynność ruchu i zmniejsza emisję spalin.
Rozbudowa ogólnopolskiej sieci automatycznego nadzoru
Śląskie inwestycje są częścią drugiego etapu rozbudowy krajowego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem, finansowanego przez Krajowy Fundusz Drogowy oraz środki unijne. Obecnie w Polsce działa 87 odcinkowych pomiarów prędkości, a trwające projekty przewidują instalację kolejnych 41 urządzeń o łącznej długości blisko 400 km. Koszt przedsięwzięcia, szacowany na 85 mln zł, obejmuje zakup sprzętu, budowę przyłączy energetycznych, systemy transmisji danych i trzyletnią obsługę serwisową.
Po zakończeniu prac sieć powiększy się do 114 punktów obejmujących ponad 670 km dróg wszystkich kategorii: od autostrad i ekspresówek po kręte odcinki dróg krajowych w terenie zabudowanym. Z perspektywy kierowców oznacza to większe prawdopodobieństwo kontroli, ale według Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego także wymierne korzyści społeczne – mniej ofiar wypadków, szybsze usuwanie skutków zdarzeń oraz niższe koszty leczenia i naprawy infrastruktury.
Zmiany dla kierowców i perspektywy
Po wejściu w życie nowych odcinkowych pomiarów prędkości kierowcy powinni zwrócić uwagę na konsekwencje finansowe oraz administracyjne przekroczenia limitów. Za naruszenie do 10 km/h mandat wynosi 50 zł, a przy przekroczeniach powyżej 51 km/h kara sięga 2500 zł i 15 punktów karnych, co przy obowiązującym od 2022 r. taryfikatorze może oznaczać utratę prawa jazdy już po jednym przejeździe. Eksperci bezpieczeństwa ruchu drogowego podkreślają, że nowa infrastruktura powinna być postrzegana jako narzędzie wspierające płynność ruchu oraz ochronę życia i zdrowia uczestników; resort infrastruktury zapowiada, że w kolejnych latach liczba monitorowanych odcinków będzie nadal rosła, aż do osiągnięcia średniej odległości między urządzeniami nieprzekraczającej 50 km na trasach sieci TEN-T.