Kierowcy w Polsce stoją u progu najpoważniejszej zmiany w polityce cenowej od początku roku. Rząd potwierdził, że mechanizm czasowych ulg podatkowych na paliwa, wprowadzony w odpowiedzi na gwałtowne wzrosty notowań ropy, będzie stopniowo wycofywany. Oznacza to, że już w połowie czerwca pierwsze korekty stawek podatkowych znajdą odzwierciedlenie na dystrybutorach, a kolejne – w szczycie sezonu wakacyjnego – mogą podnieść rachunki za tankowanie nawet o kilkadziesiąt złotych w przeliczeniu na jeden pełny bak.
Co zmienia się 16 czerwca: powrót pełnej akcyzy
Najbliższy kamień milowy to 16 czerwca, kiedy ponownie zacznie obowiązywać pełna stawka akcyzy na benzynę i olej napędowy. Według wyliczeń analityków branżowych przy aktualnych notowaniach ropy i kursie złotego podwyżka wyniesie średnio 28–31 groszy za litr paliwa. W praktyce tankowanie popularnej benzyny E95 w ilości 45 litrów może być droższe o około 13–14 zł. Ministerstwo Finansów utrzymuje, że cofnięcie ulgi jest uzasadnione stabilizacją cen surowca na rynkach międzynarodowych – ropa Brent spadła z poziomu powyżej 120 USD za baryłkę w szczytowym momencie kryzysu do przedziału 80–85 USD w maju, co zdaniem resortu obniża presję na krajowe ceny detaliczne.
Lipiec i sierpień: normalizacja stawek VAT
Drugi i znacznie bardziej odczuwalny etap nastąpi z początkiem lipca, kiedy VAT na paliwa powróci do standardowej stawki 23 proc. – obecnie jest to 8 proc. Powiększenie podatku od towarów i usług będzie oznaczać skok cenowy o dodatkowe 80–95 groszy w zależności od rodzaju paliwa. W ujęciu konsumenta wakacyjne podróże samochodem mogą podrożeć nawet o 40 zł przy jednorazowym tankowaniu 45 l, natomiast w transporcie ciężkim wzrost kosztów operacyjnych liczony w skali miesiąca może iść w tysiące złotych na pojazd.
Ekonomiczne tło decyzji
Według rządu system ulg podatkowych od początku miał charakter „tarczy ochronnej” uruchomionej w nadzwyczajnych warunkach niepewności geopolitycznej i rozchwianych rynków surowcowych. Dziś, przy wyższym poziomie globalnej podaży ropy, niższym ryzyku zaburzeń logistycznych oraz stabilizującym się popycie w Azji, resort finansów wskazuje na konieczność odbudowy dochodów budżetu centralnego. Z danych Krajowej Administracji Skarbowej wynika, że obniżone stawki akcyzy i VAT ograniczyły wpływy fiskusa z tytułu podatków od paliw nawet o 7 mld zł w pierwszym półroczu. Część tych środków ma zostać przeznaczona na dofinansowanie transformacji energetycznej i projekty infrastrukturalne, w tym rozbudowę sieci ładowania pojazdów elektrycznych.
Jak podwyżki przełożą się na portfele gospodarstw domowych i firm
Skumulowany wzrost cen o około 1 zł na litrze może zwiększyć kwartalne wydatki przeciętnego gospodarstwa domowego (zakładając zużycie 100 l miesięcznie) o blisko 300 zł. W sektorze przedsiębiorstw logistycznych, gdzie jedno auto ciężarowe spala średnio 3 000 l miesięcznie, koszt paliwa tylko z tytułu przywrócenia pełnych stawek podatkowych wzrośnie o 3 000 zł w skali miesiąca. Organizacje pracodawców alarmują, że wyższe koszty transportu przełożą się na inflację bazową, zwłaszcza w kategoriach spożywczych i materiałów budowlanych. Z drugiej strony, według szacunków Narodowego Banku Polskiego, normalizacja stawek podatkowych zmniejszy presję na wzrost długu publicznego, co w długim horyzoncie powinno oddziaływać stabilizująco na kurs złotego.
Czynniki ryzyka i możliwe scenariusze na drugą połowę roku
Kluczowa niewiadoma to trajektoria cen ropy naftowej. O ile Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje umiarkowany wzrost globalnej podaży w trzecim kwartale, to eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie, ewentualne ograniczenia przepustowości cieśniny Ormuz czy przedłużające się prace konserwacyjne w rafineriach mogą podbić notowania surowca i powiększyć skutki krajowych podwyżek podatkowych. Odwrotny scenariusz – silniejsze spowolnienie gospodarcze w Chinach i USA – mógłby z kolei sprowadzić baryłkę Brent poniżej 70 USD, łagodząc wpływ zmian podatkowych na ceny przy dystrybutorach. Eksperci zalecają konsumentom śledzenie komunikatów państwowych instytucji finansowych oraz planowanie budżetów podróży z marginesem bezpieczeństwa, bo realne koszty tankowania zależeć będą od kombinacji polityki podatkowej, kursu złotego i rynkowych wahań cen surowców.