Odcinkowy pomiar prędkości (ang. Average Speed Enforcement) należy dziś do najszybciej rozbudowywanych narzędzi kontroli ruchu w Europie. System, który oblicza średnią prędkość pojazdu pomiędzy dwiema bramownicami, skutecznie zmniejsza liczbę poważnych wypadków – według Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu aż o 30% na objętych nim odcinkach. Dla kierowców oznacza to jednak pojawienie się nowego źródła stresu. Aby ułatwić życie użytkownikom, południowokoreański producent Kia udostępnił fabryczną funkcję, która prowadzi kierowcę przez cały „tunel” pomiarowy i niemal eliminuje ryzyko złamania limitu prędkości.

Dlaczego odcinkowe pomiary prędkości rosną w siłę

W Polsce za wdrażanie tej technologii odpowiada Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Na początku 2024 r. sieć liczyła 114 aktywnych odcinków, obejmujących łącznie ponad 660 km dróg krajowych, ekspresowych i autostrad. Do 2025 r. planowana jest instalacja kolejnych 40 segmentów. W przeciwieństwie do klasycznych fotoradarów system rejestruje wykroczenia nie punktowo, lecz na całym monitorowanym dystansie, co z perspektywy bezpieczeństwa przekłada się na mniejszą liczbę nagłych manewrów oraz płynniejszy ruch.

Cyfrowy asystent: jak Kia minimalizuje ryzyko mandatu

Najnowsze modele marki – m.in. elektryczne EV9, hybrydowa Sportage oraz kompaktowa K4 – zostały wyposażone w rozszerzony pakiet ADAS obejmujący tryb „Average Speed Zone Assist”. Rozwiązanie działa w czterech krokach: najpierw ostrzega sygnałem dźwiękowym o zbliżaniu się do bramownicy, następnie kolorystycznie podkreśla aktualną prędkość na zestawie cyfrowych wskaźników i wyświetlaczu HUD, później prezentuje na ekranie środkowym dozwolony limit, długość odcinka oraz na bieżąco obliczaną średnią, a na koniec innym tonem informuje o wyjeździe z kontrolowanego fragmentu. Dzięki temu kierowca nie musi prowadzić „w pamięci” skomplikowanych kalkulacji, a dodatkowe ostrzeżenia wizualne podnoszą bezpieczeństwo jazdy po zmroku.

Instrukcja obsługi: włączanie funkcji krok po kroku

Aktywacja asystenta jest prosta. W menu systemu nawigacyjnego należy wejść w zakładkę „Ustawienia”, następnie wybrać sekcję „Ostrzeżenia kierowcy” i zaznaczyć pozycję „Odcinkowy pomiar prędkości”. W pojazdach przeznaczonych na rynki, gdzie ostrzeganie przed kontrolą prędkości jest zabronione (np. Niemcy, Szwajcaria czy Austria), opcja ta może być domyślnie ukryta; odblokowanie możliwe jest wyłącznie po przekroczeniu granicy oraz potwierdzeniu komunikatu o zgodności z lokalnymi przepisami.

Konsekwencje finansowe i punktowe dla przekraczających limit

Obowiązujący taryfikator w Polsce przewiduje: do 10 km/h – 50 zł i 1 punkt karny; 11–15 km/h – 100 zł i 2 punkty; 16–20 km/h – 200 zł i 3 punkty; 21–25 km/h – 300 zł i 5 punktów; 26–30 km/h – 400 zł i 7 punktów; 31–40 km/h – 800 zł i 9 punktów; 41–50 km/h – 1 000 zł i 11 punktów; 51–60 km/h – 1 500 zł i 13 punktów; 61–70 km/h – 2 000 zł i 14 punktów; powyżej 71 km/h – 2 500 zł i 15 punktów. W razie recydywy – czyli ponownego przekroczenia o ponad 31 km/h w ciągu dwóch lat – kary finansowe zostają podwojone.

Co warto wiedzieć przed zagraniczną podróżą

Choć funkcja ostrzegania przed odcinkowym pomiarem zwiększa bezpieczeństwo, jej legalność nie jest uniwersalna. We Francji, Hiszpanii czy we Włoszech powiadomienia działają bez ograniczeń, natomiast w Austrii lub Niemczech już samo informowanie o lokalizacji kontroli może zakończyć się grzywną. Kierowca planujący wyjazd za granicę powinien więc sprawdzić przepisy docelowego kraju oraz – w razie potrzeby – dezaktywować alerty w ustawieniach, aby uniknąć niepotrzebnych problemów podczas kontroli drogowej.