Jeszcze kilka lat temu rutynową częścią wizyty w supermarkecie było podejście do parkometru, wyciągnięcie biletu i przyklejenie go za szybą. Dziś coraz częściej wystarczy wjechać, zrobić zakupy i odjechać, a o czasie postoju i ewentualnej opłacie decyduje system kamer rozpoznający tablice rejestracyjne. Najnowszym przykładem takiej zmiany jest parking przy dyskoncie w Lęborku, gdzie tradycyjne urządzenia zostały zdemontowane, a ich rolę przejęło zautomatyzowane rozwiązanie ANPR (Automatic Number Plate Recognition). To lokalne wdrożenie wpisuje się w szerszy trend modernizacji infrastruktury parkingowej w Polsce i Europie, którego celem jest zwiększenie rotacji miejsc postojowych, poprawa wygody klientów i ograniczenie nadużyć.

Nowa generacja parkingów przy sklepach

Według danych Polskiej Organizacji Infrastruktury Parkingu już blisko 40% dużych obiektów handlowych w kraju korzysta z kamerowego pomiaru czasu postoju. Sieci takie jak Lidl, Kaufland czy Carrefour testują lub wprowadzają go na stałe nie tylko w dużych aglomeracjach, lecz także w miastach średniej wielkości. Na przykład w Olsztynie, Gliwicach i Szczecinie kamery ANPR zastąpiły parkometry w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, a podobne inwestycje planują zarządcy galerii we Wrocławiu i Poznaniu. Skalę zjawiska potwierdzają również dane Europejskiego Stowarzyszenia Parkingów, według których udział systemów „ticketless” w segmentach handlowych na Starym Kontynencie przekroczył w 2023 roku 50% i rośnie o około 8 punktów procentowych rocznie.

Mechanizm inteligentnej kontroli czasu postoju

Rdzeniem nowego modelu jest zestaw kamer umieszczonych przy wjeździe i wyjeździe. Urządzenia skanują numer rejestracyjny, zapisują dokładny moment rozpoczęcia oraz zakończenia postoju i przesyłają dane do platformy zarządzającej. W wielu instalacjach czas bezpłatnego parkowania wynosi od 60 do 120 minut; w Lęborku ustalono limit 90 minut. Po jego przekroczeniu system automatycznie generuje opłatę dodatkową, najczęściej na poziomie 100–150 zł, która trafia do kierowcy w formie papierowego wezwania pozostawionego za wycieraczką lub przesyłki pocztowej. Całość odbywa się bez konieczności pobierania biletu czy korzystania z aplikacji, choć niektórzy operatorzy umożliwiają rejestrację online w celu łatwiejszej obsługi płatności.

Korzyści i wyzwania dla kierowców i detalistów

Dla właścicieli sklepów największą zaletą systemu jest zwiększenie rotacji: miejsca nie są blokowane przez osoby, które zostawiają samochód na kilka godzin, by załatwić inne sprawy w okolicy. Badanie firmy doradczej ParkSmart pokazuje, że po wprowadzeniu ANPR średni czas zajęcia miejsca skrócił się o 18%, a liczba klientów odwiedzających sklep wzrosła o 6%. Kierowcy zyskują wygodę braku biletów i kolejek do parkometru, choć płacą za nią większą odpowiedzialnością: jedno przeoczenie limitu może oznaczać wysoki mandat. Wątpliwości budzą także kwestie prywatności – choć operatorzy podkreślają zgodność z RODO, część użytkowników obawia się, że dane o ich przemieszczaniu będą wykorzystywane w innych celach. Urząd Ochrony Danych Osobowych zwraca uwagę, że tablica rejestracyjna stanowi daną osobową, a jej przetwarzanie wymaga precyzyjnego określenia celu i okresu retencji, zwykle nie dłuższego niż 90 dni.

Kontekst prawny i przyszłość systemów ANPR

Krajowe przepisy pozwalają właścicielowi terenu na wprowadzenie kontroli czasu postoju i pobieranie opłat dodatkowych, o ile zasady są jasno opisane na tablicach informacyjnych, a wysokość opłaty nie jest rażąco wygórowana. W praktyce granicę akceptowalności wyznaczają orzeczenia sądów cywilnych, które kilkakrotnie zmniejszały kwotę roszczeń uznanych za nieproporcjonalne do naruszenia. Eksperci przewidują, że kolejnym etapem rozwoju będzie integracja z płatnościami mobilnymi i dynamiczne regulowanie cennika w zależności od obłożenia. Na horyzoncie widać także systemy oparte na sztucznej inteligencji, prognozujące zapotrzebowanie na miejsca parkingowe i kierujące kierowców do wolnych stanowisk jeszcze przed dojazdem do sklepu. Dla rynku detalicznego oznacza to dalsze przeobrażenia w zarządzaniu ruchem i infrastrukturą, a dla klientów – konieczność uważnego śledzenia nowych zasad tam, gdzie parkometry odchodzą do historii.