Posypały się mandaty 1000 zł i 8 pkt. Kierowcy myśleli, że nikt nie patrzy

Policyjna ofensywa na zachodnim odcinku trasy S3 pokazała, że w walce z tzw. „wyścigami słoni” tradycyjne patrole to za mało. Do dyspozycji funkcjonariuszy trafiły drony z kamerami 4K, wideorejestratory najnowszej generacji i motocykle zdolne natychmiast dogonić wykroczeniowców. Efekt? W kilkanaście godzin wystawiono dziesiątki mandatów po 1000 zł i naliczono po 8 punktów karnych, skutecznie studząc zapędy kierowców ciężarówek, którzy ignorowali zakaz wyprzedzania.

S3 jest jedną z najważniejszych arterii tranzytowych Polski – łączy porty na wybrzeżu z granica czeską, a transport towarów odbywa się tam praktycznie przez całą dobę. Na dwupasmowym odcinku każdy manewr ciężarówki zajmującej lewy pas powoduje natychmiastowe spowolnienie kolumny pojazdów osobowych, co z kolei zwiększa ryzyko kolizji i tworzy zatory liczone w kilometrach. Stąd determinacja policji, by wprowadzić bardziej zdecydowane środki nadzoru.

Zjawisko nie dotyczy wyłącznie Polski – podobne ograniczenia obowiązują m.in. w Niemczech, Francji czy Austrii, gdzie obserwuje się tam równy problem z kierowcami TIR-ów potrzebującymi kilku minut, by wyprzedzić się nawzajem z różnicą prędkości rzędu 2–3 km/h. Jednak to właśnie u nas, po zmianach taryfikatora w 2022 r., kary finansowe i punktowe stały się jednymi z najsurowszych w regionie.

Dlaczego wprowadzono bezwzględny zakaz wyprzedzania ciężarówek na drogach dwupasmowych?

Ciężarówki kategorii N2 i N3 poruszają się z fabrycznie ograniczoną prędkością do 90 km/h, a na drogach ekspresowych obowiązuje je limit 80 km/h. Wyprzedzanie innego zestawu, który jedzie zaledwie kilka kilometrów wolniej, trwa nawet kilkadziesiąt sekund i blokuje cały lewy pas. Analizy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wykazały, że na popularnych trasach tranzytowych aż 30% spowolnień tworzą właśnie takie manewry. Z perspektywy bezpieczeństwa kluczowe jest też ryzyko gwałtownego hamowania pojazdów osobowych nadjeżdżających z prędkościami powyżej 120 km/h.

W efekcie w 2021 r. zmieniono Prawo o ruchu drogowym, dodając bezwzględny zakaz wyprzedzania przez pojazdy powyżej 7,5 t na dwupasmowych odcinkach autostrad i ekspresówek. Wyjątkiem są miejsca, gdzie występuje trzeci pas lub gdy wyprzedzany pojazd porusza się „znacznie wolniej” – w praktyce przy różnicy prędkości co najmniej 20 km/h, co w transporcie ciężkim zdarza się sporadycznie.

Jakie kary grożą za złamanie przepisów i dlaczego są tak dotkliwe?

Wysokość grzywny ustalono na 1000 zł i 8 punktów karnych. Ustawodawca wprowadził też zasadę recydywy: jeżeli w ciągu dwóch lat ten sam kierowca powtórzy wykroczenie, kara finansowa podwaja się. Po zmianach punktacji oznacza to, że wystarczą dwa takie mandaty, by większość zawodowych kierowców przekroczyła dopuszczalny limit 24 pkt i ryzykowała utratę prawa jazdy.

Według danych Komendy Głównej Policji w 2023 r. wystawiono ponad 13 tys. mandatów za nielegalne wyprzedzanie przez pojazdy ciężkie, a w pierwszym kwartale 2024 r. liczba ta wzrosła o ponad 20% rok do roku. Wyższe kary przekładają się na spadek liczby najgroźniejszych wypadków z udziałem ciężarówek – w ubiegłym roku odnotowano ich o 11% mniej niż przed wprowadzeniem surowszych stawek.

Technologie w służbie drogówki: drony, wideopatrole i analiza wideo w czasie rzeczywistym

Kluczem do skuteczności ostatniej akcji była synergia trzech rodzajów patroli. Drony unoszące się 120 m nad jezdnią rejestrowały obraz w rozdzielczości pozwalającej odczytać numer rejestracyjny, a obraz trafiał na żywo do centrum operacyjnego oddalonego o kilkanaście kilometrów. Gdy operator zauważył wykroczenie, najbliższy radiowóz lub motocykl otrzymywał sygnał, by zatrzymać wskazany pojazd.

Funkcjonariusze korzystali również z systemów automatycznego rozpoznawania tablic (ANPR) i algorytmów, które „podświetlają” na ekranie sytuacje potencjalnie niebezpieczne, oszczędzając czas operatorów. Jak podaje Inspekcja Transportu Drogowego, narzędzia tego typu skracają czas reakcji o blisko 40%, a materiał dowodowy w postaci zapisu z drona znacząco ogranicza liczbę odwołań od mandatu.

Skutki ostatnich kontroli i perspektywy na przyszłość

Na samym tylko odcinku Sulechów – Zielona Góra podczas dwudniowej operacji zatrzymano 74 pojazdy ciężarowe łamiące zakaz wyprzedzania. W sześciu przypadkach kierowcy byli recydywistami, co skutkowało grzywnami po 2000 zł. Policja zapowiada, że podobne akcje będą prowadzone cyklicznie, a sieć dronów ma zostać rozbudowana jeszcze w tym roku do 60 jednostek mobilnych obsługujących główne korytarze transportowe.

Równolegle przygotowywana jest kampania edukacyjna skierowana do przewoźników międzynarodowych, prowadzona w pięciu językach i finansowana z funduszy Unii Europejskiej. Jej celem jest przypomnienie o polskich restrykcjach i zachęcenie firm do egzekwowania przestrzegania przepisów przez swoich kierowców jeszcze przed wjazdem do kraju. Według Ministerstwa Infrastruktury połączenie kar, nowoczesnego nadzoru i profilaktyki ma szansę ograniczyć zjawisko „wyścigów słoni” o co najmniej połowę w ciągu najbliższych dwóch lat.

Opracowanie: Jan Kowalski