Sedan w stylu coupé, trzy silniki elektryczne i bagażnik zdolny połknąć wakacyjny ekwipunek – tak w skrócie można opisać najnowsze dzieło Mercedes-AMG. Model GT 4-Door Coupé przenosi moc supersamochodu do praktycznego, cztero- lub pięciomiejscowego nadwozia, zachowując przy tym zasięg przekraczający 700 km według WLTP. Elektryfikacja w Affalterbach nie oznacza kompromisu: inżynierowie obiecują sprint do „setki” w 2,1 s, ładowanie prądem do 600 kW oraz wielokrotne powtarzanie osiągów bez widocznej utraty wydajności.

Napęd i osiągi

W układzie napędowym zastosowano trzy kompaktowe jednostki synchroniczne z magnesami trwałymi: jedną przy osi przedniej i dwie przy tylnej, co zapewnia wirtualnie nieograniczoną regulację rozdziału momentu. W zależności od wersji kierowca dysponuje maksymalnie 816 KM (GT 55) lub 1 169 KM (GT 63). Moment obrotowy przekracza 1 400 Nm i trafia na asfalt przez w pełni zmienny napęd wszystkich kół. Efekt? 0–200 km/h pojawia się na liczniku po 6,4 s, a elektronicznie ograniczona prędkość maksymalna sięga 320 km/h. Masa własna nieco poniżej 2,5 t wcale nie jest tu balastem – rozkład obciążeń 50:50 i nisko umieszczony środek ciężkości zapewniają neutralne zachowanie w zakrętach.

Bateria i architektura wysokiego napięcia

Energię magazynuje paczka o pojemności 106 kWh złożona z 18 modułów i 2 660 cylindrycznych ogniw NCMA. Każdy moduł posiada indywidualne, cieczowe chłodzenie, co pozwala utrzymywać optymalną temperaturę w trakcie wielokrotnych przyspieszeń. Gęstość energii na poziomie 732 Wh/l należy do najwyższych w klasie, a dzięki instalacji 800 V samochód wykorzystuje ładowarki do 600 kW. W praktyce oznacza to uzupełnienie około 460 km zasięgu w dziesięć minut. Na stacjach 400 V układ automatycznie przełącza się na tryb równoległy, by podtrzymać wysoką moc ładowania bez dodatkowych adapterów.

Aerodynamika, zawieszenie i układ hamulcowy

Karoseria o długości 5,1 m została opracowana w tunelu aerodynamicznym tak, aby generować docisk bez podbijania oporu. Aktywny spoiler pod przednim zderzakiem i ruchome elementy pod podłogą tworzą system „Aerokinetics”, który przy wyższych prędkościach kieruje strugę powietrza w dół, stabilizując auto niczym lotka w wyścigowej maszynie klasy LMP. Zawieszenie pneumatyczne współpracuje z centralną pompą hydrauliczną i adaptacyjnymi amortyzatorami, oferując wachlarz ustawień od komfortu limuzyny po torową sztywność. Hamulce bazowo mają stalowe tarcze, opcjonalnie mieszane lub pełne ceramiczne, a rekuperacja sterowana manetkami przy kierownicy pozwala dobierać cztery poziomy odzyskiwania energii – od żeglowania po niemal „jednopedalową” jazdę.

Kokpit i rozwiązania cyfrowe

Wnętrze łączy rozmach klasy S z funkcjonalnością samochodu sportowego. Z przodu dominują kubełkowe fotele gotowe na przeciążenia przekraczające 1 g, z tyłu można zamówić dwie indywidualne ławy lub pełną trzyosobową kanapę. Najnowszy system MBUX z procesorem opracowanym wspólnie z Infineonem obsługuje grafiki w 3D przy odświeżaniu 120 Hz i oferuje rozszerzone tryby telemetryczne AMG Track Pace. Ochronę akumulatora i silników nadzorują dwa odrębne obiegi: wodny dla elektroniki mocy i olejowy dla silników elektrycznych, co ogranicza ryzyko „deratingu” nawet podczas długotrwałej jazdy autostradowej.

Dostępność i konfiguracja w Polsce

Producent nie podał jeszcze oficjalnego cennika, jednak dealerzy przyjmują rezerwacje. Pierwsze egzemplarze mają trafić do właścicieli na początku przyszłego roku. Lista opcji obejmuje pakiet torowy z aktywnymi łopatkami aerodynamicznymi, ceramiczne hamulce o niskiej emisji pyłu oraz lakierowanie w kolorach Manufaktur. Tekst powstał niezależnie od importera; żaden z partnerów handlowych nie miał wpływu na treść ani jej kształt.