Promocje w segmencie kompaktowych SUV-ów osiągnęły w Polsce niespotykane dotąd rozmiary. Hyundai obniżył cenniki Tuscana i Kony do poziomu, który jeszcze w grudniu wydawał się nieosiągalny – większy model startuje dziś poniżej 115 tys. zł, a mniejszy schodzi poniżej psychologicznej granicy 100 tys. zł. Ruch ten wpisuje się w coraz ostrzejszą walkę o portfele klientów, napędzaną spadkiem rejestracji nowych aut, wysoką inflacją oraz ofensywą chińskich marek, takich jak MG, Omoda czy BYD.
Dlaczego koreański producent tnie ceny właśnie teraz
Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego i JATO Dynamics, w styczniu 2026 r. rejestracje samochodów osobowych zmalały o ok. 9 proc. rok do roku. Importerzy walczą więc nie tylko z niższym popytem, ale i z nadpodażą powstałą po ubiegłorocznych problemach logistycznych. Jednocześnie do salonów weszły zmodernizowane modele z normą Euro 7, droższe od poprzedników o kilka tysięcy złotych. W tej sytuacji Hyundai zdecydował się skorzystać z bufora marży, by zatrzymać zainteresowanie klientów, zanim przejmą ich producenci oferujący tańsze konstrukcje z Chin. Strategia jest czytelna: zredukować zapasy rocznika 2025, poprawić wolumen i zbudować lojalność przed planowanymi podwyżkami.
Nowe cenniki w salonach Hyundai
Promocja dotyczy aut wyprodukowanych do 31 grudnia 2025 r. i obejmuje:
• Tucson 1.6 T-GDi 150 KM 6MT Modern – 114 900 zł (poprzednio 138 900 zł) • Kona 1.0 T-GDi 100 KM 6MT – 92 900 zł (poprzednio 115 900 zł) Dla rocznika modelowego 2026 obowiązują wyższe stawki, a liczba sztuk w promocyjnej puli jest ograniczona – dealerzy przyznają, że przy popularniejszych konfiguracjach może zabraknąć aut jeszcze przed końcem kwartału.
Co oferuje najtańszy Tucson
Rodzinny SUV mierzy 4,5 m długości i dysponuje bagażnikiem o pojemności 620 l. Silnik 1.6 T-GDi 150 KM pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 9,5 s i rozpędzić się do 196 km/h, a średnie zużycie paliwa wg WLTP wynosi 6,8 l/100 km. Wersja Modern obejmuje m.in.: • reflektory Full LED; • 17-calowe felgi aluminiowe; • podgrzewane fotele przednie i kierownicę; • 12-calowy ekran multimedialny z nawigacją, Android Auto i Apple CarPlay; • dostęp bezkluczykowy; • kamerę cofania i czujniki parkowania; • pakiet systemów ADAS (AEB, LKA, HBA, FCA); • sześć poduszek powietrznych; • manualną klimatyzację i elektryczne szyby we wszystkich drzwiach. W praktyce to specyfikacja, która jeszcze niedawno w segmencie C była zarezerwowana dla wyższych poziomów wyposażenia.
Wyposażenie bazowej Kony
Nowa generacja miejskiego SUV-a urosła do 4,35 m, oferując bagażnik 466 l. Podstawowy silnik 1.0 T-GDi 100 KM współpracuje z 6-biegową przekładnią manualną, zapewniając sprint 0–100 km/h w 13,3 s i prędkość maksymalną 169 km/h. Zużycie paliwa deklarowane w cyklu WLTP to 6,2 l/100 km. W standardzie znajdziemy: • reflektory LED; • 16-calowe alufelgi; • cyfrowe zegary 12,3 cala; • centralny ekran dotykowy 12,3 cala z nawigacją oraz bezprzewodowym Android Auto/Apple CarPlay; • kamerę cofania, czujniki parkowania; • pakiet ADAS z autonomicznym hamowaniem i asystentem utrzymania pasa; • manualną klimatyzację. W porównaniu z ofertą konkurencji w tej cenie wyróżnia się przede wszystkim rozbudowaną telematyką i pełnym oświetleniem LED.
Na co zwrócić uwagę przed podpisaniem umowy
Niższa cena to efekt wyprzedaży zapasów, dlatego dostępne konfiguracje mogą różnić się kolorem czy dodatkowymi pakietami. Warto także pamiętać, że: • system mild-hybrid w Tucsonie wymaga dopłaty; • automatyczna klimatyzacja i skrzynia DCT występują w droższych wersjach; • ubezpieczyciele kalkulują składki według ceny katalogowej, a nie promocyjnej, co może lekko podnieść koszt OC/AC; • od 2027 r. wejdą ostrzejsze limity emisji, co może wpłynąć na wartość rezydualną egzemplarzy z napędem wyłącznie spalinowym.
Czy agresywna polityka cenowa zda egzamin
Poprzednie działania tego typu – choćby ubiegłoroczna obniżka cenników Dacii – przełożyły się na kilkudziesięcioprocentowy wzrost rejestracji w krótkim terminie. Eksperci IHS Markit oceniają, że podobny efekt jest możliwy także teraz, bo w segmencie C-SUV popyt jest szczególnie wrażliwy na różnice cenowe. Jeśli chińskie marki odpowiedzą własnymi promocjami, rynek może wejść w spiralę rabatową przypominającą sytuację z USA na początku lat 2010. Dla klientów oznacza to najlepszy moment od lat, by kupić dobrze wyposażonego SUV-a za kwotę jeszcze niedawno zarezerwowaną dla miejskich hatchbacków.