Sytuacja, w której na jedynym dostępnym pasie ruchu stoi unieruchomione auto, a jezdnię od przeciwległego pasa oddziela linia ciągła, jest codziennym dylematem kierowców. Z jednej strony znaki poziome kategorycznie zakazują najechania na linię, z drugiej – pozostawanie w miejscu może utrudniać ruch i stwarzać dodatkowe zagrożenie. Jak pogodzić sprzeczne przepisy i zdrowy rozsądek? Poniższy artykuł analizuje przypadki, w których przepisy dopuszczają odstępstwa od zakazu przejeżdżania przez linię ciągłą, oraz wyjaśnia różnice między omijaniem a wyprzedzaniem, konsekwencje finansowe i sytuacje, w których nie należy podejmować ryzyka.

Najważniejsze fakty w skrócie

– Linia ciągła (znak poziomy P-1 lub P-4) co do zasady zakazuje jej przekraczania oraz najeżdżania. – Omijanie to przejazd obok nieruchomej przeszkody; wyprzedzanie dotyczy pojazdu w ruchu – obowiązują więc odmienne reguły. – Art. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym nakazuje unikać działań mogących utrudnić ruch; w wyjątkowych okolicznościach pozwala to ominąć przeszkodę z zachowaniem szczególnej ostrożności, nawet jeśli wymaga to najechania na linię ciągłą. – Zezwolenie dotyczy wyłącznie pojazdu unieruchomionego lub zaparkowanego niezgodnie z przepisami; nie obejmuje pojazdów zatrzymanych prawidłowo (np. autobusu na przystanku). – Nieostrożne wykonanie manewru może skutkować mandatem do 1000 zł i 15 punktami karnymi, niezależnie od usprawiedliwienia przekroczenia linii. – Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło w odpowiedzi na interpelację, że omijanie przeszkody przy linii ciągłej jest dopuszczalne, o ile kierowca nie stworzy zagrożenia.

Różnica między omijaniem a wyprzedzaniem

Kluczowe znaczenie ma rozróżnienie dwóch manewrów. Omijanie, zdefiniowane w art. 2 pkt 27 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dotyczy przejazdu obok nieruchomej przeszkody lub pojazdu, który nie znajduje się w ruchu. Wyprzedzanie (art. 2 pkt 28) obejmuje natomiast manewr względem pojazdu poruszającego się w tym samym kierunku. Zakaz przekraczania linii ciągłej został skonstruowany głównie z myślą o wyprzedzaniu, gdy dochodzi do zwiększenia prędkości i potencjalnego konfliktu z pojazdem z naprzeciwka. W przypadku omijania przeszkoda pozostaje statyczna, a prędkość manewru jest z zasady niższa, co znacząco ogranicza ryzyko czołowego zderzenia.

Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. 2019 poz. 2310) wskazuje, że linia ciągła zabrania – poza wyjątkami – wjeżdżania na pas sąsiedni. Nie odnosi się jednak wprost do sytuacji, gdy pojazd jest zmuszony usunąć zagrożenie lub uniknąć zatoru. W takiej sytuacji zastosowanie mają zasady ogólne, w szczególności art. 3 ustawy, który nakazuje kierowcy wybór rozwiązania najmniej niebezpiecznego dla ruchu.

Przekraczanie linii ciągłej a obowiązek zachowania szczególnej ostrożności

Art. 3 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym wyraźnie zobowiązuje wszystkich uczestników do zachowania ostrożności, a gdy wymaga tego sytuacja – szczególnej ostrożności, w celu uniknięcia zagrożenia lub niepotrzebnego utrudniania ruchu. W praktyce oznacza to, że jeżeli unieruchomiony pojazd blokuje przejazd, kierowca może – po upewnieniu się, że manewr nie stworzy ryzyka – wolno najechać na linię ciągłą i ominąć przeszkodę.

Ministerstwo Infrastruktury, odpowiadając na interpelację poselską (sygn. DNS.7.020.48.2021), potwierdziło, że dopuszcza się odstępstwo od znaku poziomego, gdy występuje uzasadniona potrzeba usunięcia utrudnienia w ruchu. Warunkiem jest jednak ograniczenie prędkości, upewnienie się, że pas przeciwny jest wolny, oraz sygnalizowanie manewru kierunkowskazem. Resort przypomina jednocześnie, że cały czas obowiązuje zasada szczególnej ostrożności – ewentualna kolizja lub zagrożenie pociągną za sobą pełną odpowiedzialność kierowcy.

Kiedy można, a kiedy trzeba poczekać

Dopuszczalne:

– Omijanie pojazdu zepsutego lub nieprawidłowo zaparkowanego przy krawędzi jezdni, jeśli blokuje przejazd. – Przejechanie obok przeszkody drogowej (np. powalone drzewo, elementy po kolizji) uniemożliwiającej kontynuowanie jazdy bez zmiany toru. – Wjazd na sąsiedni pas w celu ustąpienia miejsca pojazdowi uprzywilejowanemu, o ile nie ma innej alternatywy.

Niedopuszczalne:

– Omijanie autobusu prawidłowo zatrzymanego na przystanku, który za chwilę wznowi ruch. – Wyprzedzanie wolno jadącego traktora, ciężarówki czy innego pojazdu w ruchu; w takim przypadku należy poczekać na odcinek bez linii ciągłej lub z linią przerywaną po swojej stronie. – Wykorzystywanie „furtki” z art. 3 do dynamicznego skracania czasu przejazdu, gdy nie występuje realna przeszkoda blokująca pas.

Odpowiedzialność i kary finansowe

Najechanie na linię ciągłą (P-1) jest wykroczeniem zagrożonym mandatem w wysokości 100 zł i 1 punktu karnego. W przypadku linii podwójnej ciągłej (P-4) kierowca zapłaci 200 zł i otrzyma 5 punktów karnych. Jeśli manewr zostanie zakwalifikowany jako stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu, możliwa jest grzywna do 3000 zł, a od 2022 r. także 15 punktów karnych.

Szczególnie dotkliwe konsekwencje grożą, gdy przy omijaniu kierowca doprowadzi do kolizji lub wypadku. Zgodnie z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń, spowodowanie zagrożenia może skutkować grzywną do 5000 zł lub nawet zakazem prowadzenia pojazdów. W skrajnych wypadkach, gdy dochodzi do obrażeń, sprawa trafia na drogę karną (art. 177 Kodeksu karnego) i grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.

W praktyce policja, analizując zdarzenie, ocenia czy istniała realna konieczność omijania przeszkody oraz czy kierujący zachował należytą ostrożność. Jeśli tak – odstępstwo od zakazu może zostać uznane za zgodne z prawem. Jeżeli jednak manewr wykonano pochopnie lub doprowadził on do niebezpiecznej sytuacji, kierowca ponosi pełną odpowiedzialność finansową i karną.