Już 24 czerwca wchodzi w życie rozporządzenie podnoszące opłatę za obowiązkowy kurs reedukacyjny dla kierowców zatrzymanych za prowadzenie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Cena wzrośnie z 500 do 2 500 zł, co ma pokryć realne koszty szkolenia i wzmocnić funkcję prewencyjną sankcji. WORD-y przygotowują się na nowe zasady, a zainteresowani muszą liczyć się z dużo poważniejszym obciążeniem finansowym niż dotychczas.
Czym właściwie jest kurs reedukacyjny
Szkolenie to dwudniowy cykl zajęć, łącznie 16 godzin lekcyjnych, prowadzony wyłącznie w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Na kurs trafiają osoby, którym zatrzymano prawo jazdy za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków. Uczestnictwo nie kasuje punktów karnych ani nie skraca okresu zakazu prowadzenia – jest dodatkowym warunkiem odzyskania uprawnień.
Program obejmuje zajęcia z lekarzami, psychologami transportu i instruktorami bezpieczeństwa ruchu drogowego. Omawiane są skutki zdrowotne i społeczne spożywania substancji psychoaktywnych, analiza wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców oraz podstawy prawne odpowiedzialności karnej. Zaliczenie wymaga stuprocentowej frekwencji; nie przewidziano testu końcowego.
Po ukończeniu kursu uczestnik otrzymuje zaświadczenie, które w ciągu 30 dni musi złożyć w wydziale komunikacji właściwym dla miejsca zamieszkania. Brak dokumentu skutkuje przedłużeniem lub ponownym zatrzymaniem prawa jazdy.
Skąd pięciokrotna podwyżka
Dotychczasowa stawka 500 zł obowiązywała od 2019 r. i – jak wskazują dyrektorzy WORD-ów – nie pokrywała nawet kosztów wynajmu sal, honorariów wykładowców i materiałów dydaktycznych. Po czterech latach inflacji oraz zmian w przepisach dotyczących wynagrodzeń lekarzy i psychologów różnica między przychodem z opłat a realnym wydatkiem sięgała kilkuset złotych na osobę.
Ministerstwo Zdrowia, które zgodnie z ustawą o kierujących pojazdami odpowiada za program kursów dla kierowców pijanych, przeprowadziło wewnętrzną analizę i wyliczyło średni koszt szkolenia na ok. 2 350 zł. Dla zachowania jednolitej stawki w całym kraju ustalono ją na 2 500 zł. Resort podkreśla, że oprócz wyrównania kosztów chodzi o wysoki efekt odstraszający – podobne podejście rekomenduje m.in. Światowa Organizacja Zdrowia.
Przykłady innych państw potwierdzają tę logikę: w Niemczech kursy „MPU” dla nietrzeźwych kierowców kosztują równowartość 4–6 tys. zł, a w Czechach mandat za jazdę po alkoholu wynosi nawet 20 tys. zł. Polskie władze uznały więc, że dotychczasowy poziom sankcji finansowej był zbyt niski na tle Europy.
Konsekwencje dla kierowców i ośrodków
Dla osób, które odzyskują uprawnienia po utracie prawa jazdy, wydatek 2 500 zł będzie dodatkowym obciążeniem obok grzywien sądowych, kosztów opinii biegłego oraz badań lekarskich. Łączna suma może przekroczyć 5 tys. zł, co według ekspertów od polityki bezpieczeństwa drogowego ma skłonić część sprawców do rezygnacji z jazdy pod wpływem w obawie przed druzgocącymi kosztami finansowymi.
WORD-y z kolei liczą, że wyższa opłata ustabilizuje ich budżety, zwłaszcza że liczba standardowych egzaminów na prawo jazdy od lat spada. Dzięki nowym stawkom ośrodki będą mogły korzystniej wynagradzać psychologów i lekarzy, a także inwestować w nowoczesne materiały multimedialne do analiz rzeczywistych wypadków.
Organizacje kierowców podnoszą jednak argument dostępności: dla osób z mniejszych miejscowości, gdzie zarobki są niższe, tak wysoka opłata może być barierą utrudniającą szybką readaptację do ruchu drogowego. Pojawiają się głosy, że część skazanych będzie odwlekać przejście kursu, a tym samym dłużej jeździć bez uprawnień, co stwarza dodatkowe ryzyko na drogach.
Podstawa prawna i terminy realizacji
Zmianę wprowadza nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia z 5 czerwca 2024 r. w sprawie kursów reedukacyjnych w zakresie problematyki alkoholowej i narkotykowej. Akt prawny został opublikowany w Dzienniku Ustaw 10 czerwca, a vacatio legis ustalono na 14 dni. Oznacza to, że każdy kurs rozpoczynający się 24 czerwca lub później będzie już rozliczany według nowej stawki.
Starosta kieruje na szkolenie w drodze decyzji administracyjnej, gdy sąd postanowi o zatrzymaniu prawa jazdy z powodu prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości albo gdy policja stwierdzi obecność narkotyków w organizmie kierowcy. Na wykonanie decyzji ukarany ma maksymalnie 30 dni od otrzymania wezwania. Po tym terminie dokumenty uprawniające do kierowania mogą zostać cofnięte w trybie natychmiastowym.
Chociaż nowe przepisy nie przewidują możliwości rozłożenia opłaty na raty, część WORD-ów zapowiada wprowadzenie wewnętrznych mechanizmów ulgowych, np. współpracy z fundacjami wspierającymi osoby uzależnione. Jednak ostateczna decyzja w tej sprawie będzie zależeć od dyrektora konkretnego ośrodka i lokalnych uwarunkowań budżetowych.