Resort: z Warszawy będzie musiało wyjechać 130 tys. aut. Ratusz na to: nie do końca

Około 130 tys. pojazdów z warszawskimi tablicami może w najbliższych dwóch latach utracić możliwość wjazdu do centralnych dzielnic stolicy. To skutek trzeciego etapu strefy czystego transportu, który zaostrza normy emisji dla samochodów poruszających się po Śródmieściu, części Woli, Ochoty i Pragi-Południe. Ministerstwo Cyfryzacji wyliczyło skalę wykluczenia, natomiast warszawski ratusz twierdzi, że resort zawyża statystyki. Spór o to, ilu kierowców faktycznie dotkną restrykcje, nabiera tempa wraz ze zbliżaniem się nowych terminów.

Strefa czystego transportu – założenia i zasięg

Warszawska strefa czystego transportu (SCT) obejmuje powierzchnię około 37 km², czyli większość Śródmieścia oraz wybrane kwartały sąsiadujących dzielnic. Celem projektu, wdrażanego od lipca 2024 r., jest stopniowe ograniczanie ruchu pojazdów generujących największe emisje tlenków azotu i pyłów zawieszonych. Miasto argumentuje, że strefa ma poprawić jakość powietrza i obniżyć liczbę przedwczesnych zgonów związanych z chorobami układu oddechowego. Do pełnego egzekwowania regulacji konieczne jest jednak rozbudowanie sieci kamer odczytujących tablice rejestracyjne i automatycznie weryfikujących normy Euro wpisane w CEPiK.

Harmonogram zaostrzeń i wymagane normy Euro

Pierwszy etap SCT, obowiązujący od połowy 2024 r., dopuszcza do ruchu niemal wszystkie auta osobowe, ale wymaga od kierowców pojazdów najstarszych roczników złożenia jednorazowej deklaracji. Drugi etap, startujący na początku 2026 r., podnosi poprzeczkę do poziomu Euro 3 dla silników benzynowych i Euro 5 dla diesli. Największą rewolucję przewiduje krok trzeci zaplanowany na 2028 r. – wtedy z centrum wyeliminowane zostaną samochody benzynowe niespełniające normy Euro 4 oraz wysokoprężne niespełniające Euro 6. W praktyce oznacza to koniec wjazdu m.in. dla benzynowych modeli sprzed 2005 r. i większości diesli wyprodukowanych przed 2014 r.

Sporne statystyki: ministerialne bazy kontra miejskie korekty

Ministerstwo Cyfryzacji, analizując ogólnokrajowy rejestr CEPiK, oszacowało, że w granicach Warszawy zarejestrowanych jest 129 288 pojazdów niespełniających wymogów trzeciego etapu (połowa to benzyniaki z normą Euro 3, druga połowa to diesle z Euro 5). Takie auta otrzymają trwały zakaz wjazdu do strefy w 2028 r. Ratusz odpowiada, że liczby są przeszacowane, bo resort nie odjął samochodów formalnie wyrejestrowanych z ruchu – głównie tych bez ważnego badania technicznego od co najmniej roku. Po odfiltrowaniu nieaktywnej floty Zarząd Dróg Miejskich przewiduje, że zagrożonych restrykcjami pozostaje około 240 tys. aut w skali wszystkich etapów, z czego blisko 100 tys. przestanie wjeżdżać już w 2028 r. Spór odzwierciedla różnice metodologiczne: miasto operuje bieżącą aktywnością pojazdów, a resort – surowymi danymi z bazy rejestracyjnej.

Modele na cenzurowanym i przewidziane wyjątki

Wśród samochodów, które od 2028 r. stracą prawo wjazdu do SCT, znajdą się popularne egzemplarze klasy średniej, takie jak Volkswagen Passat B7, Ford Focus III czy BMW 3 E90/E91 z silnikami diesla starszej generacji. Kierowcy benzynowych wersji Renault Megane III lub Hondy Civic produkowanych przed 2005 r. także będą musieli szukać objazdów. Uchwała przewiduje jednak katalog wyłączeń: dotyczy on pojazdów zabytkowych z żółtymi tablicami, samochodów specjalnych (np. serwisowych czy policyjnych) oraz aut przystosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnością. Seniorzy powyżej 70. roku życia otrzymali dodatkowe ułatwienia w postaci wydłużonego okresu karencji.

Praktyczne konsekwencje dla kierowców i miasta

Kluczowe znaczenie dla skuteczności nowych zasad będzie miało wdrożenie systemu automatycznej kontroli, który ma zacząć funkcjonować pod koniec 2025 r. Na razie straż miejska wystawia pojedyncze mandaty w oparciu o patrole, co sprawia, że realna liczba ukaranych kierowców pozostaje marginalna. Po uszczelnieniu nadzoru nieaktualne dane rejestracyjne mogą prowadzić do spornych interwencji, dlatego miasto zapowiada cykliczne aktualizowanie listy pojazdów wyłączonych z ruchu. Eksperci ds. transportu przewidują, że wprowadzenie restrykcji może przyspieszyć wymianę floty i zwiększyć udział transportu publicznego, ale jednocześnie rodzi ryzyko wykluczenia komunikacyjnego części mieszkańców przedmieść, którzy nie dysponują alternatywą w postaci sprawnego połączenia kolejowego lub autobusowego.

Co dalej? Możliwe korekty i perspektywa 2030 r.

Przepisy są zaprojektowane tak, by z biegiem lat stawać się coraz bardziej restrykcyjne: od 2030 r. prawo wjazdu do SCT zachowają wyłącznie auta spełniające co najmniej Euro 5 (benzyna) i Euro 6d-TEMP (diesel). Resort prognozuje, że może to wyeliminować kolejne 260 tys. pojazdów, o ile nie zostaną wymienione. Ratusz sygnalizuje gotowość do rewizji harmonogramu, jeśli dynamika wymiany floty wyhamuje lub pojawią się bariery społeczne. Obie strony deklarują współpracę przy integrowaniu danych CEPiK z miejskimi rejestrami, by uniknąć inflacji statystyk i zapewnić kierowcom przejrzyste zasady.