Przy zakupie samochodu zazwyczaj sprawdzamy przebieg, historię serwisową i listę opcji wyposażenia, dopiero na końcu zerkając na paletę barw. Tymczasem zebrane w ciągu ostatniego roku dane kilku międzynarodowych firm analitycznych – od amerykańskiego iSeeCars, przez europejską Autovista Group, po statystyki J.D. Power – pokazują, że odcień karoserii potrafi dodać lub odjąć nawet kilkanaście punktów procentowych wartości pojazdu po zaledwie trzech latach eksploatacji. Kolor jest więc nie tylko estetycznym wyborem, ale również inwestycją, która realnie wpływa na portfel.
Mechanizm rynkowy: rzadkość, psychologia i floty firmowe
Wpływ barwy na cenę odsprzedaży wynika z trzech głównych czynników. Po pierwsze, prawo popytu i podaży: im mniej egzemplarzy w danym kolorze, tym większa szansa, że podczas sprzedaży będziemy konkurować z mniejszą liczbą podobnych ofert. Po drugie, psychologia koloru – jaskrawe odcienie poprawiają widoczność auta na drodze i częściej kojarzone są z modelami o sportowym charakterze, co przyciąga określony profil nabywców skłonnych zapłacić więcej. Po trzecie, polityka zakupów flotowych: biel, czerń i srebro dominują w zamówieniach firmowych, a gdy takie pojazdy masowo trafiają na rynek wtórny, nadwyżka podaży obniża stawki.
Analityk J.D. Power, Tom Libby, podkreśla, że „nabywcy aut używanych kierują się chęcią wyróżnienia, a jednocześnie szukają koloru łatwego w utrzymaniu; połączenie tych wymagań zawęża wybór do kilku niestandardowych lakierów i winduje ich cenę”. Efekt ten jest szczególnie widoczny w segmencie kompaktów i małych SUV-ów, w których nabywcy są wrażliwi na koszty eksploatacji, ale równocześnie zwracają uwagę na aspekt lifestyle’owy.
Dane w liczbach: które kolory zyskują, które tracą
iSeeCars przeanalizował ponad 1,2 mln samochodów z rocznika 2022 sprzedanych między sierpniem 2024 a majem 2025. Po skorygowaniu cen o inflację wyliczono, że średnia utrata wartości wyniosła 31%. Różnice między poszczególnymi barwami sięgnęły jednak 10 punktów procentowych:
– żółty: 24% – pomarańczowy: 24,4% – zielony: 26,3% – biały: 32,1% – czarny: 31,9% – złoty: 34,4%
Na zbliżone wnioski wskazują dane Autovista Group z rynków niemieckiego i francuskiego, gdzie samochody w odcieniach żółci i pomarańczy po trzech latach były warte średnio o 6–8% więcej niż identyczne modele w kolorach neutralnych. W odwrotnej sytuacji znalazły się lakiery brązowe i fioletowe – tam różnica na niekorzyść przekraczała 5%.
Kontynentalne różnice i wpływ segmentu pojazdu
Choć przewaga jaskrawych barw jest widoczna globalnie, rozkład sił zmienia się w zależności od regionu. W Ameryce Północnej najlepiej trzymają wartość pick-upy i muscle-cars w kolorze zielonym lub niebieskim, natomiast w Europie Zachodniej najmniejszą utratę notują miejskie crossovery w odcieniach żółci. Z kolei w krajach skandynawskich, gdzie zimą drogi pokrywa brudząca sól, kierowcy chętniej wybierają szarości i biele – mimo wyższej deprecjacji – ze względu na łatwiejsze maskowanie zabrudzeń.
Segment pojazdu również ma znaczenie. Sportowe coupé wyceniane jest wyżej, gdy zdobi je intensywny lakier, natomiast w klasie premium limuzyn wciąż dominuje czerń, która dewaluuje się wolniej niż w segmencie kompaktowym, bo klienci flotowi rzadziej sięgają po topowe wersje silnikowe. Analitycy Eurotax zwracają uwagę, że „w klasie luksusowej kupujący uważają czerń za synonim elegancji, co w dużej mierze neutralizuje efekt nadpodaży obserwowany w segmentach masowych”.
Jak dobrać kolor, żeby nie stracić
Osoby planujące zakup nowego samochodu z myślą o późniejszej odsprzedaży powinny rozważyć trzy kroki. Po pierwsze, sprawdzić statystyki deprecjacji konkretnego modelu w kilku kolorach – większość renomowanych portali udostępnia zestawienia za darmo. Po drugie, unikać barw sezonowych promowanych w kampaniach marketingowych, ponieważ ich popularność może gwałtownie spaść po zakończeniu cyklu produkcyjnego. Po trzecie, zwrócić uwagę na rodzaj lakieru: metaliczny lub perłowy wariant nietypowego koloru nierzadko podnosi wartość jeszcze bardziej niż sam odcień, ale wymaga droższych napraw w razie zarysowań.
Podsumowując, kolor samochodu ma wymierny wpływ na przyszłą cenę, a wybór rzadkiego, lecz atrakcyjnego wizualnie lakieru może zaprocentować tysiącami złotych oszczędności przy zmianie auta. Kierowcy, którzy już dziś wezmą to pod uwagę, z dużym prawdopodobieństwem ograniczą koszty posiadania pojazdu w kolejnych latach.