Podczas tegorocznego Monterey Car Week w Kalifornii brytyjska marka zaprezentowała Valen – hipersamochód przygotowany w warsztacie Q by Aston Martin i ograniczony do 150 sztuk. Producent określa go jako najmocniejsze seryjne coupé w historii firmy: z podwójnie turbodoładowanego silnika V12 o pojemności 5,2 l udało się wycisnąć 850 KM oraz 1000 Nm, co ustanawia nowy wewnętrzny rekord mocy dla jednostek wolnostojących tej marki.
Moc i konstrukcja jednostki napędowej
Rozwinięta wersja znanego 12-cylindrowego motoru otrzymała większe turbosprężarki, wzmocnione korbowody oraz przeprojektowany układ chłodzenia, dzięki czemu maksymalne ciśnienie doładowania wzrosło o ponad 7 %. Moment obrotowy trafia na tylną oś przez ośmiobiegowy automat ZF, którego przełożenia skrócono w pierwszych czterech biegach, by poprawić elastyczność. Inżynierowie sięgnęli po włókno węglowe, magnez, tytan i lotnicze gatunki aluminium, ograniczając masę własną o 110 kg względem modelu Vanquish; opcjonalny pakiet „Lightweight” odejmuje kolejne 17 kg dzięki lżejszemu akumulatorowi i tytanowym śrubom kół.
Osiągi i układ jezdny
Tak zoptymalizowana konstrukcja katapultuje Valena do 100 km/h w 3,1 s i pozwala rozpędzić auto do 342 km/h. Podwozie opiera się na półaktywnych amortyzatorach Bilstein DTX, które w czasie rzeczywistym mierzą przeciążenia i dostosowują siłę tłumienia co 10 ms. Kierowca ma do wyboru tryby Sport, Sport+ oraz Track, a każdy z nich modyfikuje reakcję przepustnicy, pracę skrzyni i ustawienia zawieszenia. Magnezowe, 21-calowe felgi z przodu oraz aluminiowe z tyłu współpracują z ogumieniem Pirelli P Zero R opracowanym specjalnie pod ten model; za wytracanie prędkości odpowiadają karbonowo-ceramiczne tarcze o średnicy 410 mm z przodu i 360 mm z tyłu, wspierane nowym układem chłodzenia powietrzem kanałowym.
Styl, ergonomia i możliwości personalizacji
Karoseria w inauguracyjnym lakierze Andromeda Red łączy czyste powierzchnie z funkcjonalną aerodynamiką: przedni splitter, boczne louvers oraz dyfuzor wytwarzają 310 kg docisku przy 300 km/h. W kabinie montowane są fotele Sports Plus ze zintegrowanymi zagłówkami, a klient wybiera między półanilinową skórą i Alcantarą lub pełną skórą Bridge of Weir. Elementy takie jak nawiewy czy uchwyty drzwiowe powstają w technologii druku 3D, co pozwala nadać im ażurową, inspirowaną sportami motorowymi formę. Każdy egzemplarz przechodzi przez trzyetapowy proces personalizacji w Gaydon, obejmujący konsultacje kolorystyczne, dobór wykończeń oraz indywidualne hafty.
Produkcja, harmonogram i znaczenie kolekcjonerskie
Wypuszczenie pierwszych samochodów zaplanowano na drugi kwartał przyszłego roku, a cały nakład ma zostać zmontowany ręcznie w ciągu 14 miesięcy. Według osób zbliżonych do projektu większość przydzielonych egzemplarzy została już zarezerwowana, mimo że cena pozostaje poufną informacją – nieoficjalnie mówi się o kwocie przekraczającej 1,5 mln euro. „Większa moc, niższa masa i bezkompromisowa ścieżka dźwiękowa V12 tworzą auto zdolne podnieść poprzeczkę w całym segmencie” – podkreśla dyrektor generalny firmy. Limitacja do 150 sztuk, ręczne wykonanie i najwyższe parametry techniczne sprawiają, że Valen już dziś postrzegany jest jako przyszły klasyk, który ma szansę powtórzyć inwestycyjny sukces modeli One-77 i Vulcan.