Gdy rachunki za ogrzewanie co sezon biją kolejne rekordy, właściciele domów coraz częściej zastanawiają się, czy pozostawać przy tradycyjnym węglu, czy może przerzucić się na gaz. Na to pytanie nie da się odpowiedzieć, nie znając twardych danych: jaka ilość gazu pozwoli uzyskać tyle samo ciepła co z jednej tony węgla, ile to będzie kosztowało i jakimi konsekwencjami – finansowymi, technicznymi i środowiskowymi – różnią się oba paliwa. Poniżej przyglądamy się tym zagadnieniom krok po kroku, korzystając z uśrednionych parametrów publikowanych przez krajowe instytuty paliwowe, operatorów sieci oraz organizacje branżowe.

Ile energii kryje się w jednostce paliwa

Wartość opałowa określa, ile megadżuli (MJ) ciepła uwalnia się w idealnych warunkach podczas całkowitego spalenia danego paliwa. Standardem w gospodarstwach domowych są trzy główne nośniki energii:

• Węgiel kamienny dobrej jakości – 24 – 28 MJ/kg • Gaz ziemny wysokometanowy (tzw. E) – 34 – 39 MJ/m³, średnio przyjmuje się 36 MJ/m³ (ok. 10 kWh) • Gaz płynny LPG – 45 MJ/kg, co odpowiada ok. 26 MJ na litr ciekłego paliwa

Gołe liczby nie wystarczają – równie ważna jest sprawność urządzeń. Nowoczesne kondensacyjne kotły gazowe osiągają 95 – 98% deklarowanej sprawności, podczas gdy popularne kotły zasypowe czy podajnikowe na węgiel zatrzymują się zwykle na 80 – 88%. Oznacza to, że część ciepła z paliwa bezpowrotnie ucieka z dymem, a użytkownik płaci również za tę „stratę”.

Przeliczenia: ile gazu odpowiada tonie węgla

Przyjmijmy poprawny bilans: tona węgla o wartości opałowej 27 MJ/kg dostarcza 27 GJ energii chemicznej. Przy sprawności 85% domowy kocioł oddaje ok. 23 GJ użytecznego ciepła.

Gaz ziemny: do uzyskania 23 GJ z kotła o 96% sprawności potrzeba energii spalania rzędu 24 GJ. Przy kaloryczności 36 MJ/m³ będzie to:

24 000 MJ ÷ 36 MJ/m³ = ok. 667 m³ gazu.

LPG liczymy nieco inaczej, bo w litrach. Chcąc otrzymać 23 GJ w kotle na 92% sprawności, spalimy ok. 25 GJ energii chemicznej, czyli:

25 000 MJ ÷ 26 MJ/l = ok. 960 litrów LPG.

W efekcie jedna tona węgla pod względem ciepła użytkowego to mniej więcej 650 – 700 m³ gazu ziemnego lub niespełna 1 000 litrów LPG. Wartości różnią się w zależności od realnej klasy paliwa i charakterystyki urządzenia, ale kolejność wielkości pozostaje niezmienna.

Ile trzeba zapłacić za tę samą ilość ciepła

Ceny paliw zmieniają się dynamicznie, jednak można przyjąć przeciętne wartości z ostatniego kwartału obserwowane na rynku detalicznym:

• Węgiel kamienny – 1 300 zł za tonę • Gaz ziemny (taryfa W-3.6, stawka całkowita) – 4,80 zł/m³ • LPG w cysternie do zbiornika przydomowego – 3,40 zł/l

Podstawiając wcześniejsze zużycia, otrzymujemy koszt wytworzenia 23 GJ użytecznego ciepła:

• Węgiel kamienny: 1 300 zł • Gaz ziemny: 667 m³ × 4,80 zł ≈ 3 202 zł • LPG: 960 l × 3,40 zł ≈ 3 264 zł

Na pierwszy rzut oka węgiel wygrywa pod względem czystej ceny energii, jednak analiza pozostałych kosztów eksploatacyjnych (transport, magazynowanie, czyszczenie kotła, potencjalne kary za przekroczenie norm emisyjnych) może zmienić końcowy rezultat, zwłaszcza na dłuższą metę.

Koszty to nie wszystko: eksploatacja i regulacje

• Obsługa: Kocioł na węgiel wymaga regularnego zasypywania, wybierania popiołu i czyszczenia wymiennika. Instalacja gazowa jest praktycznie bezobsługowa, a serwis ogranicza się do corocznego przeglądu. • Emisje: Spalenie jednej tony węgla generuje ok. 2,4 t CO₂ i znaczące ilości pyłów. Równoważne ciepło z gazu ziemnego to ok. 1,3 t CO₂ i śladowe ilości pyłu. Różnica przekłada się na jakość powietrza w gminach objętych uchwałami antysmogowymi. • Przepisy: Unijne i krajowe regulacje sukcesywnie podnoszą wymagania emisyjne dla kotłów stałopalnych. Część województw wprowadziła daty graniczne wycofania starych pieców klasy niższej niż 5. Z kolei instalacje gazowe również mogą w przyszłości zostać objęte podatkiem węglowym lub ETS-2, dlatego warto śledzić planowane zmiany prawa energetycznego.

Następny krok: ciepło systemowe czy OZE?

Dylemat „węgiel czy gaz” to tylko fragment większej układanki. Pompy ciepła zasilane energią elektryczną, kolektory słoneczne czy przyłączenie do ciepła sieciowego mogą w określonych warunkach okazać się konkurencyjne, zwłaszcza gdy uwzględnimy rosnące ceny uprawnień do emisji CO₂ oraz możliwe wsparcie z programów modernizacyjnych. Zanim zapadnie decyzja inwestycyjna, warto przeprowadzić audyt energetyczny budynku, oszacować łączny koszt posiadania (TCO) na przynajmniej 15 lat i uwzględnić scenariusze zmian cen paliw oraz regulacji środowiskowych.