Jak bardzo w ciągu dekady może zmienić się sposób, w jaki myślimy o samochodach, karierze i codziennym planowaniu dnia? Najnowsze badanie zamówione przez jednego z największych producentów aut klasy premium pokazuje, że tempo tych zmian w Polsce przyspieszyło do niewyobrażalnego wcześniej poziomu. Uczestnicy ankiety – reprezentatywna próba dorosłych mieszkańców kraju – wskazali, że dziś nie wystarcza już atrakcyjny model ani moc silnika. Liczy się całościowe doświadczenie mobilności, w którym kluczowe stają się możliwość sprawnego organizowania obowiązków, chwile regeneracji w trakcie drogi oraz dopasowanie środka transportu do stylu życia. Wyniki wpisują się w szerszy europejski trend: według Europejskiej Agencji Środowiska sprzedaż aut z napędem zero- i niskoemisyjnym wzrosła w UE o ponad 70% rok do roku, a równocześnie udział mieszkańców miast deklarujących chęć ograniczenia prywatnych przejazdów na rzecz transportu publicznego zbliżył się do 40%.
Nowe motywacje na rynku motoryzacyjnym
Jeszcze kilka lat temu najpopularniejszym powodem kupna auta była chęć posiadania czegoś „własnego” i prestiżowego. Obecnie – jak wynika z badania – prawie połowa respondentów postrzega pojazd głównie jako sposób uporządkowania dnia: pomaga dowieźć dzieci do szkoły, zrobić zakupy i zdążyć na spotkanie w trzech różnych punktach miasta. Z kolei około jedna trzecia ankietowanych wskazała na potrzebę odpoczynku podczas podróży: dla jednych oznacza to ciszę we wnętrzu elektryka, dla innych możliwość zmiany aktywnej jazdy na chwilę relaksu w komunikacji miejskiej. Co piąty badany utożsamia mobilność z szerzej pojętym stylem życia – samochód lub rower ma odzwierciedlać osobiste aspiracje i wartości, takie jak dbałość o środowisko czy zamiłowanie do nowoczesnych technologii.
Odsetek osób zwracających uwagę na rodzaj napędu rośnie z każdym rokiem. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych liczba w pełni elektrycznych aut osobowych w Polsce przekroczyła pod koniec 2025 r. 50 tys., a hybryd typu plug-in ponad dwukrotnie więcej. Respondenci badania wskazali, że napęd elektryczny lub hybrydowy jest „ważny” lub „bardzo ważny” dla ponad jednej czwartej osób deklarujących zakup auta w ciągu najbliższych trzech lat.
Samochód jako element złożonego ekosystemu mobilności
Dyskusja o mobilności coraz częściej wykracza poza pytanie „kupować czy nie kupować”. W dużych polskich aglomeracjach – Warszawie, Krakowie czy Trójmieście – aż 44% mieszkańców korzysta z miksu rozwiązań: prywatnego samochodu, aplikacji do krótkoterminowego wynajmu, hulajnóg elektrycznych i komunikacji szynowej. Badanie potwierdziło, że taki „płynny” model przemieszczania się jest szczególnie popularny wśród osób do 40. roku życia, które cenią efektywność czasową i elastyczność bardziej niż samo posiadanie.
Interesujące jest także to, że regeneracja – dawniej kojarzona głównie z urlopem – staje się częścią codziennych podróży. Dla 31% respondentów możliwość odpoczynku w drodze ma wartość równą dotarciu na czas. Niektórzy znajdują ją w cichych wnętrzach aut elektrycznych, inni w podcaście słuchanym w metro czy w widoku za oknem pociągu regionalnego.
Technologie, które muszą pozostać „niewidzialne”
Z raportu wynika, że lubimy cyfrowe udogodnienia tylko wtedy, gdy pracują bezbłędnie i nie wymagają nauki obsługi. Aż 63% badanych korzysta z aplikacji do planowania tras, a 65% oczekuje, że interfejs pokładowych systemów infotainment nie będzie ich rozpraszać. To zgodne z globalnymi obserwacjami firm konsultingowych: każda sekunda potrzebna na znalezienie funkcji w menu potrafi zmniejszyć zadowolenie kierowcy nawet o 3%, co przekłada się na niższą lojalność względem marki.
W samochodach klasy premium szczególnego znaczenia nabiera integracja usług: kierowcy chcą, by nawigacja uwzględniała wolne ładowarki, kalendarz spotkań z telefonu i prognozy pogody, układając trasę w optymalny sposób. Jednocześnie technologia nie może dominować – aż 54% uczestników badania wyraża obawę przed „przeładowaniem” kabiny ekranami i alertami.
Etap życia ważniejszy niż metryka
Tradycyjne kategorie socjodemograficzne przestają tłumaczyć wybory transportowe. O mobilności decyduje raczej sytuacja życiowa: młodzi rodzice potrzebują przestrzeni i przewidywalności, single pracujący zdalnie częściej eksperymentują z car-sharingiem, a doświadczone zawodowo osoby w wieku 50+ stawiają na komfort i bezpieczeństwo. Badanie pokazało, że cztery na pięć decyzji o zakupie lub zmianie środka transportu zapadają w reakcji na nowy etap życia, a nie z powodu samej zmiany dochodu czy wieku.
Zjawisko to wpisuje się w obserwacje Eurostatu, według których Europejczycy – w tym Polacy – rzadziej wiążą tożsamość z pracą zawodową, a częściej z jakością spędzanego czasu. Pandemia, niepewność geopolityczna i presja inflacyjna sprawiły, że przewidywalność oraz bezpieczeństwo stały się walutą cenniejszą niż szybki awans.
Co dalej dla producentów i miast
Wnioski z badań jasno wskazują, że branża motoryzacyjna musi przedefiniować ofertę: zamiast obiecywać „więcej koni mechanicznych”, powinna proponować ekosystem usług – od ładowania po cyfrowe planowanie podróży i subskrypcyjne pakiety serwisowe. Równocześnie miasta stoją przed zadaniem uspójnienia różnych form transportu, aby mieszkańcy mogli bezproblematycznie łączyć metro, rower, auto i piesze odcinki. Analitycy rynku przewidują, że już w 2030 r. udział klasycznych zakupów samochodów w gotówce zmaleje poniżej 40%, a dominować będą leasing konsumencki i elastyczne abonamenty.
Rosnąca rola jakości życia sprawia, że wygrywać będą ci producenci i operatorzy transportu, którzy zaoferują komfort równoważony ekologiczną odpowiedzialnością. Badanie pokazuje, że Polacy dojrzeli do mobilności postrzeganej nie jako cel sam w sobie, lecz jako narzędzie budowania harmonii pomiędzy pracą, rodziną i odpoczynkiem.
Prognozowane kierunki zmian
Nadchodząca dekada prawdopodobnie przyniesie dalsze przesunięcie akcentów: większy udział pojazdów elektrycznych, dynamiczny rozwój ładowarek wzdłuż głównych tras oraz coraz bardziej zintegrowane aplikacje mobilne. W miarę jak Unia Europejska dąży do ograniczenia emisji CO₂ w transporcie o 55% do roku 2030, kluczowe stanie się nie tylko projektowanie samochodów, lecz także ujednolicanie systemów płatności, standardów ładowania i zarządzania ruchem. Polscy konsumenci, jak wskazuje omawiane badanie, są gotowi na tę zmianę, pod warunkiem że nowa mobilność będzie wygodna, przewidywalna i dyskretna. Producentom oraz decydentom pozostaje zatem zadbać, by innowacje działały w tle – dokładnie tak, jak życzą sobie tego użytkownicy.