Publiczne oświadczenia majątkowe ujawniane co roku przez parlamentarzystów odsłaniają ich finansową kulisę i pozwalają ocenić, czy styl życia współgra z oficjalnymi dochodami. W dokumencie złożonym przez posła Marka Zalewskiego, reprezentującego klub centrowy, uwagę zwraca nie tylko poziom gotówki na rachunkach, lecz przede wszystkim garaż wyładowany motoryzacyjnymi ikonami, których łączna wartość przekracza budżet niejednego małego miasta.

Garaż wart miliony: przegląd imponującej floty

Najdroższą pozycją w zestawieniu jest Ferrari Roma z 2022 r., wycenione na 1 150 000 zł. Samochód został sfinansowany w całości z prywatnych środków posła, a w oświadczeniu widnieje adnotacja o dodatkowych 24 000 zł wydanych na pakiet serwisowy i akcesoria fabryczne.

Kolejne auto – Lamborghini Urus z 2021 r. – oszacowano na 1 300 000 zł. Zalewski ujawnił, że 40% tej kwoty pokrywa umowa leasingu operacyjnego, a pozostałą część zapłacono gotówką. W garażu znalazło się również elektryczne Porsche Taycan Turbo S z 2023 r., warte 890 000 zł; 200 000 zł z tej sumy stanowiła darowizna małżonki parlamentarzysty.

Listę domyka Range Rover Autobiography z 2020 r., którego wartość spadkowa wpisana do dokumentu to 620 000 zł. Poseł zaliczył ponadto 48 900 zł tzw. kilometrówek oraz 15 400 zł kosztów eksploatacyjnych rozliczonych w ubiegłym roku na potrzeby biura poselskiego.

Zgromadzone kapitały i polisy: obraz płynności finansowej

Zalewski wykazał 954 200 zł na rachunku w mBanku oraz 120 000 EUR (ok. 540 000 zł) ulokowane na koncie walutowym w BNP Paribas. Dodatkowo posiada 45 000 USD (ok. 190 000 zł) na rachunku brokerskim oraz obligacje skarbowe warte 250 000 zł.

W części dotyczącej instrumentów finansowych znalazły się też jednostki funduszu inwestycyjnego o wartości 110 000 zł oraz polisa na życie wyceniona aktuarialnie na 68 000 zł. Łącznie płynne aktywa posła przekraczają 2 112 000 zł, co czyni go jednym z najbogatszych członków bieżącej kadencji pod względem zasobów gotówkowych.

Nieruchomości: od miejskiego penthouse’u po grunty rolne

Poseł jest współwłaścicielem penthouse’u o powierzchni 135 m² na warszawskim Powiślu, wycenionego konserwatywnie na 3 200 000 zł. Lokal znajduje się w małżeńskiej wspólności majątkowej, podobnie jak dom pod Piasecznem – 320 m² posadowione na 5 000 m² działki – wart 2 800 000 zł.

Poza zabudowaniami mieszkalnymi Zalewski zadeklarował 2,7 ha gruntów rolnych na Warmii i Mazurach, których wartość rynkową określono na 420 000 zł. Z dokumentu wynika, że nieruchomość generuje roczny przychód z dzierżawy w wysokości 12 000 zł, ujawniony w osobnej rubryce.

Dochody z mandatu i pobocznej działalności

Z tytułu sprawowania mandatu parlamentarnego Zalewski otrzymał 199 500 zł wynagrodzenia brutto oraz 48 240 zł diet poselskich. Oprócz tego zarobił 65 000 zł jako konsultant w niezależnym think-tanku oraz 22 000 zł z honorariów za wykłady na uczelni ekonomicznej. Wszystkie dodatkowe wpływy zostały zgłoszone do kancelarii Sejmu i opodatkowane według zasad ogólnych.

Transparentność a społeczne oczekiwania

Obowiązek corocznego ujawniania majątku ma ograniczać ryzyko konfliktu interesów i umożliwiać opinii publicznej weryfikację, czy nagły przyrost dóbr nie wynika z nadużyć. Przypadek posła Zalewskiego pokazuje, że narzędzie to potrafi wydobyć na światło dzienne fortunę przekraczającą znacznie przeciętną zamożność społeczeństwa, choć formalnie jej źródła mieszczą się w granicach prawa.

Eksperci od jawności życia publicznego zwracają uwagę, że same kwoty nie muszą budzić zastrzeżeń, o ile idą w parze z podatkowymi potwierdzeniami i brakiem niejasnych przepływów finansowych. W nadchodzących latach planowane jest doprecyzowanie przepisów dotyczących wyceny aktywów luksusowych oraz centralna cyfrowa baza oświadczeń, co ma ułatwić ich analizę i ograniczyć pole do dowolnej interpretacji wartości majątku.