Mercedes intensywnie rozbudowuje ofertę zero- i niskoemisyjnych modeli premium, a zaprezentowany właśnie VLE ma być jej najbardziej wielozadaniowym członkiem. Samochód łączy przestronność rodzinnego vana z komfortem, do którego przyzwyczaiła swoich klientów limuzyna klasy S. Szykuje się zatem ważny sprawdzian: czy rynek przekona się do idei ekskluzywnego „salonu na kołach” z napędem elektrycznym, a w przyszłości także hybrydowym?
– kluczowe rynki: Ameryka Północna i Azja, gdzie duże vany cieszą się największym popytem; – nowa modułowa platforma Van Architecture, współczynnik oporu powietrza 0,25; – dwie wersje elektryczne od premiery, hybryda dołączy po kilkunastu miesiącach; – akumulator 115 kWh netto, ładowanie 300 kW, przyrost zasięgu 330 km w 15 min; – maksymalnie 8 miejsc, bagażnik do 4 078 l, bogate możliwości konfiguracji wnętrza.
Rozmiary, stylistyka i aerodynamika
VLE mierzy 5,31 m długości i około 2 m szerokości, a rozstaw osi sięga 3,34 m – to więcej niż w przypadku flagowej limuzyny marki. Pomimo masywnej sylwetki nadwozie wyróżnia się współczynnikiem oporu 0,25, co jest bardzo dobrym rezultatem w klasie vanów. Efekt uzyskano dzięki zabudowanym podwoziom, aktywnym wlotom powietrza oraz delikatnie ściętemu tyłowi. W opcjonalnym pakiecie pojawia się tylna oś skrętna, która redukuje promień zawracania do 10,9 m, ułatwiając manewrowanie w ścisłym centrum miasta.
Napędy, zasięg i ładowanie
Architektura 800-woltowa umożliwia przyjmowanie mocy do 300 kW, co stawia Mercedesa w ścisłej czołówce aut użytkowych pod względem szybkości ładowania. W momencie startu sprzedaży dostępne będą dwa warianty elektryczne: odmiana przednionapędowa o mocy 276 KM oraz wersja z dwoma silnikami, stałym napędem na cztery koła i 415 KM. Topowa konfiguracja przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,5 s, a pneumatyczne zawieszenie może obniżyć nadwozie o 40 mm, poprawiając stabilność przy wyższych prędkościach. Według wstępnych danych zasięg mieszany wyniesie około 700 km, a w późniejszym terminie do gamy dołączy akumulator 80 kWh dla osób preferujących niższą masę i cenę zakupu. Mercedes zapowiedział też wariant hybrydowy plug-in, który ma zaoferować bezemisyjny zasięg rzędu 100 km oraz pełny bak paliwa do dłuższych tras.
Kabina, multimedia i personalizacja
We wnętrzu znajdziemy trzy strefy siedzeń, a układ można dowolnie komponować od pięciu do ośmiu miejsc. Klienci otrzymają do wyboru klasyczne kanapy lub niezależne fotele kapitańskie z masażem, wentylacją i rozkładanym podnóżkiem. Kokpit obejmuje zestaw cyfrowych wskaźników 10,25 ″ oraz centralny ekran 14 ″, a opcjonalnie dochodzi trzeci wyświetlacz dla pasażera obok kierowcy. Z myślą o użytkownikach biznesowych przygotowano 31-calowy panel 8K montowany pod sufitem, podzielny na dwa niezależne obszary obrazu – przyda się zarówno do wideokonferencji, jak i wieczornego seansu filmowego. Mercedes przewiduje szeroką gamę materiałów wykończeniowych: od otwartego w porach drewna, przez aluminium szczotkowane, po włókno węglowe. Sufit z punktowym podświetleniem LED oraz automatyczne rolety boczne mają zapewnić w kabinie kameralny klimat.
Strategia rynkowa i pozycjonowanie cenowe
VLE powstaje w hiszpańskiej fabryce koncernu, w której wdrożono elastyczne linie przystosowane do produkcji różnych wariantów napędowych. Niemiecki producent liczy na zainteresowanie flot luksusowych hoteli, firm transportu premium oraz zamożnych rodzin, które do tej pory wybierały SUV-y segmentu F. Cennik ma startować w okolicach 55 000 euro, jednak bogata lista indywidualizacji może podnieść kwotę nawet trzykrotnie – zwłaszcza w konfiguracjach sześciomiejscowych z pełnym pakietem multimediów i fotelami pierwszej klasy. Pierwsze jazdy prasowe zaplanowano na wakacje, a do salonów model trafi pod koniec trzeciego kwartału roku. Mercedes podkreśla, że kolejne warianty – w tym hybryda plug-in i możliwa wersja AMG – zostaną odsłonięte w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy, co ma pomóc w utrzymaniu zainteresowania produktem w kolejnych latach.