Nadmiar SUV-ów sprawił, że klasyczne sedany zaczęły znikać z europejskich ulic, jednak ich globalny rynek wcale nie umarł. W Chinach – największym placu boju dla motoryzacji – wciąż toczy się zacięta walka w segmencie D. Najnowszym zawodnikiem jest odświeżone Mondeo, model, który przez lata zyskał status praktycznej limuzyny o zacięciu do dynamicznej jazdy. Po kuracji odmładzającej samochód powraca w formie mającej przyciągnąć zarówno dotychczasowych entuzjastów marki, jak i młodsze pokolenie kierowców.

Premiera na chińskim rynku: co, gdzie, kiedy?

Światowy debiut zmodernizowanego Mondeo odbył się podczas wystawy Guangzhou Automotive Technology Expo 2025, wydarzenia skupiającego największe technologiczne nowości w branży. Samochód powstaje w ramach joint venture Changan-Ford w zakładzie Hangzhou i przeznaczony jest głównie na rynek chiński oraz kraje Bliskiego Wschodu, gdzie występuje pod nazwą Taurus. Europa pożegnała się z Mondeo w 2022 roku, lecz skala sprzedaży sedanów w Państwie Środka – ponad cztery miliony sztuk rocznie – uzasadnia dalszy rozwój modelu. W gamie Forda pełni on rolę alternatywy dla takich rywali, jak Volkswagen Passat LingDu, Toyota Camry czy Honda Accord, a więc aut, które w Azji cieszą się niezmienną popularnością.

Zewnętrzna metamorfoza: subtelne detale, wyraźny efekt

Z perspektywy wymiarów Mondeo pozostał niezmieniony – 4935 mm długości, 1880 mm szerokości i 1500 mm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 2945 mm. Kluczowe różnice kryją się w detalach. Przeprojektowane reflektory są węższe i połączone pasem świetlnym LED, co wizualnie poszerza nadwozie. Monumentalna kratka chłodnicy otrzymała podświetlane kontury, z kolei dolne lampy zintegrowano z wyraźniej rysowanym zderzakiem, nadając przodowi minimalistyczny charakter. Z tyłu zdobią go nowe, trójwymiarowe lampy, napis z nazwą modelu przeniesiony na środek klapy oraz dyfuzor inspirowany sportowymi wariantami ST.

Chromowane listwy boczne i chowane klamki nie tylko podkreślają elegancki profil, ale także ograniczają zaburzenia aerodynamiki. Współczynnik oporu powietrza Cx wynosi 0,29 – wynik porównywalny z Mercedesem Klasy E. Dopełnieniem są 18- lub 19-calowe felgi o nowym, trójramiennym wzorze. Wprowadzono także możliwość dwukolorowego malowania karoserii z czarnym dachem, co ma trafić w gusta młodszych odbiorców.

Cyfrowy kokpit i ergonomia: krok w stronę premium

Kokpit został zdominowany przez zestaw dwóch wyświetlaczy zamkniętych pod jedną taflą szkła. Przed kierowcą pracuje 12,3-calowy panel z wirtualnymi zegarami, a tuż obok rozciąga się 27-calowy ekran 4K obsługujący system SYNC+ najnowszej generacji. Interfejs zapewnia bezprzewodowe Apple CarPlay, Android Auto oraz aktualizacje OTA, a całość wspiera ośmiordzeniowy procesor firmy Qualcomm. Inżynierowie wrócili też do fizycznych przycisków dla klimatyzacji, głośności i świateł awaryjnych, co stanowi ukłon w stronę intuicyjnej obsługi.

Wśród opcji wyposażenia znajdują się nagłośnienie Bang & Olufsen (10 głośników), tapicerka z perforowanej skóry o podwójnym ściegu, nastrojowe oświetlenie wnętrza 64 kolorami i bezprzewodowa ładowarka o mocy 15 W. Pakiet systemów wspomagających poziomu 2, obejmujący adaptacyjny tempomat, centrowanie pasa ruchu i półautomatyczne zmiany pasa, pozwala na półautonomiczną jazdę do 130 km/h.

Napędy, osiągi i dane techniczne

Pod maską pracują wyłącznie silniki benzynowe z rodziny EcoBoost z bezpośrednim wtryskiem. Podstawowy wariant wykorzystuje czterocylindrową jednostkę 1.5 l generującą 190 KM i 264 Nm, która przyspiesza do 100 km/h w 7,9 s. Flagowa konfiguracja to 2.0 l o mocy 261 KM i 408 Nm, współpracująca z 8-stopniowym automatem i rozpędzająca samochód do setki w 6 s. Oba napędy przenoszą siłę na przednie koła, lecz producent sygnalizuje prace nad miękką hybrydą 48 V, mogącą obniżyć zużycie paliwa o 8–10%.

Zawieszenie przednie typu McPherson zestawiono z układem wielowahaczowym z tyłu, a opcjonalne amortyzatory o zmiennej charakterystyce umożliwiają przełączanie trybów jazdy. Układ hamulcowy z tarcza­mi 308 mm z przodu i 302 mm z tyłu wspierany jest przez funkcję automatycznego suszenia przy intensywnych opadach.

Ceny, dostępność i perspektywy rynkowe

Cennik odświeżonego Mondeo w Chinach rozpoczyna się od 154 800 juanów, co przy obecnym kursie oznacza równowartość około 80 000 zł. Wersja z większym silnikiem przekracza 185 000 juanów. Według danych China Passenger Car Association segment, w którym operuje Mondeo, odnotował w 2024 roku 9-procentowy wzrost sprzedaży, co daje modelowi duży potencjał. Dealerzy w regionie Zatoki Perskiej spodziewają się podobnych cen, choć pod inną nazwą handlową. Przedstawiciele Forda podkreślają, że eksport do Europy pozostaje mało prawdopodobny z powodu rygorystycznych norm emisji oraz wewnętrznego pozycjonowania crossoverów, lecz scenariusz powrotu nie jest całkowicie wykluczony, jeśli popularność sedanów w Unii zacznie ponownie rosnąć.