Od poniedziałku zmiana cen paliw. Tyle zapłacimy za benzynę, LPG i diesla w połowie marca

Polscy kierowcy po raz kolejny konfrontują się z rosnącymi rachunkami przy dystrybutorach; w ciągu kilku dni stawki za litr paliwa podskoczyły tak gwałtownie, że w branży znów mówi się o „paragonach grozy”.

• Według najnowszych wyliczeń biur e-petrol i Reflex w marcu głębsze podwyżki obejmą przede wszystkim olej napędowy, a ich skala może jeszcze wzrosnąć w ślad za rynkiem hurtowym.

• Kluczowym czynnikiem pozostaje napięta sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej; utrudnienia w żegludze przez Cieśninę Ormuz ograniczają fizyczny dostęp do około jednej czwartej globalnego handlu ropą.

• Zapasowy import surowca do Polski pochodzi dziś m.in. z Arabii Saudyjskiej, Nigerii, Norwegii, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, jednak żaden z tych kierunków nie jest w stanie całkowicie zrekompensować ewentualnej blokady Zatoki.

• Ministerstwo Klimatu i Środowiska deklaruje, że bezpieczeństwo energetyczne kraju nie jest zagrożone, a rezerwy w bazach paliwowych – według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego – wystarczą na ponad trzy miesiące przeciętnego popytu.

• O krótkoterminowych notowaniach zdecydują dalsze ruchy OPEC+, skala sankcji względem Iranu i Rosji oraz możliwa interwencja Stanów Zjednoczonych na rynku kontraktów terminowych.

Średnie ceny paliw na początku marca 2026 r.

• Benzyna 95: 6,25 zł/l – wzrost o 0,52 zł tydzień do tygodnia

• Benzyna 98: 6,93 zł/l – wzrost o 0,45 zł

• Olej napędowy: 6,99 zł/l – wzrost o 1,05 zł

• Autogaz: 2,97 zł/l – wzrost o 0,19 zł

Geopolityczne tło: ropa jako zakładnik konfliktów

Wojna w Iranie, ataki na infrastrukturę przesyłową i sporadyczne zatrzymania tankowców podbiły notowania ropy Brent o blisko jedną piątą od połowy lutego. Każdego dnia przez wąską – liczącą niespełna 50 km – cieśninę Ormuz przepływa około 17 mln baryłek surowca, z czego znaczący wolumen trafia do europejskich rafinerii w formie gotowych paliw, głównie diesla i paliwa lotniczego. W sytuacji, gdy czarter i ubezpieczenia statków drożeją, premie frachtowe rosną, a część flot omija region, podaż w Europie szybko się kurczy. Dodatkowym wstrząsem okazało się częściowe zawieszenie sankcji USA na rosyjską ropę dostarczaną do Indii – rynek zareagował nerwowo, bo decyzję odebrano jako sygnał braku spójnej polityki wobec rosyjskiego eksportu.

Jak reaguje rynek hurtowy i detaliczny

Największa krajowa rafineria w pierwszym tygodniu marca podniosła cenę hurtową diesla o 1,37 zł netto i benzyny 95 o 0,54 zł. Stacje paliw – zarówno sieciowe, jak i prywatne – przeniosły te zmiany na dystrybutory niemal natychmiast, podwyższając marże minimalnie, by utrzymać konkurencyjność przy autostradach i w ścisłych centrach miast. W rezultacie diesel na głównych trasach przekroczył 7 zł/l, a lokalnie pojawiły się stawki z „7” z przodu także dla benzyny 95. Paliwa alternatywne, takie jak LPG, odczuwają podwyżki wolniej, ale rosnący kurs propanu i butanu na europejskich rynkach spot już podniósł cenę autogazu do pułapu około 3 zł/l.

Prognozowane średnie ceny paliw w drugim tygodniu marca 2026 r.

• Benzyna 95: 6,50 zł/l

• Benzyna 98: 7,20 zł/l

• Olej napędowy: 7,55 zł/l

• Autogaz: 3,19 zł/l

Co dalej z rachunkami przy dystrybutorze?

Analitycy podkreślają, że najbliższe dni będą testem odporności rynku na kolejne szoki podażowe. Jeśli sytuacja w Zatoce Perskiej nie ulegnie deeskalacji, a zapowiedzi OPEC+ o ograniczeniu wydobycia na II kwartał zostaną potwierdzone, ceny na europejskiej i polskiej giełdzie hurtowej mogą wzrosnąć jeszcze o kilkanaście groszy na litrze. Z drugiej strony, nie wyklucza się nagłej korekty, gdyby Waszyngton zdecydował się skorzystać z rezerw strategicznych lub gdyby strony konfliktu uruchomiły mediacje w sprawie swobodnej żeglugi przez Ormuz. Czy zatem kierowcy doczekają się oddechu przy kasie, czy czeka nas kolejna fala „paragonów grozy” – na razie pozostaje zagadką, zależną głównie od decyzji polityków i producentów ropy, a nie od krajowych operatorów stacji.