Volga K50: rosyjski SUV w przebraniu – luksusowa oferta tańsza od skandynawskiego pierwowzoru
Volga, niegdyś kojarzona z czarnymi limuzynami urzędników, powraca jako marka aspirująca do segmentu premium. Jej najnowszy model, oznaczony symbolem K50, debiutuje na rynku rosyjskim jeszcze w czerwcu, a ceny startują od 4 199 000 rubli, czyli mniej niż trzeba zapłacić za podstawową wersję Volvo XC60. Producent zapowiada, że pierwsze egzemplarze trafią do dealerów w dużych miastach przed końcem wakacji, a docelowa roczna produkcja ma sięgnąć 20 000 sztuk.
Nowe życie dawnej legendy
Historia Volgi sięga lat pięćdziesiątych XX w., gdy zakłady GAZ w Niżnym Nowogrodzie budowały reprezentacyjne sedany GAZ-21. Po rozpadzie ZSRR marka zniknęła z rynku, jednak według danych rosyjskiego Ministerstwa Przemysłu i Handlu renesans krajowych brandów wpisuje się w strategię ograniczania importu gotowych pojazdów. Reaktywacja nastąpiła przy wsparciu prywatnych inwestorów i banków państwowych, a montaż K50 powierzono fabryce w Kałudze, która wcześniej produkowała modele koncernu Stellantis.
Chińskie korzenie pod rosyjskim herbem
Za nadwoziem i większością komponentów K50 stoi chińska grupa Geely. SUV korzysta z platformy CMA, tej samej, którą dzielą m.in. Volvo XC60 oraz Geely Monjaro. Pod względem stylistycznym Rosjanie ograniczyli się do nowego grilla i logotypu z łabędziem – reszta karoserii, włącznie z charakterystycznym przetłoczeniem wzdłuż linii bocznej, pochodzi bez zmian z modelu Monjaro. Wspólne są także klamki ukryte w drzwiach, lampy LED oraz charakterystyczne, szerokie tylne światło łączone.
Wnętrze i wymiary
Nadwozie mierzy 4 770 mm długości, 1 890 mm szerokości i 1 680 mm wysokości, przy rozstawie osi 2 840 mm. Kabina została zdominowana przez szklaną taflę kryjącą trzy wyświetlacze o przekątnej 12,3 cala każdy: przed kierowcą, centralny i multimedialny dla pasażera. Standardem są nastrojowe podświetlenie o 64 kolorach, panoramiczny dach oraz czterostrefowa klimatyzacja. Bagażnik mieści 562 l, a po złożeniu oparć tylnej kanapy rośnie do 1 530 l – wartości zbieżne z danymi Volvo XC60.
Poziomy wyposażenia
Volga oferuje trzy warianty K50. Bazowy Comfort otrzymuje skórzaną tapicerkę, elektryczną regulację i wentylację foteli z funkcją masażu kierowcy, podgrzewane siedzenia z tyłu oraz kierownicę, a także felgi 19-calowe. Środkowy poziom Premium dodaje adaptacyjne zawieszenie, akustyczne szyby, wyświetlacz HUD z rozszerzoną rzeczywistością i elektrycznie przestawianą tylną kanapę. Wersja Exclusive wyróżnia się dekorami z prawdziwego drewna i tapicerką łączącą brązową skórę z mikrozamszem, a felgi rosną do 20 cali.
Układ napędowy i osiągi
Pod maską znajduje się czterocylindrowy silnik 2.0 T z bezpośrednim wtryskiem paliwa, generujący 238 KM i 350 Nm. Moc trafia na obie osie za pośrednictwem ośmiobiegowego automatu Aisin. Sprint do 100 km/h zajmuje 8,2 s, a prędkość maksymalna wynosi 215 km/h. Według danych producenta średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym to 8,3 l/100 km. Firma zapowiada wersję hybrydową typu plug-in z zasięgiem elektrycznym około 80 km, planowaną na 2025 r.
Cena, rynek i konkurencja
Przeliczone na złotówki ceny K50 zaczynają się od ok. 211 tys., czyli mniej niż najtańsze Volvo XC60 (co najmniej 221,9 tys.). Na rynku rosyjskim SUV będzie rywalizował głównie z oryginalnym Geely Monjaro oraz lokalnie montowanymi Toyotami RAV4 i Havalem F7x. Z powodu sankcji eksport K50 do Unii Europejskiej nie jest obecnie rozważany, lecz producent liczy na zainteresowanie krajów Azji Centralnej i Bliskiego Wschodu, gdzie już prowadzone są rozmowy z importerami.