Trzy lata temu rynek europejski ogłosił początek „ery crossoverów”, lecz mało kto przypuszczał, że w salonie jednej marki będzie można wybierać spośród trzech niemal równorzędnych propozycji. Najnowsza odsłona Kia XCeed, która właśnie wchodzi do produkcji w słowackiej Żylinie, uzupełnia wachlarz kompaktowych SUV-ów koreańskiego producenta obok Seltosa i Sportage’a. Dla klienta oznacza to komfort posiadania wyboru, ale i ból głowy przy podejmowaniu decyzji.
Model, który wystartował jako usportowiona, podniesiona odmiana hatchbacka Ceed, dziś przejmuje rolę stylowego crossovera stworzonego z myślą o europejskich drogach i ograniczeniach parkingowych. Na tle globalnego Seltosa i większego Sportage’a nowy XCeed kusi bardziej dynamiczną linią, cyfrowym wnętrzem oraz paletą zelektryfikowanych napędów, a wszystko to przy zachowaniu produkcji w UE i konkurencyjnej cenie.
Ewolucja modelu i rynkowy krajobraz
XCeed zadebiutował w 2019 r. jako czwarty – obok hatchbacka, kombi i shooting brake’a – członek rodziny Ceed. Już w pierwszym pełnym roku sprzedaży odpowiadał za blisko jedną trzecią wolumenu całej gamy, co wpisywało się w gwałtowny wzrost popytu na crossovery segmentu C. Facelifting z 2022 r. tylko podtrzymał dobrą passę, jednak decyzja o zastąpieniu klasycznego Ceeda nowym, globalnym modelem K4 postawiła przyszłość europejskiej odmiany pod znakiem zapytania. Producent postanowił jednak zachować XCeeda, argumentując to potrzebą utrzymania lokalnego bestsellera w gamie i dalszym wykorzystaniem rozbudowanej linii produkcyjnej w Żylinie.
Równocześnie w salonach pojawił się bardziej kanciasty Seltos – skierowany m.in. do młodszych kierowców – oraz piąta generacja Sportage’a, która urosła i aspiruje do segmentu C-SUV+. W rezultacie oferta Kii w Europie obejmuje dziś trzy modele mieszczące się w zbliżonym przedziale cenowo-wymiarowym, ale różniące się stylistyką, charakterem i dostępnymi napędami. To odważna, lecz logiczna strategia, jeśli weźmie się pod uwagę, że segment C-SUV odpowiada już za ponad 20 proc. wszystkich nowych rejestracji na kontynencie.
Nowa stylistyka: odświeżone nadwozie z rodziny „Opposites United”
Najświeższy lifting XCeeda to coś więcej niż typowe poprawki półmetkowe. Nadwozie przywdziało język projektowy „Opposites United”, który znamy z elektrycznego EV9 i miejskiego EV3. Przednie lampy przechodzą z układu poziomego na pionowy, a osłona chłodnicy urosła, tworząc bardziej wyrazisty „tygrysi nos”. Smuklejszy zderzak, przeprojektowane listwy ochronne oraz nowe wzory 18-calowych felg podkreślają crossoverowy charakter auta.
Z tyłu pojawiły się zintegrowane światła LED połączone świetlnym pasem, co wizualnie poszerza karoserię. Klapa bagażnika otrzymała nowy, ostrzejszy przetłoczenie, a dolna część zderzaka została wzmocniona czarną nakładką, która – obok zwiększonego kąta natarcia – ma lepiej chronić lakier podczas wjazdu na krawężniki czy szutrowe drogi.
Kabina w cyfrowej erze
Przeprojektowane wnętrze ma ambicje konkurować z bardziej prestiżowymi rywalami w klasie. Największą zmianą jest zakrzywiony moduł z dwoma ekranami 12,3 cala, który łączy zestaw wskaźników z multimedialnym centrum sterowania. System operacyjny korzysta z nowej generacji procesorów, co przekłada się na szybszą reakcję i wyższą rozdzielczość grafiki.
Mimo cyfryzacji nie zniknęły fizyczne przyciski – pod centralnym wyświetlaczem ulokowano panel pozwalający jednym ruchem przełączać funkcje klimatyzacji i infotainmentu. Trwałe, miękkie tworzywa zestawiono z tapicerką z mikrowłókien uzyskiwanych z recyklingu PET, a ambientowe podświetlenie oferuje kilkanaście kolorów zsynchronizowanych z trybami jazdy.
Zróżnicowane napędy: benzyna, MHEV i hybrydy pełne
Pod maską XCeeda pozostaje dobrze znany silnik benzynowy 1.5 T-GDi o mocy 160 KM z 48-woltową instalacją mild-hybrid, współpracujący z sześciobiegową skrzynią manualną lub siedmiobiegową przekładnią dwusprzęgłową. W planach jest także klasyczna hybryda (HEV) wykorzystująca połączenie jednostki 1.6 GDi z silnikiem elektrycznym i akumulatorem około 1,6 kWh. Ma ona wypełnić lukę po wycofywanej wersji plug-in, której sprzedaż osłabiły zaostrzone normy WLTP i rosnąca popularność w pełni elektrycznych modeli EV.
Zawieszenie otrzymało nową kalibrację sprężyn i amortyzatorów, a opcjonalne adaptacyjne tłumiki stale monitorują pracę zawieszenia 200 razy na sekundę. Producent deklaruje poprawę komfortu tłumienia krótkich nierówności o 7 proc., przy jednoczesnym ograniczeniu przechyłów nadwozia w zakrętach.
Produkcja w Żylinie i strategia kilku SUV-ów w jednej klasie
Linia numer 3 w fabryce w Żylinie, po modernizacji zakończonej w maju, jest w stanie wytwarzać do 120 tys. sztuk XCeeda rocznie, równolegle z europejską wersją Sportage’a i elektrycznym EV6. Koncentracja produkcji w jednym zakładzie skraca łańcuch dostaw, ogranicza ślad węglowy transportu i pozwala szybciej reagować na wahania popytu.
Dla klienta końcowego najważniejsze jest jednak to, że każda z trzech konstrukcji Kii ma wyraźnie określoną osobowość: XCeed stawia na sportowy sznyt i kompaktowe wymiary, Seltos na bardziej surowy, „terenowy” design, a Sportage na przestronność i bogate wyposażenie rodzinne. Pytanie nie brzmi więc dziś, czy wybrać crossovera, lecz który z nich najlepiej odpowiada indywidualnym potrzebom – a to już dylemat, którego rozwiązanie warto przetestować podczas wizyty w salonie.