Choć ostatnie zimy są łagodniejsze niż te, które pamiętają starsi kierowcy, nawet kilkucentymetrowa warstwa śniegu potrafi w Polsce skutecznie utrudnić dojazd do pracy czy wypad w góry. Nic więc dziwnego, że właśnie od listopada do lutego rośnie zainteresowanie samochodami z napędem wszystkich kół. W poniższym zestawieniu sprawdzamy, czy kwota 20 000 zł wystarczy, by znaleźć egzemplarz, który faktycznie poprawi trakcję, a przy tym nie zrujnuje portfela po pierwszej wizycie w serwisie.
Do analizy wykorzystano ogłoszenia z wiodących portali motoryzacyjnych, statystyki awaryjności TÜV i DEKRA oraz dane producentów dotyczące planowych czynności serwisowych. Pod uwagę braliśmy auta zarejestrowane w kraju, bez deklarowanych uszkodzeń strukturalnych, z aktualnym badaniem technicznym i ceną nieprzekraczającą 20 000 zł. Modele pogrupowano według przedziałów cenowych, aby ułatwić porównanie.
Dlaczego wybór napędu 4x4 poniżej 20 000 zł wymaga chłodnej kalkulacji?
Układ przenoszący moment na wszystkie koła jest znacznie bardziej skomplikowany niż klasyczny napęd przedni czy tylny. Centralny dyferencjał, sprzęgło wielopłytkowe lub reduktor, dodatkowy wał napędowy i kolejny mechanizm różnicowy oznaczają więcej punktów potencjalnej awarii. Każda z tych części potrafi kosztować kilka tysięcy złotych, co przy cenie zakupu wynoszącej kilkanaście tysięcy może okazać się finansową „miną”. Dlatego podczas jazdy próbnej należy sprawdzić, czy wszystkie koła faktycznie przenoszą moment, a układ nie sygnalizuje błędów.
Serwisy specjalizujące się w regeneracji układów AWD najczęściej wymieniają zerwane łańcuchy w skrzyniach rozdzielczych Subaru i zużyte sprzęgła Haldex montowane w autach koncernu Volkswagen. Naprawa pierwszego problemu to wydatek rzędu 1800 zł, a kompleksowa obsługa Haldexa – 2500–3000 zł. Rozsądny kupujący powinien więc zabezpieczyć dodatkowe 15–25 % ceny pojazdu na prace serwisowe tuż po zakupie.
Propozycje do 8 000 zł – japońska prostota i stare niemieckie patenty
W najniższym przedziale cenowym królują pojazdy z końca lat 90. i początku XXI w. Szczególnie warte uwagi są Subaru Legacy BH i Forester SF z wolnossącymi bokserami 2.0. Stały napęd Symmetrical AWD jest trwały, jednak korozja progów i tylnych kielichów amortyzatorów potrafi zaskoczyć. Warto poprosić o zdjęcia podwozia lub skorzystać z podnośnika.
Alternatywą są miniwany Suzuki Wagon R+ oraz Ignis. Oba korzystają ze sprzęgła wiskotycznego, które rzadko wymaga interwencji. Litrowy silnik K10 jest oszczędny (6–7 l/100 km), lecz powyżej 120 km/h robi się głośno. Egzemplarze po modernizacji z 2003 r. mają lepiej uszczelnioną klapę tylną oraz wzmocnione odbojniki zawieszenia.
Dla rodzin przydatny może okazać się Seat Alhambra lub Volkswagen Sharan z napędem 4Motion oraz silnikiem VR6 2.8. Jednostka pracuje na łańcuchu, więc odpada koszt wymiany paska rozrządu, jednak spalanie na poziomie 12–14 l/100 km w mieście trzeba zaakceptować. Przy zakupie należy skontrolować temperaturę pracy automatycznej skrzyni biegów i stan przewodów chłodzących olej ATF.
Środek stawki 8–14 000 zł – crossovery z początków mody na SUV-y
Podnosząc budżet do około 14 000 zł, otrzymujemy dostęp do nowszych konstrukcji z lepszym wyposażeniem. Popularnym wyborem w tym segmencie jest Fiat Panda II 4x4. Układ pochodzi z Opla Corsy, wykorzystuje sprzęgło wiskotyczne i w praktyce sprawdza się zaskakująco dobrze na ośnieżonych drogach. Przy przebiegu przekraczającym 250 000 km wiskozę można zregenerować za około 1500 zł.
Kolejną interesującą opcją jest Renault Scenic RX4 – minivan, w którym napęd 4x4 opracował austriacki Steyr-Daimler-Puch. Diametralnie zmienione tylne zawieszenie oraz wyższa podłoga wymagają dokładnej kontroli korozji. W benzynowym silniku 2.0 16V należy sprawdzić stan cewek zapłonowych i szczelność kolektora dolotowego.
Dla poszukujących pełnoprawnego SUV-a godny rekomendacji jest Hyundai Santa Fe I z dieslem 2.0 CRDi. Jednostka ma klasyczną turbosprężarkę bez zmiennej geometrii, co zwiększa trwałość przy wyższych przebiegach. Najczęstsze bolączki to wyrobione tuleje tylnego zawieszenia (600–800 zł z geometrią) i przeciekające uszczelki pokrywy zaworów.
Górny pułap 14–20 000 zł – terenówki z prawdziwego zdarzenia i napęd quattro ze sportowym rodowodem
Kiedy do dyspozycji jest pełne 20 000 zł, na rynku pojawiają się auta z ramą, reduktorem i blokadami dyferencjałów. Suzuki Grand Vitara I z benzynowym silnikiem 2.0 to klasyk: napęd załącza się dźwignią, a prześwit 200 mm można łatwo podnieść zestawem sprężyn i amortyzatorów. Łańcuch w rozdzielni warto wymienić profilaktycznie po 240 000 km, koszt to około 1800 zł z robocizną.
Po amerykańskiej stronie oceanu kusi Ford Explorer II 4.0 SOHC. Jego atutem jest elastyczny, sześciocylindrowy motor i spory uciąg (2,8 t). Przed zakupem należy obejrzeć prowadnice łańcucha rozrządu – ich pęknięcie oznacza demontaż silnika, operację wycenianą na 4000–5000 zł.
Na przeciwnym biegunie znajduje się Audi S4 B6 Avant z wolnossącym V8 4.2, które oferuje 344 KM przenoszone stałym napędem quattro. Przy przebiegach 250 000 km i więcej trzeba weryfikować stan łańcuchów rozrządu umieszczonych z tyłu jednostki oraz szczelność układu smarowania. Zestaw części do kompleksowej wymiany to wydatek ponad 6000 zł.
Na co zwrócić uwagę przed finalną decyzją?
Najważniejszym etapem oględzin jest jazda próbna po śliskiej nawierzchni. Opóźnienie w dołączaniu tylnej osi, nietypowe wibracje wału czy piski dochodzące z dyferencjału to sygnały ostrzegawcze. Warto podłączyć komputer diagnostyczny nie tylko do sterownika silnika, lecz także do modułów ABS i ESP; część samochodów dezaktywuje napęd, gdy systemy te zgłoszą błąd czujnika prędkości koła.
Tuż po zakupie należy wymienić wszystkie płyny w układzie przeniesienia napędu – olej w skrzyni biegów, skrzyni rozdzielczej, dyferencjałach oraz filtr i olej w sprzęgle Haldex, jeżeli auto jest w nie wyposażone. Kompleksowy serwis zamyka się zwykle w 700–1100 zł i znacząco wydłuża żywotność elementów mechanicznych.
Przykłady przedstawione powyżej pokazują, że rynek aut z napędem wszystkich kół do 20 000 zł jest zaskakująco różnorodny – od zwinnych maluchów, przez praktyczne crossovery, aż po rasowe terenówki i szybkie kombi. Kluczem do sukcesu pozostaje skrupulatna weryfikacja stanu technicznego oraz zachowanie rezerwy finansowej na nieuniknione wydatki serwisowe.