Rosnące ceny paliw ciekłych, coraz ciaśniejsze limity emisji CO₂ oraz wahania kosztów energii elektrycznej sprawiają, że konstruktorzy wracają do technologii, które jeszcze kilka lat temu wydawały się schyłkowe. Jedną z nich jest napęd LPG. Renault sięga po tę opcję w odświeżonym Capturze, montując fabryczny silnik 1.2 TCe Eco-G 120. Nowa konfiguracja ma rozpędzić sprzedaż w klasie B-SUV, łącząc umiarkowaną cenę z 50-litrowym zbiornikiem gazu i sumarycznym zasięgiem sięgającym 1400 km. Co dokładnie kryje się pod hasłami „więcej mocy” i „tańsza jazda”, a przede wszystkim – jak wpisuje się to w europejskie realia regulacyjne?
LPG w nowym świetle: regulacje, podaż i ceny
Unijny pakiet „Fit for 55” podnosi producentom poprzeczkę, wymuszając średnią flotową emisję 93 g CO₂/km w 2025 r. oraz ograniczenie do zera w 2035 r. W efekcie marki, które nie są jeszcze gotowe na pełną elektryfikację wolumenowych modeli, potrzebują tymczasowych rozwiązań obniżających emisję i koszty. LPG nadal spełnia tę rolę: spala się o ok. 10 proc. czyściej od benzyny pod względem CO₂ i ogranicza emisję cząstek stałych niemal do zera. W Polsce litr autogazu kosztował w I kw. 2024 r. średnio 3,25 zł, wobec 6,55 zł za Pb95. Ponad 46 tys. stacji w Europie i blisko 7000 w kraju gwarantują gęstą sieć tankowania, co czyni z LPG namacalne wsparcie dla flot i użytkowników prywatnych, zwłaszcza przy dużych przebiegach.
Nowa jednostka 1.2 TCe Eco-G 120 – parametry i dynamika
Trzycylindrowy silnik 1.2 l z turbodoładowaniem rozwija 120 KM przy 4500 obr./min oraz 200 Nm w szerokim zakresie 2000–3500 obr./min. To wzrost o 20 KM i 30 Nm względem wcześniejszej wersji Eco-G 100. Według wewnętrznych pomiarów producenta Captur przyspiesza od 0 do 100 km/h w 12 s i rozpędza się maksymalnie do 185 km/h, przy czym przejście z 80 do 120 km/h na czwartym biegu skrócono o 1,5 s. Deklarowane średnie zużycie paliwa to 7,2 l LPG lub 5,9 l benzyny na 100 km w cyklu mieszanym WLTP, a emisja CO₂ wynosi odpowiednio 117 i 133 g/km. Dzięki fabrycznemu montażowi w Douai silnik objęty jest tą samą gwarancją, co wersje benzynowe i hybrydowe.
Zasięg i architektura podwójnego zasilania
Wykorzystanie 50-litrowego zbiornika toroidalnego, umieszczonego pod podłogą bagażnika, pozwoliło zachować łączną pojemność kufra 422 l. W parze z 48 l benzyny całkowity zasięg katalogowy przekracza 1400 km – o około 300 km więcej niż w poprzednim Capturze LPG. W praktyce przy autostradowym 130 km/h komputer pokładowy wskazuje zużycie poniżej 9 l gazu, co nadal przekłada się na ponad 550 km na jednym tankowaniu LPG. Przełączanie między paliwami jest automatyczne; uruchomienie odbywa się na benzynie, a po rozgrzaniu silnika układ sam przechodzi na gaz. Całość instalacji – wtryskiwacze fazy lotnej, filtr, sterownik – zintegrowano z magistralą komunikacyjną pojazdu, dzięki czemu kierowca otrzymuje identyczne komunikaty diagnostyczne jak w odmianach benzynowych.
Ekonomika posiadania: floty i klienci prywatni
Różnica w cenie litra paliwa przekłada się na oszczędność rzędu 18–20 gr na każdy przejechany kilometr wobec benzynowej wersji TCe 115. Dla firmy flotowej pokonującej 30 tys. km rocznie oznacza to niemal 6000 zł oszczędności w paliwie przy zachowaniu niższego podatku od emisji CO₂ we Francji czy Włoszech. Z kolei w Polsce, gdzie obowiązuje wyższa akcyza na benzynę niż na LPG, koszt tankowania można obniżyć o ok. 45 proc. Warto też zauważyć, że serwis instalacji gazowej w Capturze został włączony do standardowego harmonogramu przeglądów co 30 tys. km, a filtr fazy ciekłej wymieniany jest co 120 tys. km. Oznacza to brak dodatkowych wizyt serwisowych i pełną kalkulację TCO w jednym budżecie.
Miejsce Captura w dynamicznym segmencie B-SUV
Segment miejskich crossoverów rośnie w tempie 8 proc. rocznie w Europie Środkowej, a napędy alternatywne odpowiadają już za 36 proc. sprzedaży. W tej części rynku Captur konkuruje z modelami takimi jak Dacia Duster ECO-G, Kia Stonic 1.0 LPI czy Hyundai Bayon LPG. Atutem Renault jest wyższa moc oraz bogatsze pakiety systemów ADAS: monitor koncentracji kierowcy, kamera 360 ° i automatyczny tryb Smart, który w czasie rzeczywistym dobiera charakterystykę przepustnicy i układu kierowniczego. Cena odmiany Evolution Eco-G 120 startuje od 95 tys. zł, co plasuje ją między wersją benzynową a hybrydową E-Tech 160; dopłata do hybrydy to ponad 15 tys. zł przy wyższym, choć wciąż ograniczonym, zużyciu oleju napędowego dla ładowarek publicznych.
Perspektywa średnioterminowa dla technologii LPG
Choć elektromobilność staje się strategicznym filarem europejskich planów klimatycznych, infrastruktura ładowania i ceny energii wciąż ograniczają masową adopcję BEV w klasie budżetowej. W tym przejściowym okresie napęd LPG, zwłaszcza w kombinacji z małolitrażowym turbo, stanowi skuteczny bufor regulacyjno-ekonomiczny. Captur Eco-G 120 pokazuje, że przy zachowaniu umiarkowanej ceny zakupu można uzyskać realne obniżenie kosztów eksploatacji oraz wartości emisji, nie rezygnując ze zwinności i zasięgu, których oczekują klienci. Tym samym LPG, choć nie jest rozwiązaniem docelowym w horyzoncie 2035+, pozostaje ważnym elementem miksu napędowego na nadchodzącą dekadę.