81 600 zł za nowego europejskiego SUV-a z fabrycznym zasilaniem LPG to propozycja, która burzy stereotyp, że niskie koszty zakupu zawsze oznaczają liczne kompromisy. Obecna, trzecia generacja popularnego rumuńskiego modelu zachowuje atrakcyjną cenę, a jednocześnie oferuje wyposażenie zarezerwowane dotąd dla znacznie droższych aut: dwa wyświetlacze, podgrzewane fotele, kamerę cofania i 17-calowe obręcze ze stopów lekkich. Co równie ważne, instalacja gazowa jest montowana już w fabryce, dzięki czemu samochód zostaje objęty pełną gwarancją producenta.

Trzy generacje dowodu na to, że prostota ma przyszłość

Kilka lat temu pierwszy Duster pojawił się na rynku jako budżetowy crossover z praktycznym, lekko terenowym sznytem. Koncepcja okazała się strzałem w dziesiątkę: niska cena, nieskomplikowana konstrukcja i przyzwoity prześwit zbudowały w krótkim czasie lojalną społeczność użytkowników. Druga odsłona dopracowała stylistykę i ergonomię, natomiast obecne wcielenie – zaprojektowane już z myślą o coraz surowszych normach emisji – prezentuje znacznie dojrzalsze wzornictwo i nowocześniejsze rozwiązania techniczne, nie rezygnując z racjonalnego charakteru modelu.

Nadwozie i kabina: funkcjonalny minimalizm z nutą nowoczesności

Z zewnątrz SUV wyróżnia się muskularnymi nadkolami, wyraźnie zarysowanymi lampami LED oraz masywnymi listwami ochronnymi, które podkreślają jego użytkowy profil. We wnętrzu dominują tworzywa twarde, jednak solidnie spasowane i łatwe do utrzymania w czystości – cecha wysoko ceniona przez klientów flotowych i rodziny z małymi dziećmi. Poprawiona pozycja za kierownicą, szeroki zakres regulacji fotela oraz przejrzyste, cyfrowe wskaźniki zwiększają komfort kierowcy. Na tylnej kanapie bez trudu mieszczą się dwie dorosłe osoby, a bagażnik o pojemności 453 l pozostaje jednym z największych w klasie miejskich SUV-ów.

LPG jako remedium na wysokie ceny paliw

Pod maską pracuje turbodoładowany, trzycylindrowy silnik 1.2 o mocy 120 KM i momencie 197 Nm. Jednostka współpracuje z sześciobiegową skrzynią manualną lub – za dopłatą – dwusprzęgłowym automatem. Średnie zużycie gazu w procedurze WLTP wynosi 7,6 l/100 km, co przy obecnych cenach LPG przekłada się na niecałe 20 zł za przejechanie 100 km. Zbiornik o pojemności 50 l, w parze z 50-litrowym bakiem na benzynę, zapewnia łącznie ponad 1000 km zasięgu, eliminując konieczność częstych postojów na stacjach. Dodatkowym atutem jest redukcja emisji dwutlenku węgla nawet o 10 proc. względem identycznego silnika zasilanego wyłącznie benzyną.

Szczegóły oferty: co dostajemy za 81 600 zł

Kwota dotyczy auta z rocznika 2026, kupowanego w polskim salonie z rabatem uzależnionym od finansowania fabrycznego. Producent przewidział pięcioletnią gwarancję lub limit 100 000 km, obejmującą zarówno układ benzynowy, jak i gazowy. W standardzie wersji Expression znajdują się: reflektory LED, 17-calowe felgi aluminiowe, podgrzewane fotele i kierownica, automatyczna klimatyzacja, 10-calowy ekran systemu multimedialnego, w pełni cyfrowe zegary o przekątnej 7 cali, kamera cofania uzupełniona tylnymi czujnikami parkowania, relingi dachowe, a także komplet elektrycznych szyb i lusterek. Na liście opcji pojawiły się m.in. adaptive cruise control oraz pakiet off-road z osłonami podwozia.

Konkurencja i docelowy odbiorca

W segmencie B-SUV na podobny poziom ceny i wyposażenia mogą liczyć nabywcy modeli takich jak Hyundai Bayon, Renault Captur czy Skoda Kamiq, lecz żaden z nich nie oferuje fabrycznej instalacji LPG ani 210 mm prześwitu. Dlatego propozycja rumuńskiego producenta szczególnie przypadnie do gustu kierowcom pokonującym duże roczne przebiegi, właścicielom niewielkich firm oraz tym, którzy potrzebują alternatywy dla samochodu z dieslem, ale nie są jeszcze gotowi na napęd elektryczny. Pozostali znajdą w tym aucie solidny, niewymagający dużych nakładów środek transportu z pełnowartościowym wyposażeniem codziennego komfortu.