Zima potrafi bezlitośnie obnażyć słabe punkty samochodu. Niskie temperatury zmniejszają pojemność akumulatora, wilgoć w kabinie sprzyja parowaniu szyb, a nieprzemyślane ustawienia nawiewu podnoszą spalanie lub zużycie energii w autach elektrycznych. Właściwe korzystanie z ogrzewania i wentylacji nie tylko poprawia komfort, lecz także realnie wpływa na bezpieczeństwo oraz żywotność podzespołów.
Zacznij od odciążenia akumulatora
Akumulator rozruchowy traci część swojej pojemności już przy 0 °C, a przy –20 °C jego zdolność oddawania prądu potrafi spaść o połowę. Włączanie wentylatora, ogrzewania szyb czy foteli przed uruchomieniem silnika dokłada mu dodatkowe obciążenie. Najpierw uruchom silnik lub – w samochodzie elektrycznym – aktywuj główne zasilanie, a dopiero po kilku sekundach włącz pozostałe odbiorniki. Dzięki temu rozrusznik otrzyma pełny prąd, a ryzyko porannej niespodzianki w postaci martwej baterii wyraźnie spadnie.
Stopniowo podnoś temperaturę, a nie zużycie paliwa
Kuszące jest ustawienie maksymalnej temperatury zaraz po ruszeniu, jednak silnik potrzebuje chwili, by osiągnąć parametry robocze. Rozsądne wartości (18–20 °C) na pierwszych kilometrach pozwalają szybciej ogrzać płyn chłodzący, co skraca czas potrzebny na pojawienie się ciepłego nawiewu. Gdy wskazówka temperatury silnika lub dedykowany wskaźnik w aucie sygnalizuje osiągnięcie optymalnego poziomu, można delikatnie zwiększyć temperaturę w kabinie. Takie podejście ogranicza zużycie paliwa nawet o kilka procent na krótkich odcinkach.
Ustaw właściwy kierunek nawiewu, by zachować widoczność
Skierowanie powietrza na przednią szybę tuż po starcie pomaga szybko pozbyć się wilgoci, lecz utrzymywanie tego ustawienia przez całą trasę bywa nieefektywne. Najlepsze wyniki daje nadmuch w okolice stóp połączony z niewielkim strumieniem na szyby boczne i przednią. Ciepłe powietrze unosi się naturalnie do góry, równomiernie ogrzewając kabinę oraz minimalizując ryzyko ponownego zaparowania szyb.
Recyrkulacja – krótko tak, długotrwale nie
Tryb recyrkulacji zatrzymuje w kabinie ciepłe powietrze, co przyspiesza początkowe nagrzewanie. Jednak przy wilgotnym powietrzu wewnątrz szybko prowadzi do osadzania się pary na szybach. Po kilku minutach jazdy wyłącz recyrkulację, aby umożliwić wymianę powietrza. Świeży, chłodniejszy dopływ z zewnątrz osuszy wnętrze, a system klimatyzacji wychwyci część wilgoci z parownika.
Klimatyzacja to sojusznik także w mrozie
Sprężarka klimatyzacji schładza powietrze i jednocześnie usuwa z niego parę wodną. W większości nowoczesnych aut może pracować już przy temperaturach poniżej zera. Krótkie włączenie klimatyzacji podczas odparowywania szyb znacząco skraca czas oczekiwania na dobrą widoczność, a zużycie paliwa lub energii rośnie nieznacznie. Pamiętaj jedynie, by system co jakiś czas wyłączyć, aby parownik nie uległ oblodzeniu.
Dodatkowe wskazówki dla krótkich i długich tras
Na dystansach miejskich warto okresowo otworzyć okno na kilka sekund – szybka wymiana powietrza usuwa wilgoć skuteczniej niż ciągła praca wentylatora. Kierowcy aut z silnikami wysokoprężnymi lub hybryd plug-in powinni rozważyć stosowanie ogrzewania postojowego, które podgrzewa płyn chłodzący jeszcze przed rozruchem. W samochodach elektrycznych najkorzystniej programować wstępne ogrzewanie podczas ładowania, wykorzystując energię z sieci zamiast z akumulatora trakcyjnego.
Sprawdź ustawienia, zanim następny raz ruszysz w drogę
Nawet drobne korekty w obsłudze ogrzewania i wentylacji przekładają się na mniejsze zużycie paliwa, dłuższą żywotność akumulatora i, co najważniejsze, lepszą widoczność w zimowych warunkach. Warto wprowadzić je już podczas kolejnej porannej jazdy.