To będzie najlepiej strzeżony fragment autostrady A4. Ma długość 13 km

Sieć odcinkowych pomiarów prędkości (OPP) na autostradzie A4 rośnie w szybkim tempie. Już w pierwszym półroczu tego roku liczba miejsc, w których system CANARD będzie analizował średnią prędkość pojazdów, zwiększy się z trzech do siedmiu. Najnowszy zestaw kamer stanął pomiędzy węzłem Krapkowice a miejscem obsługi podróżnych Góra Świętej Anny; choć infrastruktura jest gotowa, urządzenia czekają jeszcze na pełną integrację z krajową siecią GITD. Po jego uruchomieniu kierowcy w województwie opolskim będą monitorowani na łącznie 28 kilometrach autostrady.

Nowy OPP już stoi. Złapał pierwszych kierowców?

Bramownice i kamery pojawiły się przy 13-kilometrowym odcinku A4 w rejonie Góry Świętej Anny pod koniec marca. Lokalny serwis drogowy poinformował, że prace montażowe obejmowały nie tylko same urządzenia rejestrujące, lecz także czujniki kontroli ruchu oraz światłowodową łączność z serwerami CANARD. Choć konstrukcje są już widoczne dla kierowców, system pozostaje w trybie testowym: trwa kalibracja, sprawdzenie łańcucha dowodowego oraz integracja baz danych CEPiK i CEP. Generalna Inspekcja Transportu Drogowego zapowiada, że pełna funkcjonalność zostanie ogłoszona w mediach społecznościowych jeszcze przed wakacjami, a do tego czasu kamery nie generują ani mandatów, ani punktów karnych.

OPP działa inaczej niż klasyczny fotoradar. Rejestruje czas wjazdu i wyjazdu samochodu z kontrolowanego odcinka, na tej podstawie wylicza średnią prędkość, a następnie porównuje ją z limitem obowiązującym na danej drodze. Rozwiązanie to eliminuje „hamowanie przed słupkiem” i według danych Europejskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pozwala zmniejszyć liczbę wypadków nawet o 30% w miejscu instalacji.

Nowy OPP w opolskim ma ponad 13 km długości. Nie będzie jednak najdłuższy

Choć 13-kilometrowy odcinek między Krapkowicami a Górą Św. Anny robi wrażenie, w tym samym województwie funkcjonuje już dłuższy fragment objęty pomiarem średniej prędkości: 15 km pomiędzy węzłem Opole Zachód a MOP Prószków. Po zestawieniu obu lokalizacji otrzymujemy łącznie 28 km monitorowanej trasy – to około 40% całej długości opolskiego odcinka A4. Dla kierowców oznacza to konieczność utrzymywania stałej, przepisowej prędkości na znacznym dystansie; dla służb – dokładniejsze dane o płynności ruchu, czasie przejazdu i ewentualnych zdarzeniach drogowych.

Warto dodać, że projekt rozbudowy nie jest ograniczony do jednego regionu. CANARD planuje łącznie 43 nowe lokalizacje OPP w całej Polsce, z czego kilkanaście już otrzymało pozwolenia budowlane. Po zakończeniu programu długość dróg ekspresowych i autostrad objętych pomiarem przekroczy 400 km, czyli ponad dwukrotnie więcej niż jeszcze dwa lata temu.

Trzy OPP na A4 już działają. Postawią jeszcze cztery zestawy kamer

Obecnie kierowcy na autostradzie A4 są monitorowani na trzech odcinkach: węzeł Opole Zachód – MOP Prószków (15 km), Kostomłoty – Kąty Wrocławskie (11 km) oraz Kąty Wrocławskie – Pietrzykowice/Wrocław Południe (8 km). Do wakacji mają dołączyć cztery kolejne lokalizacje:

• węzeł Krapkowice – MOP Góra Świętej Anny (13 km, woj. opolskie) • węzeł Kurdwanów – węzeł Wielicka (ok. 6 km, woj. małopolskie) • węzeł Tarnów Centrum – MOP Jawornik (14 km, woj. małopolskie) • węzeł Krzyżowa – węzeł Krzywa (9 km, woj. dolnośląskie)

Po zakończeniu inwestycji A4 stanie się jedną z najlepiej kontrolowanych arterii szybkiego ruchu w kraju. Eksperci Politechniki Gdańskiej szacują, że średnia prędkość na odcinkach objętych monitoringiem spadnie o 10–15 km/h, a liczba kolizji zmniejszy się o jedną czwartą już w pierwszym roku działania nowych urządzeń. W perspektywie kilku lat wzrost bezpieczeństwa ma przełożyć się również na mniejsze korki spowodowane zdarzeniami drogowymi, co – paradoksalnie – skróci średni czas podróży na trasie łączącej zachód i wschód kraju.