Kierowcy, którzy przemierzają niektóre odcinki polskich ekspresówek, mogą zauważyć stalowe kratownice przypominające odwróconą literę „Y”. Konstrukcje te, rozpięte nad całą szerokością jezdni, nie wskazują opłat, nie kontrolują wysokości pojazdów i nie prowadzą odcinkowego pomiaru prędkości. Ich przeznaczenie jest zupełnie inne: mają pomagać nietoperzom bezpiecznie pokonać ruchliwy korytarz komunikacyjny.

Rozwój sieci drogowej a bariery dla dzikiej fauny

Polska od kilkunastu lat notuje intensywny przyrost długości autostrad i dróg ekspresowych. Szybsze połączenia między miastami przekładają się na korzyści gospodarcze i komfort podróżnych, jednocześnie powodując nowy rodzaj fragmentacji siedlisk. Szerokie pasy asfaltu, ekrany akustyczne i oświetlenie drogowe przecinają dotychczas bezkolizyjne szlaki migracyjne zwierząt. W przypadku dużych ssaków stosuje się tradycyjne „zielone mosty” lub przejścia podziemne. Dla drobniejszych, ruchliwych nocą nietoperzy potrzebna była jednak odmienna, wyspecjalizowana infrastruktura.

Nietoperze – prawnie chronieni sprzymierzeńcy ekosystemu

Wszystkie gatunki krajowych nietoperzy objęte są w Polsce ścisłą ochroną wynikającą zarówno z ustawy o ochronie przyrody, jak i przepisów unijnych. Te niewielkie ssaki migrują sezonowo, a w trakcie nocnego żerowania pokonują wielokilometrowe trasy, korzystając z naturalnych linii krajobrazu – zadrzewień, koryt rzek czy miedz. Gdy pojawia się bariera w postaci drogi szybkiego ruchu, ryzyko kolizji z pojazdami oraz dezorientacja związana z hałasem i światłem wzrasta. Skuteczne przeprowadzenie nietoperzy ponad jezdnią staje się zatem niezbędnym elementem kompensacji przyrodniczej przy nowych inwestycjach drogowych.

Jak działa bramownica w kształcie litery „Y”

Stalowa konstrukcja wygięta w formę litery „Y” składa się z dwóch ukośnych ramion i pionowego masztu. Wszystkie elementy pokrywa drobna siatka o oczkach nieprzekraczających 5×5 cm, zamocowana również przy podporach, aby zwierzęta nie wlatywały pod spodem. Szerokość jednego przejścia dochodzi do 100 m, a w kluczowych miejscach montuje się kilka sąsiadujących bramownic, by utworzyć wyraźny dla echolokacji „korytarz powietrzny”. Zadaniem kratownicy nie jest fizyczne przeniesienie zwierzęcia, lecz wytworzenie ciągłej, dobrze odbijającej ultradźwięki struktury, po której nietoperze intuicyjnie poprowadzą lot powyżej strugi samochodów.

Pionierskie wdrożenia i pierwsze wyniki monitoringu

W Polsce pierwsze bat gantries pojawiły się w latach 2010–2013 przy oddawaniu odcinków drogi S3 na Pomorzu Zachodnim oraz ekspresowej S8 w województwie łódzkim. Takie rozwiązania testowano równolegle w Wielkiej Brytanii i Francji, lecz nad dwujezdniowymi drogami o prędkości dopuszczalnej 120 km/h należały wówczas do nowości na skalę europejską. Po rozpoczęciu eksploatacji konstrukcje objęto monitoringiem przy użyciu detektorów ultradźwiękowych i kamer termowizyjnych. Wyniki były zróżnicowane: gatunki wysoko latające, jak mroczki czy borowce, chętnie korzystały z podniesionego toru lotu, natomiast typowi użytkownicy niskich krawędzi lasu, tacy jak gacek Brunatny, omijały przeszkodę innymi ścieżkami.

Siatki liniowe, nasadzenia i usprawnienia kolejnej generacji

Wnioski z obserwacji skłoniły zarządców dróg do rozbudowania wachlarza metod. Na części tras, m.in. przy S3 w rejonie Międzyrzecza i przy S6 między Kiełpinem a Kołobrzegiem, zastosowano kilkusetmetrowe siatki prowadzące ustawione równolegle do jezdni, które delikatnie unoszą tor lotu bez nagłej zmiany wysokości. Równolegle prowadzona jest sukcesywna dosadzka drzew i krzewów gatunków szybko rosnących. Po kilku sezonach przywracają one ciągłość liniowego krajobrazu i działają równie skutecznie jak stalowa krata, jednocześnie podnosząc bioróżnorodność pasa drogowego.

Korzyści dla użytkowników dróg i przyrody

Koszt zainstalowania bramownicy stanowi ułamek budżetu całego odcinka ekspresówki, a realnie ogranicza liczbę kolizji z nietoperzami, które w skali Europy dochodzą do tysięcy rocznie. Mniejsze ryzyko zderzenia oznacza bezpieczniejszą jazdę także dla kierowców. Z punktu widzenia ochrony środowiska każda skuteczna przeprawa utrzymuje łączność siedlisk, wspierając naturalną kontrolę populacji owadów oraz zapylanie roślin przez te nocne ssaki. Inżynierowie i ekolodzy są zgodni: im wcześniej w cyklu projektowym przewidzi się takie rozwiązania, tym łatwiej wkomponować je w krajobraz i zoptymalizować pod kątem efektywności. Dzisiejsze Y-konstrukcje, uzupełnione zielenią ochronną i długimi siatkami prowadzącymi, stają się dowodem na to, że nowoczesna infrastruktura drogowa i troska o przyrodę mogą funkcjonować równolegle, z korzyścią dla obu stron.